Ponad 260 projektów BO do kosza. Na liście do głosowania zostało 356

27 października 2020, 7:00
Ewelina Oleksy

Urząd Miejski w Gdańsku zakończył weryfikację wniosków złożonych do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Urzędnicy zdecydowali więc, które projekty trafią na listę do głosowania, a które nie. W koszu wylądowały w sumie 263 projekty. Procentowo to więcej niż w ubiegłym roku - przyznają urzędnicy.



Jak tłumaczą urzędnicy, w trakcie weryfikacji część projektów została wycofana przez samych wnioskodawców, np. poprzez połączenie z innym. Część została już na samym początku odrzucona z uwagi na brak wersji papierowej wniosku wraz z podpisem mieszkańca popierającego wniosek, a pozostałe, po ponad trzymiesięcznej weryfikacji, zostały ocenione pozytywnie lub negatywnie.

Statystyki:
  • projekty przyjęte do weryfikacji - 619
  • projekty odrzucone formalnie (m.in. przez brak wersji papierowej wniosku, brak możliwości realizacji z uwagi na teren niegminny) - 139
  • projekty odrzucone w trakcie weryfikacji - 124
  • projekty przyjęte do głosowania - 356


Kilka przyczyn odrzucania projektów



W sumie z rekordowej liczby zgłoszonych wniosków na listę do głosowania trafi ostatecznie 356 projektów. Głosowanie odbędzie się w terminie 16-30 listopada. W jego ramach mieszkańcy zdecydują, na co miasto ma wydać 18,4 mln zł. Urzędnicy tłumaczą, dlaczego tak dużo projektów musieli odrzucić.

Czytaj też: Gdańsk wprowadza zielony Budżet Obywatelski

- Podczas weryfikacji najczęstsze przyczyny ocen negatywnych to m.in.: sprzeczność z programami i strategami Miasta, czyli kolizja z planowanymi lub realizowanymi zadaniami; koszt projektu nie mieści się w przewidywanych kosztach dzielnicowych, projekt planowany na terenach przy wspólnotach, które nie wydzierżawiły lub wykupiły terenu przylegającego do budynków, projekty planowane na terenach planowanych do sprzedaży - wymienia Marta Formella z biura prasowego gdańskiego magistratu. - W porównaniu do ubiegłego roku odrzuceń procentowo jest więcej, ale też trzeba dodać, że wiele z tych ocen negatywnych spowodowanych jest przez brak wersji papierowej oraz to, że projekty dotyczyły terenów niegminnych. Warto dodać, że są wśród projektów przyjętych do głosowania takie, które początkowo były odrzucone, a jednak dzięki odwołaniu wnioskodawcy, po spotkaniach z Zespołem Konsultacyjnym, takie projekty udawało się ocenić pozytywnie - zaznacza.

Dzielnicowi radni niepocieszeni



Lista zarówno odrzuconych, jak i przyjętych do głosowania projektów jest na miejskiej stronie poświęconej BO.

Z decyzją o odrzuceniu części projektów nie zgadzają się radni z Rady Dzielnicy Siedlce. Tam z powodu braku papierowej wersji wniosku odrzucono projekt "chodnik przy jezdni obok Zakopiańska 14" oraz "ławki na skwerze przy Malczewskiego". Ponadto pomimo wstępnej akceptacji odrzuconych zostało kilka innych wniosków, np. "zielony zakątek przy Sołeckiej" czy "plac zabaw z elementami do street workout i ławkami".

Place zabaw w Trójmieście



- Urzędnicy nie wchodzą w uzasadnieniu w szczegóły. Radni dzielnicowi podejrzewają, że tereny, na których miała być zlokalizowana część odrzuconych projektów BO, miasto będzie chciało w najbliższym czasie sprzedać - wskazuje Mirosław Koźbiał z RD Siedlce.

W Gdyni i Sopocie już po głosowaniu



W Gdyni pod koniec czerwca zakończyła się kolejna edycja BO. W jej ramach zrealizowanych będzie 116 projektów dzielnicowych i jeden projekt miejski, którym będzie zakup wozu strażackiego dla strażaków z Wiczlina.

Wyniki BO w Gdyni



Ogólna frekwencja wyniosła 12,66 proc.

W Sopocie głosowanie odbywało się w terminie 7-21 września. Frekwencja wyniosła blisko 14 proc. Wygrały projekty związane z ekologią i ochroną zdrowia, ale nie tylko.

Wyniki BO w Sopocie

Czy urzędnicy powinni iść bardziej na rękę autorom projektów do BO?
55%

tak, bo np. brak papierowej wersji wniosku to nie powód, by go odrzucać

15%

trudno powiedzieć, to zależy od wielu czynników

30%

nie, zasady to zasady i autorzy powinni je znać, zanim zgłoszą projekt

zakończona

łącznie głosów: 505