Port jachtowy w Górkach Zachodnich zostanie rozbudowany

26 czerwca 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Katarzyna Moritz

235 miejsc do cumowania zamiast 120, nowe, olbrzymie nabrzeża, pomosty i zaplecze - tak najpóźniej do 2020 roku w ramach Pętli Żuławskiej ma zmienić się przystań jachtowa Jachtklubu Stoczni Gdańskiej w Górkach Zachodnich zobacz na mapie Gdańska. Gdańsk zmienia plany co do planowych przystani na Wyspie Sobieszewskiej.



Port jachtowy w Górkach Zachodnich (nie mylić ze zlokalizowanym po sąsiedzku Narodowym Centrum Żeglarstwa zobacz na mapie Gdańska), którym administruje z ramienia miasta Gdański Ośrodek Sportu (dawny MOSiR), powstał w 1957 roku. Założyła go grupa żeglarzy będących pracownikami Stoczni Gdańskiej. Początkowo nosił nazwę Yacht Klub Stoczni Gdańskiej, w latach 90. zmienioną na Jachtklub Stoczni Gdańskiej (operator przystani), a następnie na obecną.

O tym, że miejsce to ma być rozbudowane w ramach kolejnego etapu programu Pętli Żuławskiej informowaliśmy już w zeszłym roku. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska przygotowała dokładne wytyczne i ogłosiła właśnie przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego dla rozbudowy tego portu.

Zardzewiałe nabrzeża, luźne pachołki, pokruszony beton

Port znajduje się na fragmencie rozlewiska Wisły Śmiałej i ma spory, prostokątny basen, o powierzchni blisko 13 tys. m kw. W jego południowej części mogą cumować duże jachty, a w północnej mniejsze jednostki. Nabrzeża liczą łącznie 400 m; przy nich i przy pomostach może cumować łącznie 120 jednostek.

Tak atrakcyjnie położona przystań, u ujścia Wisły do Zatoki Gdańskiej, nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Widać to wyraźnie, gdy porównamy ją do zlokalizowanej tuż obok mariny Narodowego Centrum Żeglarskiego.

Tym bardziej, że stan techniczny portu jest fatalny.

Jak wynika z dokumentacji przetargowej istniejące nabrzeża są częściowo podmyte i wypłukane. Tzw. ścianka Larssena, z której są wykonane, miejscami jest skorodowana nawet w 80 proc. i 90 proc. Oczep żelbetowy w wielu miejscach jest spękany, ze znacznymi ubytkami betonu i odsłoniętym zbrojeniem. Pachołki cumownicze są luźne, bez właściwego zakotwienia w podłożu.

Blisko 100 proc. więcej nowych miejsc do cumowania

To wszystko ma się zmienić po planowanym remoncie. Zaprojektowane i wybudowane mają być nowe nabrzeża oczepowe o długości 800 m i nowe pomosty pływające o łącznej długości 307 m i szerokości 2 m. Dzięki temu zamiast obecnych 120, w porcie ma być 235 miejsc do cumowania, w tym najwięcej dla niewielkich jednostek o długości do 9 m (128 miejsc), dla jednostek do 18 m długości (55) i trzy dla największych jachtów - mierzących ponad 18 m długości.

Zmiany obejmą nie tylko nabrzeża i pomosty. Powstać mają postumenty poboru wody i energii elektrycznej, zrzutu nieczystości sanitarnych z jednostek pływających. Utwardzone zostaną droga prowadząca do portu oraz plac, na którym stać mają wyjęte po sezonie z wody jachty.

Remont będzie prowadzony w dwóch etapach, w taki sposób, by marina cały czas mogła przyjmować jednostki. Prace rozpoczną się od południowej granicy działki, następnie przeniosą się na nabrzeża i pomosty wewnętrzne.

Projekt budowlany i wykonawczy ma powstać do połowy sierpnia 2018 roku. Łącznie prace przy wbijaniu ścianki szczelnej wraz z wykonaniem oczepu, bez prac przygotowawczych do budowy i przerw związanych z wysokim stanem wody uniemożliwiającym szalowanie i betonowanie oczepu, powinny zająć ok. 300 dni roboczych (około 1,5 roku). Zakładano że prace z powinny się zakończyć w 2020 roku. Szacowany koszt przebudowy portu to 10 mln zł.

Ocena oddziaływania na środowisko opóźni inwestycje?

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska na początku maja nakazała obowiązkowe przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko dla tej inwestycji. Jak czytamy w decyzji, zakres prac będzie się wiązał z licznymi pracami rozbiórkowymi, a także pogłębianiem dna rzeki.

Tymczasem teren graniczy z obszarem siedliskowym Natura 2000 Ostoja w Ujściu Wisły. Ponadto w odległości ok. 300 m na wschód znajduje się obszar specjalnej ochrony ptaków Ujście Wisły oraz obszar chronionego krajobrazu Wyspy Sobieszewskiej i rezerwat Ptasi Raj.

- Decyzja o przeprowadzeniu kompleksowej oceny oddziaływania na środowisko może opóźnić inwestycję. Pamiętajmy, że we wszystkich przedsięwzięciach infrastrukturalnych zależy nam na tym, aby wchodziły do życia jak najszybciej i mieszkańcy mogli spełniać swoje marzenia, czy to w zakresie transportu, czy wypoczynku. Ta nowoczesna przystań będzie też stanowić dużą atrakcję dla przypływających do nas gości np. ze Szwecji i innych krajów - podkreśla Krzysztof Czopek, dyrektor Departamentu Infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim.
Gdańsk zmienia plany odnośnie przystani na Wyspie Sobieszewskiej

W ramach przedsięwzięcia "Rozwój oferty turystyki wodnej w obszarze Pętli Żuławskiej i Zatoki Gdańskiej" Gdańsk poza przystanią w Górkach Zachodnich zakłada od kilku lat też dwie nowe przystanie na Wyspie Sobieszewskiej: jedną przy ul. Nadwiślańskiej zobacz na mapie Gdańska, drugą w Świbnie zobacz na mapie Gdańska, na terenie basenu rybackiego.

W przeciwieństwie do inwestycji w Górkach Zachodnich, dla planowanej przystani przy Nadwiślańskiej zostało wydane postanowienie RDOŚ o braku potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. Obecnie trwa procedura środowiskowa. Przetarg na dokumentację projektową zostanie ogłoszony jeszcze w lipcu tego roku. Będą jednak zmiany.

- Z uwagi na aktualizację planów inwestycyjnych Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku i zaplanowanie w tej samej lokalizacji budowy przez RZGW portu dla lodołamaczy, Gmina Miasta Gdańska odstąpiła od realizacji inwestycji w tym miejscu - informuje Michał Piotrowski z biura prasowego w gdańskim magistracie. - Mając na uwadze powyższe, miasto przygotuje dokumentację projektową budowy przystani żeglarskiej "Sobieszewo Nadwiślańska" z uwzględnieniem dodatkowych 12 miejsc postojowych (łącznie minimum 47 stanowisk) planowanych uprzednio w lokalizacji Świbno oraz wskaże możliwe następne etapy przyszłej rozbudowy przystani żeglarskiej w Sobieszewie.
Tym samym informacje, które na początku czerwca wysłała wiceprezydent Gdańska do Rady Dzielnicy są już nieaktualne. Jeszcze niedawno przy Nadwiślańskiej planowano budowę przystani w formie litery "L", o łącznej długości 115 m, w sumie z 35 miejscami do cumowania i slipem do wyciągania jednostek, z niewielkim hangarem i zapleczem.

Warto dodać, że nabrzeże przy Nadwiślańskiej dwa lata temu zostało wyremontowane przez RZGW za ponad 2 mln zł. Od tego czasu są tam znacznie lepsze warunki do cumowania jednostek różnej wielkości.

Ponadto miasto w ramach planowanego zjazdu skautów z całego świata w 2023 roku i obchodów 100-lecia ZHP w przyszłym roku, planuje budowę nowej ulicy, która może przyczynić się też do powstania, od strony Martwej Wisły, przystanku tramwaju wodnego lub pomostu dla jednostek pływających. Obecnie trwają analizy tej inwestycji. Przystań powstałaby na skrzyżowaniu Nowej Turystycznej z ul. Przegalińską. zobacz na mapie Gdańska

Niewykluczone, że na wyspie powstanie też baza żeglarska Politechniki Gdańskiej. Na potrzeby tej inwestycji uczelnia otrzymała od Skarbu Państwa teren przy ul. Nadwiślańskiej zobacz na mapie Gdańska o powierzchni ponad 3 tys. m kw., po dawnym ośrodku wypoczynkowym.

Przystanie i mariny w Trójmieście

Obecnie w marinach całego Trójmiasta przy Zatoce Gdańskiej i w jej pobliżu (na Martwej Wiśle czy Motławie), jest oficjalnie około 700 miejsc do cumowania jachtów. Największa przystań - na 260 jednostek - jest obecnie w Gdyni.

W planach, poza rozbudową portu w Górkach Zachodnich, jest jeszcze rozbudowa mariny przy ul. Szopy (o 60 miejsc - obecnie jest około 100), przy Wyspie Sobieszewskiej (około 150 miejsc) czy w Gdyni przy molo rybackim (120 miejsc).
Czy w Trójmieście potrzebne są nowe przystanie?
83%

tak, będziemy lepiej wykorzystywać położenie nad wodą

8%

powinny powstawać na obrzeżach Trójmiasta

9%

nie, żeglarstwo to tylko sport dla nielicznych

zakończona

łącznie głosów: 450