Postulaty protestujących taksówkarzy na biurkach prezydentów

30 października 2020, 13:00
Maciej Korolczuk
Najnowszy artukuł na ten temat

Taksówkarze protestowali na ulicach Gdańska

W czwartek na biurka prezydentów Gdańska, Sopotu i Gdyni trafiły postulaty protestujących taksówkarzy. Od rządzących domagają się m.in. podjęcia stanowczych działań wobec "nielegalnych przewoźników" oraz powołania wzorem Warszawy lokalnego, międzyresortowego zespołu do spraw zwalczania działalności nielegalnych przewoźników. Jednocześnie zapowiedzieli, że w przypadku zignorowania ich żądań protesty będą kontynuowane i będą przybierać na sile.



Pismo z postulatami, jakie trafiło w czwartek na biurka prezydent Aleksandry Dulkiewicz, Jacka Karnowskiego i Wojciecha Szczurka, to formalnie kolejny etap protestu środowiska taksówkarzy zrzeszonych w Organizacji Terenowej NSZZ "Solidarność" Taksówkarzy Trójmiasta.

Kilka dni temu ponad stu taksówkarzy przejechało Obwodnicą Trójmiasta i Armii Krajowej pod Urząd Miasta przy Nowych Ogrodach w proteście przeciw konkurencyjnym "nielegalnym przewoźnikom", którzy świadczą usługę przewozu osób, korzystając z aplikacji mobilnych, a nie jak "tradycyjni taksówkarze" przy użyciu taksometrów, kas fiskalnych, cenników i przede wszystkim licencji wydawanej przez dany magistrat.

Korporacje taksówkarskie w Trójmieście



Główne postulaty protestujących taksówkarzy to:

  • stanowcze działania przez władze Gdańska, Sopotu i Gdyni w zakresie zwalczania nieuczciwej konkurencji Taxi, tj. nielegalnych przewoźników Ubera, Bolta, Opti, Speed Drivers i innych.
  • działania w tym zakresie służb miejskich i Urzędu Miejskiego, tj. Straży Miejskiej i innych
  • powołanie wzorem miasta stołecznego Warszawa lokalnego, międzyresortowego zespołu do spraw zwalczania działalności nielegalnych przewoźników, w skład którego wejdą: Inspekcja Transportu Drogowego, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji, Urząd Skarbowy, Państwowa Inspekcja Handlowa, Inspekcja Pracy, Straż Graniczna, Straż Miejska, Wydział Komunikacji, kierowcy taxi.

- Miasto Gdańsk, Sopot i Gdynia są organem wydającym licencję taxi, a nielegalni przewoźnicy wykonują te usługi bez licencji, taksometrów i kas fiskalnych, pomimo ułatwień w tzw. ustawie Lex Uber. Szacuje się, że w tej chwili w Trójmieście jeździ kilka tysięcy aut nielegalnych przewoźników, a kontrole z naszym udziałem i udziałem Inspekcji Transportu Drogowego to ok. 1 auto miesięcznie - uzasadnia Michał Tablewski, przewodniczący Organizacji Terenowej NSZZ "Solidarność" Taksówkarzy Trójmiasta.
Według niego nielegalni przewoźnicy to w 90 proc. firmy-pośrednicy sprowadzający imigrantów z zagranicy, którzy bez żadnej weryfikacji, kontroli i przygotowania wożą mieszkańców Trójmiasta, narażając ich na niebezpieczeństwo. Stwarzają zagrożenie i powodują wypadki drogowe, po czym często oddalają się z miejsca zdarzenia.

- Nie bez znaczenia jest fakt, jak wynika z kontroli w Warszawie, że jest to środowisko kryminogenne. W organizmach i samochodach kierowców - nielegalnych przewozów, bardzo często stwierdzane są nielegalne substancje. Posługują się oni fałszywymi dokumentami, w tym prawami jazdy, a także często przebywają w naszym kraju nielegalnie - dodaje Tablewski.
W przypadku dalszej bierności Urzędów miast Gdańska, Sopotu i Gdyni, a także służb mundurowych i administracji publicznej taksówkarze zapowiedzieli kontynuowanie protestów, "które będą przybierać na sile".

Do tematu wrócimy, gdy do pisma taksówkarzy odniosą się wszystkie trzy magistraty.


Protest taksówkarzy uważam za:
32%

słuszny, niech walczą o swoje

57%

niesłuszny, przewoźnicy korzystają z aplikacji też mają prawo do działalności

11%

trudno powiedzieć, sprawa jest złożona

zakończona

łącznie głosów: 1746