stat

Powstanie pomnik ku czci trójmiejskich alpinistów

2 listopada 2016 (artykuł sprzed 3 lat)
Patryk Szczerba

Monument upamiętniający trójmiejskich alpinistów, którzy zginęli w górach, ma stanąć w przyszłym roku przy krzyżu na cmentarzu Srebrzysko zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Zostanie sfinansowany ze zbiórki wśród członków i sympatyków Klubu Wysokogórskiego "Trójmiasto", która rozpocznie się za kilkanaście dni. Potrzebnych jest kilkadziesiąt tysięcy złotych.



Inicjatywa wyszła od dawnych członków klubu. Pomnik ma być wyrazem hołdu dla dziesięciu osób próbujących zdobywać w różnym okresie szczyty w Himalajach, Hindukuszu i Andach.

Dla tych, którzy nie wrócili

- Spotykając się w gronie klubowych przyjaciół, wracamy myślami do tych z nas, którzy stracili życie w górach. Wspominamy ich w rozmowach. Ci, którzy zaginęli w czasie wspinaczki lub zostali pochowani w rejonie wypadku, w Trójmieście swoich grobów nie mają. Z myślą o nich powstała idea, aby na jednym z gdańskich cmentarzy wznieść pomnik "Tym, którzy nie wrócili z gór" - tłumaczy Edward Taylor, jeden z inicjatorów powstania pomnika.
Monument stanie przy głównej alei, obok krzyża na cmentarzu Srebrzysko, gdzie odbywają się główne nabożeństwa.

Poparcie dla inicjatywy i lokalizacji wyrazili członkowie Komisji Kultury Rady Miejskiej w Gdańsku, Zarząd Dróg i Zieleni oraz Miejski Konserwator Zabytków.

Sprawami organizacyjnymi zajmie się Klub Wysokogórski "Trójmiasto". W najbliższych miesiącach powstanie projekt architektoniczny, który będą musieli zaakceptować jeszcze radni Gdańska.

Projekt od studentów ASP, zbiórka w toku

- Wstępnym etapem projektowania będzie praca semestralna studentów Wydziału Rzeźby gdańskiej ASP prowadzona pod kierunkiem prof. Roberta Kaji. Zajęcia studenckie rozpocznie prezentacja, którą prezes klubu, Józef Soszyński, wprowadzi studentów w tematykę gór i alpinizmu. Następnie przystąpimy do rozpisania otwartego konkursu lub zlecimy dzieło wybranemu twórcy - opowiada Edward Taylor.
Inicjatorzy zakładają, że fundusze na budowę pomnika uda się zebrać z darowizn obecnych i byłych członków klubu, a także sympatyków organizacji, bo na razie dodatkowego wsparcia finansowego nie ma. Potrzebnych jest kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Zbiórka ruszy prawdopodobnie w połowie listopada. Pieniądze będzie można wpłacać na specjalne konto.

- Liczy się każda wpłata. Chcielibyśmy, żeby 1 listopada 2017 roku lub - najpóźniej - w 2018 r., bliscy i znajomi mogli uczcić i wspomnieć naszych zmarłych tragicznie kolegów przy poświęconym im pomniku - kończy Taylor.
Czy stawiasz znicze przy "symbolicznych" pomnikach na cmentarzach?
19%

tak, zawsze staram się odwiedzać te najważniejsze

27%

tak, ale wybieram jeden, góra dwa

9%

nie, zwykle nie mam na to czasu

45%

nie, koncentruję się na grobach najbliższych

zakończona

łącznie głosów: 359