Tak trenują policyjni komandosi

17 października 2020, 9:00
Rafał Borowski
Zobacz, jak trenują policyjni komandosi w koszarach na Złotej Karczmie

To właśnie oni są wysyłani do najbardziej niebezpiecznych sytuacji. Przede wszystkim wtedy, gdy trzeba zatrzymać uzbrojonych przestępców. Tym razem przybliżymy pracę policyjnych komandosów, czyli funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku. Wyjaśnimy również, jakie kroki należy podjąć, aby wstąpić do tej elitarnej formacji.



Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Gdańsku powstał w 1978 r. jako jedna z pierwszych tego typu jednostek w całym kraju. Jego siedziba znajduje się koszarach przy ul. Harfowej 60Mapka na Złotej Karczmie. Obecnie w Polsce funkcjonuje 17 takich pododdziałów, których siedziby znajdują się we wszystkich miastach wojewódzkich oraz Radomiu.

To właśnie policjanci SPKP interweniują w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach. W zakresie ich zadań znajduje się m.in. zatrzymywanie najgroźniejszych przestępców, odbijanie zakładników, ochrona ważnych osobistości, np. głów państwa wizytujących nasz kraj, czy neutralizacja ładunków wybuchowych.

Elitarna jednostka policji



Co do zasady zasięg działania gdańskiego SPKP obejmuje wyłącznie województwo pomorskie. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy otrzymują do wykonania zadania w innej części Polski. Natomiast szczegóły dotyczące ich przeprowadzenia, stan osobowy jednostki czy wyposażenie pozostają niejawne.

- Kontrterroryści to elitarna jednostka policji. Nie ma co ukrywać, służbę w tym pododdziale pełnią przede wszystkim pasjonaci. To prestiżowa, ale jednocześnie bardzo wymagająca służba. Wiąże się ona ze sporym niebezpieczeństwem, wyczerpującymi szkoleniami, a także wymaga ciągłego bycia w gotowości do wyjazdu na akcję. Policjanci z tej jednostki praktycznie cały czas są w trybie alarmowym - komentuje kom. Michał Sienkiewicz z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, w skład której wchodzi pododdział.

Wszechstronne i codzienne szkolenia



Policyjni komandosi z Gdańska uchylili naszej redakcji rąbka tajemnicy i pozwolili nam towarzyszyć w trakcie ich codziennego szkolenia. Zaprezentowali m.in. symulację działań kontrterrorystycznych w postaci odbijania zakładnika. Wbrew pozorom tego typu treningi nie są niczym nadzwyczajnym i są przeprowadzane niemal codziennie. Wszystko po to, aby w sytuacji realnego zagrożenia każdy z członków pododdziału bezbłędnie znał swoją rolę i potrafił działać "z automatu", czyli bez zbędnego namysłu. Jednak powtarzanie podobnych symulacji to tylko jeden z wielu elementów szkolenia kontrterrorystów.

- W trakcie służby przechodzimy szereg specjalistycznych szkoleń i kursów, takich jak m.in. kurs spadochronowy, płetwonurkowy, działań taktyczno-bojowych, alpinistyki górskiej, ratownictwa medycznego i morskiego czy szkolenie snajperskie. Cykl szkolenia praktycznego uzupełniany jest szkoleniem teoretycznym obejmującym zagadnienia praktyki policyjno-prawnej, podstawy psychologii, zapoznanie z nowymi rodzajami uzbrojeń i wyposażenia - wylicza jeden z funkcjonariuszy gdańskiego SPKP.

Trening różnych stylów sztuki walki



Jednym z kluczowych elementów szkolenia - który można zobaczyć na załączonym do artykułu filmie - jest również trening walki wręcz. Policjanci z SPKP nie ćwiczą wyłącznie jednego stylu zmagań na macie, ale uczą się najbardziej skutecznych technik z przeróżnych stylów. Ich dobór warunkuje przede wszystkim specyfika służby kontrterrosytycznej. W przeciwieństwie do wojskowych jednostek specjalnych te policyjne są szkolone przede wszystkim pod kątem obezwładnienia przeciwnika, a nie zlikwidowania go.

- Czytelnicy mają okazję zobaczyć na macie szeroki wachlarz technik, od brazylijskiego ju jitsu, przez kick-boxing, na judo kończąc. W naszej pracy nie możemy być jednostronni i zamykać się na jedną dziedzinę sportu. Musimy być wszechstronni, a operator naszej jednostki musi po prostu dysponować dużym wachlarzem umiejętności. Praktycznie nie potrzebujemy instruktorów z zewnątrz. Wśród naszych funkcjonariuszy znajdują się wielokrotnie utytułowani zawodnicy sztuk walki, zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej - mówi policjant z gdańskiego SPKP.

Jak wstąpić w szeregi SPKP?



Aby wstąpić w szeregi kontrterrostysów, nie można przyjść "z ulicy". Oprócz odpowiednich predyspozycji psychofizycznych - które można streścić jako żelazna kondycja, zdyscyplinowany charakter oraz nerwy ze stali - kandydat do służby w pododdziale musi być funkcjonariuszem służby mundurowej. Innymi słowy, musi być np. policjantem, żołnierzem czy strażnikiem granicznym.

- W razie pojawienia się wolnych wakatów za pośrednictwem Wydziału Kadr i Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku jest ogłaszany nabór do naszego pododdziału. Kandydat musi być świadomy, że rekrutacja jest wieloetapowa i trwa kilka miesięcy. Po złożeniu wniosku o przyjęcie do naszej służby czeka go m.in. rozmowa z dowódcą, specjalistyczne testy sprawności fizycznej czy badania lekarskie. Pozytywnie zweryfikowany kandydat jest przyjmowany na trzymiesięczny okres próbny. W tym czasie sprawdzamy nie tylko jego sprawność, ale również to, jak zostanie przyjęty przez członków pododdziału. Umiejętność pracy w grupie jest bezcenna w warunkach bojowych - wyjaśnia policjant z gdańskiego SPKP.

Krótka historia



Powołanie w ramach ówczesnej Milicji Obywatelskiej jednostek wyspecjalizowanych do walki z terroryzmem nie było przypadkowe. Młodszym czytelnikom warto wyjaśnić, że w latach 70. Europę Zachodnią zalała fala terroryzmu, która przyniosła śmierć setkom ofiar. Spośród najgłośniejszych zamachów można przytoczyć np. masakrę w Monachium w 1972 r., gdy palestyńscy terroryści zamordowali 11 członków izraelskiej drużyny olimpijskiej, czy porwanie i zamordowanie w 1978 r. premiera Włoch Aldo Moro przez włoskich terrorystów z Czerwonych Brygad.

Co ciekawe, jedną z najczęściej stosowanych przez terrorystów metod do osiągnięcia swoich celów były uprowadzenia samolotów pasażerskich. Choć w leżącej po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny Polsce na szczęście nigdy nie doszło zamachu, ówczesne władze uznały, że konieczne jest posiadanie również własnych jednostek, wyspecjalizowanych do zwalczania terroryzmu. To właśnie ochrona bezpieczeństwa na pokładach samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT stanowiła jedno z głównych zadań polskich kontrterrorystów w pierwszych latach ich działalności.

Czemu już nie anty-, ale kontrterroryści?



Na koniec należy wyjaśnić jedną kwestię. Zapewne niejednego czytelnika zaskoczyła nazwa kontrterroryści, która zastąpiła używaną od wielu lat nazwę antyterroryści. I trudno sie temu dziwić, gdyż nowy termin obowiązuje zaledwie od kilkunastu miesięcy. Nazwy wszystkich tego rodzaju pododdziałów policyjnych w naszym kraju zostały zmienione ze SPAP (Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji) na SPKP (Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji) w kwietniu 2019 r.

Jaki powód stał za tą decyzją? W opinii ustawodawcy dotychczasowe określenie miało zbyt szeroki zakres. Antyterroryzm obejmuje bowiem także działania bierne, czyli prewencję i przeciwdziałanie zjawisku terroryzmu. Natomiast kontrterroryzm to wyłącznie działania aktywne, czyli nakierowane bezpośrednio na sprawców działań terrorystycznych.

Tłumacząc te zawiłości w bardziej obrazowy sposób: antyterroryści mają za zadanie zapobiegać zamachom terrorystycznym w fazie ich planowania, a kontrterroryści uwalniać zakładników, rozbrajać podłożone bomby czy zatrzymywać podejrzewanych o działalność terrorystyczną, a w razie konieczności ich likwidować. To rozróżnienie pochodzi z języka angielskiego (por. counterterrorism, antiterrorism) i jest powszechnie przyjęte także w innych językach zachodnioeuropejskich.
Czy praca, którą wykonujesz, dostarcza ci adrenaliny?
33%

tak, mam bardzo stresującą pracę

29%

tak, ale jedynie od czasu do czasu

32%

nie, wykonuję spokojną pracę

6%

jeszcze nie wszedłem/weszłam na rynek pracy

zakończona

łącznie głosów: 537