Proces w sprawie przewrócenia pomnika ks. Henryka Jankowskiego odroczony

19 stycznia 2021 (artykuł sprzed 1 roku)
Piotr Weltrowski
Kadry z filmu zamieszczonego przez dziennikarza Tomasza Sekielskiego, który był świadkiem obalenia pomnika ks. Jankowskiego. Więcej zdjęć (1)

Kadry z filmu zamieszczonego przez dziennikarza Tomasza Sekielskiego, który był świadkiem obalenia pomnika ks. Jankowskiego.

Kadry z filmu zamieszczonego przez dziennikarza Tomasza Sekielskiego, który był świadkiem obalenia pomnika ks. Jankowskiego.

Trzej mężczyźni mieli zasiąść we wtorek na ławie oskarżonych w głośnej sprawie dotyczącej przewrócenia gdańskiego pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego. Wszyscy odpowiadają za znieważenie i przewrócenie pomnika. Według prokuratury był to "czyn chuligański". Sąd odroczył jednak rozpoczęcie procesu ze względów proceduralnych.



Pomnik ks. Henryka Jankowskiego został przewrócony niespełna dwa lata temu - w lutym 2019 r. Trzej mężczyźni, którzy tego dokonali, nie kryli się, pozwolili filmować całe zdarzenie, a po przyjeździe na miejsce policji - oddali się w jej ręce.

Pomnik obalono na rozłożone wcześniej opony, w ten sposób, aby go nie zniszczyć. Na przewróconej rzeźbie ułożono strój ministranta oraz dziecięcą bieliznę. Mediom przekazano także swoisty manifest, który miał tłumaczyć powody całego zdarzenia.

- Podejmujemy działanie, którego celem jest symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego. Tak wyraża się nasza obywatelska niezgoda na obecność w przestrzeni publicznej zła, pogardy dla drugiego człowieka i jego uprzedmiotowienia, gwałtu na jego wolności i prywatności, braku szacunku dla bólu i gniewu ofiar, wreszcie też - mowy nienawiści - napisały osoby odpowiedzialne za przewrócenie pomnika.
Prokuratury te tłumaczenia nie przekonały.

Śledczy wycenili straty powstałe w wyniku działania mężczyzn na 30 tys. zł i wszczęli śledztwo, które zakończyło się w lutym ubiegłego roku.

Trzem mężczyznom zarzucono "popełnienie wspólnie i w porozumieniu przestępstwa znieważenia i uszkodzenia pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego. Uznano również, że czyn ten miał charakter chuligański. Został popełniony publicznie z oczywiście błahego powodu, przez co okazano rażące lekceważenie dla porządku prawnego".

Proces został odroczony



Proces w tej sprawie miał rozpocząć się we wtorek, 19 stycznia. Nie rozpoczął się jednak.

Przyczyną odroczenia pierwszej rozprawy okazały się kwestie proceduralne. Na sali rozpraw nie pojawiło się bowiem dwóch członków społecznego komitetu budowy pomnika ks. Henryka Jankowskiego, którzy występują przed sądem jako osoby pokrzywdzone. Nie zostali oni prawidłowo poinformowani o terminie rozprawy.

Odroczony proces ruszyć ma 1 marca.

Pomnik wrócił, po czym został zdemontowany



Jeszcze przed wydarzeniami z lutego 2018 r. pomnik ks. Henryka Jankowskiego budził kontrowersje (był na przykład oblewany farbą, odbywały się także protesty na skwerze, na którym stał). Wszystko przez pojawiające się przez lata zarzuty dotyczące wykorzystywania nieletnich. Sam ksiądz nigdy nie został prawomocnie skazany, nie został także nigdy oficjalnie oskarżony przez prokuraturę, niemniej prowadzono śledztwo w jego sprawie.

W 2018 r., osiem lat po śmierci duchownego, pojawił się cykl tekstów Bożeny Aksamit, trójmiejskiej dziennikarki, która przeprowadziła własne śledztwo w sprawie kontrowersyjnego prałata. W tekstach tych pada wiele mocnych zarzutów pod adresem ks. Jankowskiego, łącznie z informacją o samobójstwie nastolatki, która miała być z nim w ciąży.

Czytaj więcej o zarzutach formułowanych względem ks. Jankowskiego



Sam pomnik, po tym gdy go przewrócono, wrócił na miejsce. Nie na długo jednak. Rada Miasta Gdańska zdecydowała o jego zdemontowaniu, co ostatecznie miało miejsce w marcu 2019 r.

Bogata biografia prałata



Prałat Henryk Jankowski ma bogatą biografię. Podczas obalania komunizmu nie bał się bronić działaczy Solidarności, był ich kapelanem i spowiednikiem. Kontrowersje, i to związane nie tylko z rzekomą pedofilią, pojawiły się w jego przypadku później, po upadku PRL-u. Oprócz płomiennych, politycznych kazań, w których w niewybrednych słowach nie oszczędzał przede wszystkim Żydów, zasłynął także z budowy Grobu Pańskiego, gdzie obok nazw partii politycznych umieścił szkielet trzymający flagę Unii Europejskiej. Za antysemickie wypowiedzi władze kościoła zabroniły mu głoszenia kazań.

Nie odmawiał sobie również działalności biznesowej. Produkował niezbyt smaczne półwytrawne wino "Monsignore" oraz wodę mineralną ze swoim wizerunkiem. Wydawał również patriotyczne książki, a nawet zbiór swoich kazań.

Czy przewrócenie pomnika ks. Jankowskiego było w twojej ocenie czynem chuligańskim?
54%

nie, w mojej ocenie w ogóle nikt nie powinien być za to sądzony

15%

sprawcy powinni odpowiedzieć za zniszczenie pomnika, ale nie za czyn chuligański

31%

tak, to był czyn o charakterze chuligańskim

zakończona

łącznie głosów: 1193

Opinie wybrane


wszystkie opinie (299)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.