Protestowali przeciwko przemocy ze strony władzy

9 sierpnia 2020, 18:15
as

Około 300 osób wzięło udział w niedzielnej manifestacji przeciwko przemocy ze strony władzy. Jest to efekt aresztowania warszawskiego aktywisty LGBT - Margot - oraz wydarzeń związanych z zatrzymaniem aktywistek i aktywistów w czasie późniejszego protestu.



Kilka godzin trwała w piątek w Warszawie konfrontacja policji z aktywistami i obrońcami osób LGBT. Całość zakończyła się zatrzymaniem kilkudziesięciu uczestników zgromadzenia. W związku z tym w całej Polsce ruszyły protesty przeciwko przemocy władzy - w tym i w Gdańsku.

300 osób w centrum i kontrmanifestacja



W niedzielę o godz. 16 przy dawnym kinie KrewetkaMapka pojawiło się około 300 osób. Protestujący - głównie utożsamiający się ze środowiskiem LGBT - wyrażali swój żal wobec wykorzystywania policji do działań politycznych.

- Pojawiłem się na proteście, bo czuję, że jest to mój obowiązek. Jestem osobą heteronormatywną, ale znam bardzo wiele osób o innej orientacji seksualnej i są to naprawdę wspaniali ludzie. Ludzie tacy sami jak ja, którzy nie zasługują na to, aby być gorzej traktowani, którzy nie zasługują na dyskryminację. Na proteście pojawiliśmy się wraz z kilkoma radnymi Młodzieżowej Rady Miasta Gdańsk. Nie ma mojej zgody na wykorzystywanie policji w celach politycznych, zgody na tak brutalne traktowanie Margot i protestujących. Obowiązkiem każdego człowieka jest stawać w obronie pokrzywdzonych - mówił obecny na marszu Jakub Kuras, radny Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska.
Od samego początku protestu obecni byli na nim również kontrmanifestanci. Około 20 osób (według zgromadzonych - zwolenników partii rządzącej) otoczonych było policyjnym kordonem. Uczestnicy skromnej kontrmanifestacji rozeszli się po około 30 minutach.

Protestujący potępiali zachowania służb mundurowych i wyrażali sprzeciw wobec agresji policji.

- Mamy dosyć przemocy władzy. Przemocy wobec kobiet, dzieci, osób nieheteronormatywnych i wszystkich, którzy sprzeciwiają się bezprawiu i niesprawiedliwości. Systemowa przemoc jest już widoczna gołym okiem. Czas przestać odwracać wzrok od krzywdy i stanąć po stronie praw każdego człowieka - czytamy na facebookowym wydarzeniu.
Wśród organizatorów manifestacji znaleźli się m.in. Federacja Młodych Socjaldemokratów, Młodzi Razem, Czerwona Młodzież, Feministyczna Brygada Rewolucyjna Febra czy Dziewuchy Dziewuchom.

Zdecydowana większość zgromadzonych miała maseczki ochronne.

Margot - o co chodzi?



Margot, a właściwie Michał Sz., to aktywista LGBT, który w czerwcu br. uszkodził na ulicach Warszawy furgonetkę antyLGBT. Doszło m.in. do przecięcia opon, pocięcia plandeki, urwania lusterek czy zabrudzenia pojazdu farbą. Michałowi Sz. zarzucono również, że w trakcie zajścia przewrócił Łukasza K. na chodnik, czym spowodował u niego obrażenia w okolicy pleców i lewego nadgarstka. Margot znany jest również z rozwieszania tęczowych flag na warszawskich pomnikach. Nieoficjalnie mówi się, że do aresztu na dwa miesiące Margot trafił za czerwcowe wydarzenia.

Po zatrzymaniu Margot na ulice Warszawy wyszli aktywiści LGBT, z których kilkadziesiąt osób zostało zatrzymanych przez policję.

as