Przywłaszczył sobie auto na minuty

3 sierpnia 2020, 16:30
bra

Przywłaszczył sobie auto na minuty, a gdy policjanci chcieli go zatrzymać, to zaczął uciekać: najpierw samochodem, a chwilę później pieszo. 29-latek z Gdańska został jednak szybko złapany. A że zachowywał się nerwowo i miał rozszerzone źrenice, to pobrana została mu krew do badania na obecność narkotyków.



Policjanci odebrali zgłoszenie o przywłaszczeniu samochodu, który był własnością wypożyczalni. Z naszych informacji wynika, że było to auto na minuty. Pojazd nie został zwrócony w wyznaczonym terminie, więc policjanci udali się w okolice ul. 3 Maja, gdzie, według zgłaszającego, auto powinno się znajdować.

Na miejscu, gdy natrafili na wspomniany samochód i dali kierowcy sygnał do zatrzymania się, siedzący za kierownicą mężczyzna pojechał dalej. Po chwili jednak zatrzymał auto, wysiadł i próbował uciec na piechotę, jednak został szybko zatrzymany.

- Zanim 29-letni mieszkaniec Gdańska trafił do policyjnego aresztu, pobrano mu krew do badań. Mężczyzna zachowywał się bardzo nerwowo i miał rozszerzone źrenice - mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski, rzecznik KMP w Gdańsku. - Zatrzymany usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz przywłaszczenia mienia. Gdy tylko policjanci otrzymają wyniki badań krwi, mężczyzna może usłyszeć dodatkowo zarzut kierowania samochodem po zażyciu narkotyków.
Za przywłaszczenie mienia grozi kara więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat. Niezatrzymanie się do kontroli jest zagrożone karą więzienia do pięciu lat. Za kierowanie samochodem po zażyciu narkotyków grożą dwa lata, utrata prawa jazdy, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Korzystasz z aut na minuty?
9%

tak, często

23%

tak, ale sporadycznie

68%

nie, nigdy

zakończona

łącznie głosów: 2359

bra