stat

Ptaki wyłączyły ILS na lotnisku w Gdańsku

7 listopada 2018, 7:40
Michał Brancewicz
aktualizacja:15:05 (7 listopada 2018)

Od 21 września na lotnisku w Gdańsku nie funkcjonuje system ILS drugiej kategorii, który umożliwia lądowanie w trudnych warunkach pogodowych. Powodem są problemy techniczne. Nieoficjalnie chodzi o to, że Polska Agencja Żeglugi Powietrznej nie zamówiła w przetargu osłon na anteny kierunku, które są obsiadane przez ptaki, co zakłóca sygnał radiowy.



AKTUALIZACJA, godz. 15:05
W środę po południu otrzymaliśmy stanowisko PAŻP-u w tej sprawie.

Paweł Łukaszewicz, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej:
- Powodem decyzji o obniżeniu kategorii systemu ILS z II na I na gdańskim lotnisku była zarejestrowana seria alarmów dostarczonego przez dostawcę urządzenia, sygnalizujących przekroczenie parametrów wymaganych dla kategorii II. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej na bieżąco zawiadamia dostawcę sprzętu o wszystkich zauważonych błędach.

Z uwagi na to, że do roku 2023 system objęty jest gwarancją, PAŻP, jako zamawiający, zwrócił się do wykonawcy z prośbą o natychmiastowe zidentyfikowanie przyczyn wszystkich występujących błędów i ich niezwłoczne usunięcie, co będzie podstawą do jak najszybszego przywrócenie działania systemu w kategorii II.

PAŻP nie przesądza, czy przyczyną nieprawidłowego działania systemu jest brak osłon. W przygotowanej przez PAŻP specyfikacji jednoznacznie wskazano, że system ma działać w specyfice gdańskiego lotniska i wywiązania się z tego zobowiązania PAŻP oczekuje od dostawcy systemu.


W niedzielę wieczorem pogoda nie była łaskawa dla pasażerów gdańskiego lotniska. Mgła utrudniała samolotom lądowanie. Problem potęgował fakt, że nie działał system ILS II kategorii, który kosztem ok. 60 mln zł został zamontowany już trzy lata temu i miał umożliwiać lądowanie w trudnych warunkach.

Lotnisko wykonało swoją część prac związaną z nowym oświetleniem pasa startowego, a za montaż systemu radiowego ułatwiającego naprowadzanie samolotów odpowiadała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.

O problemach z lądowaniami w niedzielny wieczór informowali czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.

Efekt - trzy samoloty Ryanaira nie były w stanie wylądować. Kłopoty miała również załoga Lufthansy lecącej z Frankfurtu. Przy pierwszym podejściu pilot był zmuszony odejść na drugi krąg.

- Jak państwo zauważyli, próbowaliśmy wylądować, ale się nam to nie udało. Co prawda nasz samolot jest bardzo nowoczesny i wiele potrafi, ale na lotnisku w Gdańsku nie wszystko działa, jak powinno - tak według relacji pana Michała, czytelnika Trojmiasto.pl, brzmiał komunikat kapitana samolotu.
Czytaj też: Pół roku bez systemu ILS na lotnisku. Będą kłopoty [ Tekst z 2016 roku]

Okazuje się, że system ILS II kategorii nie działa w Gdańsku od 21 września. Wtedy pojawił się pierwszy komunikat PAŻP-u (tzw. NOTAM) w sprawie obniżenia ILS-u do I kategorii. Powodem było wyłączenie się anten kierunku. Początkowo PAŻP informował, że problemy mogą potrwać do 30 września. Po czym pojawiły się kolejne komunikaty o przedłużaniu się tego terminu. Obecnie mowa jest o tym, że ILS I kategorii będzie funkcjonował na lotnisku aż do 30 stycznia 2019 roku.

- Potwierdzam, że od września nie działa system ILS II kategorii, o szczegóły proszę pytać w PAŻP-ie - ucina Michał Dargacz, rzecznik Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.
Przez ostatnie miesiące pogoda była sprzyjająca, więc usterka nie była odczuwalna. Gdy nastała jesień, a wraz z nią pojawiły się mgły, brak systemu ILS II dało się odczuć natychmiast.

Jak udało się nam ustalić, anteny kierunkowe przeszły w tryb awaryjny, gdyż na antenach zaczęły siadać ptaki, co zakłóciło sygnał. Stada ptaków mogą swobodnie obsiadać anteny, bowiem w przetargu ogłoszonym przez PAŻP na ILS II zostały wykreślone ze specyfikacji zamówienia specjalne osłony.

Anteny systemu ILS II zostały wyprodukowane przez amerykańską firmę, więc osłony też muszą być zamówione stamtąd.

Zobacz też: Gdańskie lotnisko zyska jeszcze lepszy system lądowania

- Obecnie jesteśmy w trakcie rozmów z PAŻP-em i amerykańskim producentem - mówi przedstawiciel firmy Bartus, która zajmuje się systemami radionawigacyjnymi. - Jeśli zamówienie zostanie złożone, to sprowadzenie osłon potrwa około dwóch tygodni.
Anten na lotnisku w Gdańsku jest 14, a do nich potrzebnych jest aż 196 osłon.

Jeśli osłony przyjadą do Gdańska, będzie jeszcze trzeba je zamontować. To wiązać się będzie z całkowitym wyłączeniem systemu ILS (nawet I kategorii) na około tydzień. O tej porze roku może to oznaczać całkowity paraliż lotniska.

Podobny problem pojawił się na lotnisku w Rzeszowie, gdzie nagle pojawiły się stada ptaków, które obsiadały anteny, zakłócając ich sygnał radiowy. Tam PAŻP domówił i zamontował osłony. W kolejnym roku ptaków już nie było.

W poniedziałek wysłaliśmy pytania do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, ale nie otrzymaliśmy na razie odpowiedzi.

Stanowisko
Miałe(a)ś kiedyś problem z wylądowaniem na lotnisku w Gdańsku?
36%

tak

64%

nie

łącznie głosów: 2048