Ruszył remont, zaczęły się kraksy. Będą zmiany na Hallera w Gdańsku

6 kwietnia 2020 (artykuł sprzed 2 lat)
rb

Sześć kolizji i jeden wypadek, w którym ucierpiała kobieta w ciąży - to bilans kilku dni remontu na al. Hallera w rejonie skrzyżowania z Kościuszki we Wrzeszczu. Po serii stłuczek na miejscu odbyła się wizja lokalna drogowców i policji. Już pojawiło się dodatkowe oznakowanie, wkrótce w obrębie skrzyżowania zostanie też ograniczona prędkość do 30 km/h.



Remont al. Hallera między Okrzei a Kościuszki ruszył w drugiej połowie marca. Prace na dwóch odcinkach potrwają do końca czerwca. Drogowcy wymienią tam nawierzchnię, powstaną nowe zatoki postojowe, wjazdy na posesje, wymienione zostaną krawężniki i chodniki. Za wykonaną pracę gdyńska firma MTM otrzyma od miasta 2,8 mln zł.

Niemal natychmiast po rozpoczęciu prac przez drogowców na skrzyżowaniu Hallera z Kościuszki zaczęły się kolizje. Od 21 marca, a więc od dnia rozpoczęcia prac i obowiązywania nowej tymczasowej organizacji ruchu, doszło tam do sześciu stłuczek i jednego wypadku. W tym ostatnim ucierpiała kobieta w ciąży.



- Jak wstępnie ustalili policjanci, 22-latek z Gdańska, kierujący samochodem marki Fiat Tipo, jadąc ul. Hallera w kierunku ul. Czarny Dwór, na skrzyżowaniu z ul. Kościuszki, wykonując manewr skrętu w lewo, nie zastosował się do znaku pionowego B21, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się jadącym z jego prawej strony, prawym pasem ruchu al. Hallera w kierunku al. Zwycięstwa, samochodem osobowym marki BMW, którym kierowała 28-letnie gdańszczanka - mówi nadkom. Magdalena Ciska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Gdańsku. - Następnie pojazd marki Fiat Tipo zjechał na lewe pobocze, uderzając w dwa znaki drogowe. Na skutek zdarzenia obrażeń ciała w postaci urazu klatki piersiowej oraz brzucha doznała kierująca pojazdem marki BMW, która karetką została przewieziona do szpitala. 22-letni sprawca zdarzenia drogowego był trzeźwy. Za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego oraz stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
Wkrótce wokół skrzyżowania wprowadzone zostanie ograniczenie prędkości do 30 km/h. Więcej zdjęć (8)

Wkrótce wokół skrzyżowania wprowadzone zostanie ograniczenie prędkości do 30 km/h.

graf. Trojmiasto.pl

Wkrótce wokół skrzyżowania wprowadzone zostanie ograniczenie prędkości do 30 km/h.

graf. Trojmiasto.pl

Problematyczny lewoskręt



Jak sygnalizują okoliczni mieszkańcy, co potwierdza gdańska policja, problematyczny jest zlikwidowany lewoskręt z Hallera w Kościuszki. Kierowcy jeżdżą w tym miejscu "na pamięć", czym powodują zagrożenie w ruchu drogowym, a w skrajnych przypadkach - doprowadzają do stłuczek czy wypadku. Dodatkowo widoczność w tym miejscu ogranicza znajdujący się obok przystanek tramwajowy.

O serii kolizji i konieczności ich zaradzenia wiedzą już gdańscy drogowcy. Jak mówi nam Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, już w ubiegłym tygodniu odbyła się tam wizja w terenie, w której udział wzięli zarówno pracownicy GZDiZ, jak i policji.

- Wizja wykazała, że oznakowanie na ul. Hallera zabraniające skrętu w lewo w ul. Kościuszki - dla jezdni w relacji do Brzeźna - jest prawidłowe - podkreśla Magdalena Kiljan. - Tym niemniej w celu dodatkowego wskazania kierującym przed samym skrzyżowaniem ul. Hallera z ul. Kościuszki został dostawiony znak B-21 "zakaz skrętu w lewo" wraz tablicą objazdową F-9, wskazującą objazd na wprost. Jednocześnie zaznaczyć należy na konieczność zapewnienia przejazdu ul. Kościuszki przez skrzyżowanie z ul. Hallera na wprost. W związku z tym nie ma możliwości wygrodzenia skrzyżowania w taki sposób, aby fizycznie uniemożliwić skręt w lewo z ul. Hallera.

Ma pomóc ograniczenie prędkości



To jednak nie koniec zmian, które mają na celu zwiększyć bezpieczeństwo w tym miejscu. Z czasem ma być również wprowadzone ograniczenie prędkości z 40 km/h na 30 km/h.

- Apelujemy do kierowców, aby nie jeździli na pamięć i patrzyli na obowiązujące oznakowanie. W ramach posiadanych możliwości policjanci ruchu drogowego będą doraźnie nadzorować rejon tego skrzyżowania i interweniować w razie potrzeby - dodaje Magdalena Ciska.
Czy zdarzyło ci się mieć kolizję lub wypadek na remontowanym odcinku drogi?
2%

tak, to była moja wina

5%

tak, ale sprawcą był inny kierowca

6%

tak, wina leżała po stronie wykonawcy prac

87%

nie, nigdy mi się to nie zdarzyło

zakończona

łącznie głosów: 1083

rb

Opinie (180) 4 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Fiat (6)

    bo de ile jeździć nie potrafią szczególnie ne no ct cg itp. pełno ich a maja wiejskie przyzwyczajenia

    • 50 23

    • A teraz prosimy w języku polskim (1)

      • 10 6

      • martw sie o finanse miasta

        • 3 3

    • ale nie Fiat Coupe 6,5 do setki czy Bravo 1,4 turbo Garett 8,2 do setki (1)

      przecież

      • 0 1

      • Eeee tam koronka teraz jest najważniejsza
        Dzięki niej nachapalem się kasiory
        Kiedyś Wymyśla coś nowego bo wydam kasiorę do jesieni

        • 0 0

    • w ramach uzupełnienia gwe, gks, gka, ne, neb, nbr

      i w dodatku zawsze kłęby czarnego dymu z diesla za nimi...

      • 6 1

    • Tylko, że to gd jeździć nie potrafią i płacą najwyższe oc w Polsce.

      • 7 3

  • Piętnuje się jeżdżenie na pamięć, ale jakby to miało wyglądać (12)

    gdyby za każdym przejazdem znaki wyglądały inaczej? Najwyraźniej _Z_M_I_A_N_Y w oznakowaniu były niewidoczne dla jadących, skoro stało się co się stało. Wyobraźcie sobie, ze wsiadacie do auta, a tam co któryś raz zmienia się ukłąd skrzyni biegów...

    • 43 102

    • No....

      ...życie jest jak wielki, żelazny most

      • 7 0

    • Ty tak serio? (5)

      a jak pojedziesz do obcego miasta to jak jeździsz?

      • 15 4

      • (3)

        Pierwszym razem patrzę na znaki, a potem na pamięć. Każdy jeździ na pamięć. Gdyby było inaczej, to codziennie dojeżdżałbyś do jednokierunkowej i tam zawracał, bo zakaz wjazdu. A tak to "pamiętasz" że nie możesz tam wjechać i jedziesz inaczej.

        • 5 17

        • Mylimy tutaj bieżącą jazdę według znaków zestawioną z bieżącą jazdą "na pamięć", bez zwracania na bieżąco uwagi na znaki, ze znajomością trasy "na pamięć". To dwie różne rzeczy. I o ile ta druga jazda na pamięć

          Mylimy tutaj bieżącą jazdę według znaków zestawioną z bieżącą jazdą "na pamięć", bez zwracania na bieżąco uwagi na znaki, ze znajomością trasy "na pamięć". To dwie różne rzeczy. I o ile ta druga jazda na pamięć (znajomość trasy) jest jak najbardziej zrozumiała, to ta pierwsza (ignorowanie znaków, "bo ja tyle razy tędy jężdżę") - niezrozumiała, niebezpieczna i - jak w tym przypadku - często w efekcie nielegalna.

          • 5 3

        • To ja się nie dziwie że jest tyle wypadków jak większość na rympał jeździ.

          • 5 0

        • Nie masz się czym chwalić, a tym bardziej nie projektuj swoich przyzwyczajeń na innych - normalny, inteligentny człowiek, widząc ulicę, która jechał już wiele razy totalnie rozkopaną bez jednego pasa, to co metr

          Nie masz się czym chwalić, a tym bardziej nie projektuj swoich przyzwyczajeń na innych - normalny, inteligentny człowiek, widząc ulicę, która jechał już wiele razy totalnie rozkopaną bez jednego pasa, to co metr spodziewa się, że może byc albo wąsko, albo po dziurach, albo ograniczenie do 30 albo w ogóle zakaz wjazdu. Do tego wystarczy być tylko trochę inteligentniejszym od banana.

          • 6 0

      • Twój tok rozumowania doprowadził do wypadku.

        • 4 0

    • 00

      • 0 0

    • błędne założenia w twoim rozumowaniu.

      Tam rozpoczął się remont więc od razu zakładasz że całkowicie zmieniły się możliwości skrętów i ograniczenia prędkości.
      To tak jak byś odebrał auto od mechanika który Tobie wymienił skrzynię biegów z manuala na automat a ty pierwsze co robisz to wciskasz sprzęgło.

      • 4 0

    • Chlopie ja tam jezdza codziennie

      Znak jest widoczny tylko kazdy ma to gdzies

      • 4 0

    • Wiesz, jest remont

      Faktycznie, to wielkie zaskoczenie, że może zmienić się organizacją ruchu...

      • 2 0

    • masz rację, zamknij oczka, śpij i wciskaj tylko pedał gazu

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.