Rzucił kamieniem w autobus. Bo "nie lubi kierowców"

26 października 2021, 14:15
piw
48-latek z Kalisza odpowie za zniszczenie mienia. Więcej zdjęć (1)

48-latek z Kalisza odpowie za zniszczenie mienia.

fot. policja

48-latek z Kalisza odpowie za zniszczenie mienia.

fot. policja

Kiedy na przystanku zatrzymał się autobus, stojący nieopodal mężczyzna podniósł kamień i rzucił nim z całej siły w pojazd. Na szczęście nie trafił w okno, choć niewiele brakowało - kamień uderzył w drzwi pojazdu i je uszkodził. Kiedy 48-latek z Kalisza został zatrzymany, powiedział policjantom, że rzucił kamieniem, "bo nie lubi kierowców".



Alkohol bywa złym doradcą - tę banalną prawdę można zobrazować przypadkami dwóch turystów, których wyczyny opisaliśmy miesiąc temu. Jeden z mężczyzn wdał się w bójkę z barmanem, inny z kolei nie odpuścił hotelowemu szlabanowi.

Tym razem kolejny przyjezdny "dał popis" głupoty. Mowa o 48-latku z Kalisza.

Policjanci zastali podejrzanego na ul. DmowskiegoMapka, gdzie wcześniej wezwał ich kierowca autobusu, w który trafił kamień.

Mężczyzna nawet nie próbował uciekać. Być może dlatego, że podobnie jak większość sprawców podobnych przestępstw, był kompletnie pijany.

- Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie dwa promile alkoholu. W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że rzucił kamieniem w autobus, ponieważ nie darzy sympatią kierowców komunikacji miejskiej - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Tłumaczenie absurdalne, ale straty spowodowane przez mieszkańca Kalisza już całkiem realne. Rzucony przez mężczyznę kamień uszkodził lakier oraz płytę boczną środkowych drzwi miejskiego autobusu. 48-latek odpowie więc za zniszczenie mienia.
Zdarzyło ci się coś zniszczyć, aby wyładować frustrację?
15%

tak, był to przedmiot, który nie należał do mnie

21%

tak, ale była to moja własność

10%

nie, choć mam takie tendencje, hamuję się

54%

nie, zupełnie inaczej rozładowuję złość

zakończona

łącznie głosów: 1287

piw

Opinie wybrane


wszystkie opinie (186)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.