SM Ujeścisko. Prezes zrezygnował, ale nadal może zarządzać

1 lutego 2020 (artykuł sprzed 2 lat)
Ewa Budnik
W spółdzielni doszło do zmiany prezesa. Były prezes może teraz być pełnomocnikiem. Więcej zdjęć (2)

W spółdzielni doszło do zmiany prezesa. Były prezes może teraz być pełnomocnikiem.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

W spółdzielni doszło do zmiany prezesa. Były prezes może teraz być pełnomocnikiem.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Grzegorz Harasymiuk, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko zrezygnował ze stanowiska, ale rada nadzorcza umożliwiła ustanowienie go pełnomocnikiem, co daje szerokie uprawnienia do zarządzania sprawami spółdzielni. Tymczasem na kolejnych nieruchomościach pojawiają się roszczenia komornicze.



Od wielu miesięcy, a nawet lat członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko walczą o doprowadzenie sytuacji prawnej do porządku. Prokuratora Okręgowa w Gdańsku prowadzi postępowanie w związku z opóźnieniem realizacji inwestycji przez tę spółdzielnię. W styczniu tego roku okazało się, że prezes spółdzielni jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu, co zgodnie ze statutem spółdzielni uniemożliwia mu piastowanie zajmowanego stanowiska.

W piątkowe popołudnie odbyło się zebranie rady nadzorczej, na którym między innymi miało się odbyć głosowanie nad odwołaniem prezesa z pełnionej funkcji. Okazało się to niekonieczne, ponieważ prezes Grzegorz Harasymiuk sam złożył rezygnację ze skutkiem natychmiastowym.

W czasie zebrania od razu zaproponowano nowego kandydata na to stanowisko. Został nim Maciej Skalik, który prezesem spółdzielni już raz był - w latach 2014/2015. Pomimo zmiany, Grzegorz Harasymiuk nadal może pełnić w spółdzielni ważną rolę - rada nadzorcza zgodziła się, aby nowy zarząd udzielił Grzegorzowi Harasymiukowi pełnomocnictwa do działań w zakresie bieżącej działalności spółdzielni.

- Istnieje zapis, który mówi, że spółdzielnię może reprezentować dwóch członków zarządu lub członek zarządu i pełnomocnik. Po udzieleniu pełnomocnictwa przez zarząd takim pełnomocnikiem może stać się dotychczasowy prezes. De facto, takie umocowanie daje Grzegorzowi Harasymiukowi dokładnie takie same możliwości jak dotychczas - może podpisywać się pod pismami, może podpisywać umowy zarówno o wybudowanie nowych lokali, jak i umowy z wykonawcami. Może podejmować w zasadzie dokładnie takie same decyzje, które do tej pory podejmował w dwuosobowym zarządzie - informuje jeden z członków rady nadzorczej SM Ujeścisko.
Nasz rozmówca zmianę uważa tylko za formalną, w jego opinii nic to nie zmieni jeśli chodzi o zarządzanie spółdzielnią.

Były prezes nie chciał odejść



Dwa tygodnie temu Grzegorz Harasymiuk podkreślał, że odwołanie prezesa w tej sytuacji spółdzielni utrudniłoby proces jej wychodzenia z problemów. Więcej zdjęć (2)

Dwa tygodnie temu Grzegorz Harasymiuk podkreślał, że odwołanie prezesa w tej sytuacji spółdzielni utrudniłoby proces jej wychodzenia z problemów.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Dwa tygodnie temu Grzegorz Harasymiuk podkreślał, że odwołanie prezesa w tej sytuacji spółdzielni utrudniłoby proces jej wychodzenia z problemów.

fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Nic nie powinno się zmienić także zdaniem samego Grzegorza Harasymiuka, który po ujawnieniu, że ciąży na nim wyrok, na specjalnie zwołanej w tej sprawie konferencji prasowej podkreślał, że odwołanie go z funkcji prezesa będzie zagrażało procesowi wychodzenia spółdzielni z kryzysu.

- Krajowy Rejestr Sądowy nie dopatrzył się podstaw prawnych do tego, aby wykreślić z urzędu moją osobę z funkcji prezesa. SM Ujeścisko sukcesywnie wychodzi z kłopotów. Odwołanie prezesa w tej sytuacji znacznie utrudniłoby i wydłużyło w czasie proces wychodzenia z problemów. Nie możemy do tego dopuścić - oświadczył Grzegorz Harasymiuk.
Formalna zmiana stanowiska z prezesa na pełnomocnika pozwala zatem na dalszy udział w bieżącej działalności spółdzielni, a jednocześnie spełnia oczekiwania członków spółdzielni co do postępowania zgodnie ze statutem spółdzielni (osoba z wyrokiem nie może być prezesem).

Członek rady nadzorczej, z którym rozmawialiśmy, ma także wątpliwości, czy tak przeprowadzony wybór nowego prezesa jest prawomocny. Skład rady nadzorczej zmieniał się w ostatnich miesiącach i tygodniach, bo część jej członków zrezygnowała, a innym KRS odmówił wpisu, więc w tej chwili, nie ma pewności co do ostatecznego składu rady.

W czasie kiedy w spółdzielni trwało zebranie rady nadzorczej pod budynkiem trwała pikieta zorganizowana przez członków spółdzielni domagających się odwołania Grzegorza Harasymiuka z funkcji prezesa. Wezwany został patrol policji.

Kolejne egzekucje komornicze w spółdzielni



Podczas gdy były prezes spółdzielni martwi się o ciągłość zarządzania, w księgach wieczystych nieruchomości należących do spółdzielni pojawiają się kolejne wpisy o wszczęciu egzekucji komorniczej. Tym razem, jak poprzednio, nie dotyczą one jednak nieruchomości na których toczą się opóźnione latami budowy. Wpisy pojawiły się na księgach wieczystych nieruchomości przy ulicy Przemyskiej 6 i Przemyskiej 8, czyli na tzw. starym Ujeścisku.

Kancelaria komornika Piotra Majdzińskiego potwierdziła, że są to wszczęte przez nią egzekucje. Tym razem wierzycielem nie jest żadna z firm wykonawczych, a osoba fizyczna.

- Na początku postępowania udało się na kontach spółdzielni zablokować około 450 tys. zł na rzecz głównego wierzyciela Pawła Ziomka. W następnych tygodniach z tych pieniędzy, które wpływają na konta spółdzielni, a nie są przeznaczone na opłaty udało się zablokować jeszcze kolejne 300 tys. zł - informuje Piotr Majdziński, komornik sądowy. - Te pieniądze nie mogą jednak trafić do wierzyciela, ponieważ na wniosek spółdzielni postępowanie jest zawieszone.
Przypomnijmy, że docelowo komornik miał do odzyskania 2,3 mln złotych.
Czy SM Ujeścisko wyjdzie z problemów?
5%

tak

21%

tak, ale zajmie to wiele lat i będą duże straty

14%

nie wiem, trudno powiedzieć

60%

nie, czarno to widzę

zakończona

łącznie głosów: 1642

Opinie (232) ponad 20 zablokowanych

  • (8)

    Hahaha zrezygnował...Ale może zarządzać...jaja jak berety moi drodzy.Na tym zebraniu pełne skupienie,ehh jak to fajnie być wiecznym prezesem.Dziwię się tylko członkom spółdzielni że przez tyle lat takie numery akceptowali.Ale niestety większość nie chodzi na zebrania,stąd wielu na stołkach siedzi przez dekady.Shadow and dust.

    • 245 5

    • W świetle prawa wciąż może doić spółdzielnię (1)

      A zarząd nie zrobi mu krzywdy, sami są uwikłani w machlojki i wspólnie czerpią korzyści o których spółdzielcy szaraki nawet nie wiedzą ...
      Mam pytanie czy ktoś w ogóle wie jakie są ich oficjalne uposażenia miesięczne czy to również wielka tajemnica poliszynela?

      • 40 1

      • Dokładnie, przecież każdy głupi może się domyśleć, że prezes ma szeroki asortyment haków

        • 13 1

    • No taka prawda.

      Musieliby wodę odciąć, to by się obudzili.

      • 5 1

    • po wpisie, widzę nie pełne, podstawowe wykształcenie :D (1)

      • 3 7

      • "nie pełne"?

        • 1 0

    • Gdańsk

      Tu się żyje, ach co smród!!! Na całą Polskę.

      • 8 2

    • Mój mąż jest z zawodu Prezesem

      Dla przykładu prezes Spółdzielni Przymorze, wygląda jak zombi.. cud że żyje... chodzi w pieluchach i robi pod siebie tak że muchy z całego Przymorza dobrze go znają. Trzyma się stołeczka...Nie ma szans by wpuścić kogoś młodszego... stołeczek mój i h..j.

      • 5 0

    • W Gdańsku mieszkasz, akceptowałeś budynia i Dulkiewicz przez lata i się dziwisz?

      Hahahahaha.

      • 4 1

  • :) (3)

    Wcale mu sie nie dziwie...zobaczyl balagan to zrezygnowal:)

    • 18 74

    • Sam go narobił co nie

      • 17 1

    • tak chlop narobil bałaganu (1)

      Ale chciał sprzątać, a ci lokalesi skutecznie to uniemożliwili przez to tez cala budowa praktycznie stoi. Ile razy jakieś osły szły na budowę przeszkadzac robotnikom czy wyżywać się na bogu ducha winnym pravownikom.

      Generalnie i prezes i ci "mieszkancy" siebie warci.

      • 1 4

      • Tak narobił i będzie z tego rozliczony !

        A sprzątać to może u siebie w kiblu !

        • 4 0

  • (6)

    Szkoda
    Mógł jeszcze zrobić wiele dobrego.
    Ale zaszczuli go

    • 29 164

    • Nie zrobić tylko zarobić

      • 25 1

    • Bo to dobry chłopak był

      i mało pił!

      • 10 1

    • Prezes czuje się zaszczuty... (1)

      Ciekawe jak Pan myśli, choć to chyba zbyt optymistyczne i na wyrost, jak czują się ludzie którzy spłacają kredyty za mieszkania których nie mają?????? Kredyty spółdzielni wielomilionowe spłacane są z naszych czynszów.

      Ciekawe jak Pan myśli, choć to chyba zbyt optymistyczne i na wyrost, jak czują się ludzie którzy spłacają kredyty za mieszkania których nie mają?????? Kredyty spółdzielni wielomilionowe spłacane są z naszych czynszów.
      Walnego na horyzoncie nie widać.
      Remontów nie ma.
      Kasy nie ma.
      A on zaszczuty się czuje.
      Niech zrezygnuje całkowicie i niech się tak nie poświęca.
      Ale nie, znów pełnomocnik i prezes na niby. Co za...... No nie mogę wpisać co myślę, bo będzie mu przykro :)

      .
      .

      • 22 1

      • To facet bez honoru , wyzbyty z uczuć wyższych. Za to mściwy !!!

        • 4 0

    • zrobil

      juz zrobilem. przeniego ludzie sa na bruku z kredytem do konca zycia!!!!

      • 3 0

    • Witamy p.prezesa !

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.