Sąd oddalił skargę ws. budowy spalarni śmieci w Gdańsku

19 listopada 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Rafał Borowski
Najnowszy artukuł na ten temat Montaż potężnego rusztu do spalania śmieci
Wizualizacja spalarni, która ma powstać na terenie Zakładu Utylizacyjnego na Szadółach. Więcej zdjęć (1)

Wizualizacja spalarni, która ma powstać na terenie Zakładu Utylizacyjnego na Szadółach.

mat. pras.

Wizualizacja spalarni, która ma powstać na terenie Zakładu Utylizacyjnego na Szadółach.

mat. pras.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w całości oddalił skargę ws. budowy spalarni śmieci w Gdańsku. Została ona złożona przez Towarzystwo na rzecz Ziemi z Oświęcimia, która zaskarża budowy także innych tego typu instalacji w całym kraju. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, gdańska spalarnia powinna być gotowa w 2023 r.



Towarzystwo na rzecz Ziemi z Oświęcimia zaskarżyło w czerwcu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku decyzję wojewody, która utrzymała w mocy pozwolenie na budowę spalarni na Szadółkach.

Podnoszone przez przedstawicieli Towarzystwa argumenty dotyczyły m.in. wydobywania odpadów ze składowiska odpadów, ważności decyzji środowiskowej oraz kwestii związanych z unijnym dofinansowaniem w relacji z gwarantowaną w projekcie produkcją energii elektrycznej i ciepła.

We wtorek, 17 listopada, WSA w Gdańsku w całości oddalił skargę.

Kolejna próba zablokowania inwestycji



- Oprócz decyzji wojewody skarga dotyczyła również poprzedzającej ją decyzji prezydenta Gdańska udzielającej pozwolenia na budowę oraz postanowienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku, uzgadniającego realizację przedsięwzięcia w zakresie wskazanej w decyzji środowiskowej powtórnej oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Skarżący wnosił o uchylenie ww. aktów administracyjnych, podając argumenty przywoływane już podczas postępowania odwoławczego prowadzonego przez wojewodę - wyjaśnia Dorota Tanaś-Michalak z miejskiej spółki Port Czystej Energii, która realizuje budowę spalarni.
Choć Towarzystwu na rzecz Ziemi nie udało się zablokować inwestycji, składane wcześniej odwołania spowodowały wydłużenie się procesu rozpoczęcia budowy o blisko pół roku. Warto również wspomnieć o tym, że członkowie ekologicznego towarzystwa od lat próbują także wpływać na przebieg realizacji innych tego typu instalacji w całej Polsce.

Budowa potrwa do końca 2023 r.



- To kolejna przegrana towarzystwa, które podnosi te same, nieprawdziwe argumenty, które już kolejny organ administracji odrzuca, przychylając się do naszych wyjaśnień. Korzystny dla nas wyrok WSA potwierdza, że decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana z zachowaniem wszystkich wymogów określonych prawem, a prawidłowo realizowana przez nas inwestycja rozwiąże za kilka lat problem z zagospodarowaniem uciążliwych dla wielu gmin i środowiska odpadów - komentuje Sławomir Kiszkurno, prezes zarządu Portu Czystej Energii.
Choć towarzystwu z Oświęcimia przysługuje jeszcze wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wydaje się mało prawdopodobne, aby wpłynęła ona na realizację inwestycji. Budowa spalarni rozpoczęła się na początku lipca i zgodnie z harmonogramem powinna być gotowa do końca 2023 r. W Polsce podobne instalacje są już eksploatowane m.in. w Białymstoku, Bydgoszczy, Koninie, Krakowie, Poznaniu, Rzeszowie i Szczecinie.

Kilka słów o gdańskiej spalarni



Gdańska spalarnia - a właściwie Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych w Gdańsku - powstaje na terenie Zakładu Utylizacyjnego przy ul. Jabłoniowej 55Mapka na Szadółkach. Jest budowana i będzie eksploatowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego przez włosko-francuskie konsorcjum firm Astaldi, Termomeccanica Ecologia i Dalkia Wastenergy. Koszt inwestycji to ok. 565 mln zł netto, z czego blisko 271 mln zł pokrywa dofinansowanie z funduszy unijnych.

Do spalarni będą trafiać wyłącznie te odpady, które nie nadają się ponownego przetworzenia, np. zużyte pieluchy jednorazowe, podpaski, siatki foliowe, styropian, zabrudzony papier czy folie po słodyczach. Będą one pochodzić nie tylko z Gdańska, ale także z 34 innych gmin z terenu naszego województwa. Podczas procesu spalania będzie tu wytwarzana energia elektryczna i cieplna.

- Energia z odpadów jest energią zieloną, ponieważ pozwala na zaoszczędzenie tradycyjnych kopalnych źródeł energii, a stosowana technologia pozwala bardzo skutecznie kontrolować emisję i zawartość spalin. To ostatnie brakujące ogniwo systemu gospodarki odpadami komunalnymi w regionie pomorskim, umożliwiające jego optymalizację - uzupełnia Tanaś-Michala.
Czy śledzisz rozwój inwestycji w Trójmieście?
62%

tak, żywo się tym interesuję

30%

tylko tych, które mnie bezpośrednio dotyczą

8%

nie, nie zwracam na to uwagi

zakończona

łącznie głosów: 642

Opinie (121) ponad 10 zablokowanych

  • Skarga oddalona i mniej będzie śmierdzieć ale niesmak pozostał :) (5)

    • 52 31

    • (1)

      jak dojdzie więcej śmieci (do gdańska będą zwożone śmieci) i spaliny...

      dlaczego miałyby śmierdzieć mniej niż teraz?

      • 23 4

      • oprócz smrodu będą spaliny.

        pomoże tak samo jak kompostownia.

        • 19 6

    • Doucz się nieuku co tam będzie spalane, i dlaczego smród pozostanie.

      • 16 4

    • I zarobią Włosi.

      Woda - Francuzi, ciepło- Niemcy. Do dudy z takimi władzami miasta. Ciekawe kto zasiądzie w radzie nadzorczej z ramienia miasta?

      • 12 0

    • A co z wytworzonym ciepłem do ogrzewania wody i mieszkań?

      Trzeba to ciepło jakoś dostarczyć do miasta. Będzie przesył powietrzem razem ze smorodem z kompostowni? Gdzie jest ciepłociąg?

      • 0 0

  • (4)

    Niech budują. Przecież wszystko dla Gdańska.

    • 44 47

    • spalarnia ma byc akurat dla zagranicznej firmy - gdańsk tylko finansuje budowę a potem oddaje na 30 lat (2)

      • 16 5

      • (1)

        Chyba nic dziwnego że firma zagraniczna bierze udział w budowie. W Trójmieście to norma.

        • 5 0

        • nie chodzi o to że zagraniczna firma bierze udział w budowie

          tylko o to że po zakończeniu budowy zagraniczna firma dostanie od miasta spalarnię w prezencie na 30 lat "w zarządzanie"

          koszty miejskie - zyski sprywatyzowane

          • 1 0

    • Dostałeś już swoje 50gr za post

      przymilający się władzom gdańska?

      • 15 5

  • i dobrze (3)

    a może można pozwać ich za blokowanie potrzebnej inwestycji?

    • 71 69

    • smutne... (1)

      ... jest to, że gdańszczanie nie potrafią się zorganizować przeciw inwestycji bezpośrednio oddziaływającej na ich zdrowie, tylko musi to za nich robić jakiś ekolog z Oświęcimia. Pozwać za to, że wykorzystali przysługującą im możliwość??? Jak pójdziesz do lekarza i on stwierdzi, że jesteś zdrowy to NFZ ma cię pozwać?

      • 13 14

      • No,ale np. jak mnie ktoś o coś pozwie i przegra sprawę, to owszem kosztów sądowych nie ponoszę, ale kto mi zwróci za utracony czas i nerwy? Czy to jest sprawiedliwość?
        BTW, jestem za budową spalarni.

        • 4 1

    • Z głupoty tego nie robili.

      Musieli mieć mocne argumenty, ale i takie nie trudno obalić

      • 2 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.