Seria pożarów wiat śmietnikowych na Chełmie. Możliwe podpalenia

2 lipca 2020, 21:00
Szymon Zięba
Najnowszy artukuł na ten temat

Podpaliła drzwi galerii i zalała obiekt. Straty to prawie pół miliona zł

Pod koniec czerwca doszło do kolejnego pożaru wiaty śmietnikowej na Chełmie.

W sumie aż pięć razy w ciągu ostatniego miesiąca paliły się wiaty śmietnikowe przy ul. SzporaMapka i CebertowiczaMapka na Chełmie. Mieszkańcy obawiają się, że w okolicy może grasować podpalacz. Celowego zaprószenia ognia nie wykluczają także strażacy, którzy przyznają, że taka liczba przypadków w jednej okolicy "jest nietypowa".



Pożary w Trójmieście: nagrania czytelników



Do jednego z ostatnich pożarów doszło pod koniec czerwca, o czym poinformowali nas świadkowie incydentu w Raporcie z Trójmiasta.

- Trzeba to nagłośnić, bo na osiedlu grasuje piroman. Ta wiata spłonęła doszczętnie jakiś miesiąc temu. Po niej seria podpaleń śmietników. Nie ma na co czekać, bo zaraz komuś spali się mieszkanie i zginą ludzie. Apeluję do Trojmiasto.pl o nagłośnienie tej sprawy - napisał do nas jeden z czytelników.
Zwróciliśmy się więc z pytaniami do gdańskich strażaków. Młodszy brygadier Jacek Jakóbczyk wylicza, że od 24 maja odnotowali w sumie 14 pożarów śmietników w Gdańsku, z czego pięć na Chełmie - w jednej okolicy.

- Dwa pożary na ul. Szpora i trzy na ul. Cebertowicza - mówi mł. bryg. Jacek Jakóbczyk.

Raport z Trójmiasta

Kolejne podpalenie nowej już altany smietnikowej na Gdanskim Chełmie Cieszyńskiego/Cebertowicza


Strażak przyznaje, że pożary pięciu śmietników w obrębie dwóch przylegających ulic, do których doszło w ciągu jednego miesiąca, to "nietypowy skok".

Przypadkowe zaprószenie lub podpalenie



Czy faktycznie jednak mogło dojść do celowego podłożenia ognia? Strażacy zaznaczają, że oficjalną przyczynę pożaru określa policja - straż pożarna wskazuje przyczynę przypuszczalną. Przy incydentach dotyczących pożarów wiat przy Cebertowicza i Szpora brane były pod uwagę dwie wersje: przypadkowe zaprószenie ognia (np. niedopałkiem papierosa) lub popalenie.
Do pożarów dochodziło z reguły wcześnie rano.

W tym miejscu warto przypomnieć, że do pożarów na Chełmie dochodziło wcześnie rano - gdy na miejscu pojawiali się strażacy, ogień był już silnie rozwinięty. Niewykluczone więc, że wydarzenia nie były dziełem przypadku.

Policjanci zajmują się sprawą podpaleń



Gdańscy policjanci informują, że mundurowi z komisariatu na Oruni (który "obsługuje" sprawy z Chełmu) prowadzą sześć postępowań dotyczących zniszczenia mienia poprzez podpalenie pojemników na śmieci oraz wiat śmietnikowych, do których doszło od stycznia do czerwca w rejonie ulic:


- Policjanci na miejscu tych przestępstw zabezpieczyli ślady oraz zapisy z kamer monitoringów i szukają sprawców tych przestępstw. Ponadto w odpowiedzi na sygnały mieszkańców, w rejony gdzie doszło do podpaleń, kierowani są policjanci prewencji, którzy podczas służby obejmują te miejsca swoim nadzorem - zapewnia Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Czy twoim zdaniem mogło dojść do podpalenia altan na Chełmie?
15%

nie, sądzę, że było to dziełem przypadku

78%

liczba i częstotliwość podpaleń wskazuje na to, że niestety ktoś mógł zrobić to celowo

7%

trudno powiedzieć, poczekam na oficjalne ustalenia służb

zakończona

łącznie głosów: 900