Ślub cywilny w plenerze już wkrótce

22 lutego 2015 (artykuł sprzed 7 lat)
Marzena Klimowicz-Sikorska

Na plaży, w parku, restauracji czy na stadionie - od 1 marca ślub cywilny będzie można wziąć prawie wszędzie. O miejscu ceremonii ostatecznie zdecyduje urzędnik, a sama ceremonia będzie kosztować 1084 zł.



Latem 2013 r. pisaliśmy o parze z Trójmiasta, która jako pierwsza wzięła ślub cywilny na stadionie PGE Arena. Było to wydarzenie wyjątkowe, gdyż ślubów cywilnych praktycznie nie udziela się poza murami Urzędu Stanu Cywilnego. Wszystko więc zależało od urzędnika - w tym wypadku prezydenta Gdańska, który udzielił też nietypowego ślubu, bo na jachcie na otwartym morzu, olimpijczykowi Mateuszowi Kusznierewiczowi.

Tyle szczęścia nie miała pani Agnieszka, która kilka lat temu chciała wziąć ślub cywilny w plenerze na terenie Gdańska. - Niestety urzędnicy nie byli temu przychylni, skończyło się więc na ślubie cywilnym, ale na zamku w Rzucewie. Urzędnicy z Pucka okazali się w tym wypadku bardziej elastyczni.

Przygotowujesz się do ślubu - sprawdź też nasz serwis Weselnik

Od 1 marca wchodzą nowe przepisy, dzięki którym łatwiej będzie można wziąć ślub poza murami urzędu. Nie oznacza to jednak, że urzędnicy zgodzą się na każde miejsce wybrane przez narzeczonych.

- Zgodnie przepisami "na wniosek osoby zamierzającej zawrzeć małżeństwo kierownik USC przyjmuje oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński poza USC w okręgu rejestracji Stanu Cywilnego, w którym jest on właściwy. Jeżeli wskazane we wniosku miejsce zawarcia małżeństwa zapewnia uroczystą formę jego zawarcia oraz bezpieczeństwo osób obecnych przy składaniu oświadczania" - cytuje nowe przepisy Grzegorz Graefling, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego, który przez 25 lat udzielił ok. 28 tys. ślubów. - Oznacza to, że razem z nupturientami będziemy ich plany korygować, bo pomysły mogą być różne. Będziemy więc jeździć na wizje, żeby sprawdzić każdą z zaproponowanych lokalizacji.

Jeśli szukasz organizatora wesel przejrzyj nasz katalog

Według badań preferencji Polaków odnośnie wymarzonego miejsca ceremonii ślubnej, przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, blisko jedna trzecia respondentów marzy o ślubie na łonie natury. Wśród najczęściej wymienianych miejsc w plenerze znalazły się: plaża (7 proc.), ogród (7 proc.) albo miejsce nad morzem (5 proc.). Innymi preferowanymi miejscami, poza urzędem stanu cywilnego, były zamek lub wybrane miasto w Polsce.

Plaża jednak nie należy do najbardziej ulubionych przez urzędników Stanu Cywilnego miejsc. - Mam czasem wrażenie, że ludzie oglądając śluby w amerykańskich filmach, chcą przenieść całą ceremonię na nasz polski grunt, z pogodą i wystrojem włącznie. Niestety mamy inną pogodę, brak wydzielonych plaż czy wysp. Dlatego jak ludzie pytają o ślub na plaży, a najczęściej chodzi im o molo w Sopocie, mam wrażenie, że w dużej mierze chodzi im o pokazanie się - dodaje dodaje Graefling. - Dlatego naszym celem jest upewnienie się czy godność i bezpieczeństwo ceremonii zostaną zachowane.

Z innych miejsc o której najczęściej pytają w gdańskim USC-esie pary młode są: Ratusz Głównego, Dwór Artusa, Ratusz Staromiejski czy altanka w Parku Oliwskim, która na szczęście spełnia wszystkie ustawowe wymogi. - Para żeglarzy zastanawiała się nad ślubem w Marinie przy ul. Szafarnia - dodaje gdański urzędnik. - Jeżeli ślub miałby odbyć się w wydzielonym miejscu, najlepiej w tym wypadku na dużej, zacumowanej jednostce, to czemu nie.

W przypadku plaż problemem jest takie przygotowanie miejsca by spełnić wszystkie ustawowe wymogi. - Jeśli ktoś zaproponuje nam plażę to musi być zapewnić wydzielone i dogrodzone miejsce, też jakiś podest - mówi Małgorzata Kędziora, kierownik USC w Gdyni, która ślubów udziela od 10 lat.- Do tej pory nie zgadzałyśmy się na śluby w restauracjach, na polanach itp. ze względu na przepisy. Wniosek o ślub w plenerze musi być też poparty uzasadnieniem wskazanego miejsca.

W sezonie ślubnym, czyli od kwietnia do września, urzędnicy mają pełne ręce roboty. W Gdyni, gdzie ślubów udzielają trzy urzędniczki od poniedziałku do soboty, dziennie mają czasem po 15 ceremonii. W Gdańsku, gdzie śluby cywilne udzielane są tylko w piątki i soboty, jest ich po ok. 20.

- W najbliższą sobotę mamy zaplanowanych 15 ślubów. Nie może być więc tak, że nagle wszystkie one są w różnych miejscach. W Gdańskim USC ślubów, łącznie ze mną, udzielają trzy osoby - mówi Grzegorz Graefling. - Rocznie z konkordatowymi mamy ich ok. 2 tys., a ja sam, przez 25 lat pracy udzieliłem ich ok. 28 tys.

Śluby w plenerze bywają też bardzo nieprzewidywalne, co urzędnicy też muszą brać pod uwagę. - Pamiętam jak udzielałem kiedyś ślubu na Wyspie Sobieszewskiej na tarasie jednego z lokali. Wspomina gdański urzędnik. - Wszystko było by pięknie gdyby nie to, że akurat data ślubu zbiegła się z okresem wylęgu komarów. Przed komarami nie byliśmy w stanie się obronić. Po 20 minutach byłem mocno pokąsany, a miałem tego dnia kolejny ślub już w USC.

Dotychczas śluby poza urzędem udzielane były w określonych przypadkach: gdy jeden z małżonków przebywał w zakładzie karnym, w domu - jeśli jego stan nie pozwalał na transport czy w szpitalu. Z różnych powodów np. nietypowego ślubu, czy ślubu znanej osoby udzielał w Gdańsku prezydent.- Prezydent Adamowicz jako kierownik USC miał możliwość udzielania ślubu w plenerze znaczącym osobom, zasłużonym dla miasta czy żeby podnieść markę miasta. Taki ślub był traktowany jako wyjątek. Do tego poza USC udzielamy obligatoryjnie ślubów w zakładach karnych, szpitalach, domu - jeśli chory nie może się przemieszczać. To po 1 marca się nie zmieni - dodaje Graefling.

Jednak w Gdyni ustawowy zapis "inne ważne powody" urzędnicy starali się interpretować nieco szerzej. - Od kilku lat wyrażaliśmy zgody na śluby poza urzędem podciągając to pod przepis "inne ważne powody" - dodaje Małgorzata Kędziora. - Generalnie pary wybierały najbardziej klimatyczne miejsca - Dar Pomorza, molo w Orłowie, bulwar nadmorski. W 2012 r. ślubów w plenerze mieliśmy 18, w 2013 - 14, a 2014 - 11. Zawsze jednak sugerowaliśmy, żeby to były miejsca akceptowane przez nas.

W sopockim USC jak na razie niewiele osób interesowało się plenerowymi ceremoniami. - Odnotowaliśmy kilka zapytań o miejsce, głównie ludzie pytali o taras hotelowy i parki hotelowe oraz Grodzisko - mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, rzecznik sopockiego magistratu.

Jak się postarać o taką ceremonię? - Para będzie musiała złożyć wniosek do kierownika urzędu. Pamiętajmy, że dzięki zintegrowanemu Systemowi Rejestrów Państwowych możemy złożyć go w dowolnym urzędzie na terenie całego kraju - mówi Roman Nowak, rzecznik prasowy wojewody pomorskiego.- Możemy również wybrać, inne niż urząd, miejsce ceremonii. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że musi być to miejsce gwarantujące zachowanie powagi i doniosłości ceremonii oraz bezpieczeństwa wszystkich uczestników. Decyzja o tym, czy zaproponowane miejsce spełnia te wymogi, należy do kierownika USC.

Dotychczas ślub w USC kosztował 84 zł i była to opłata skarbowa za sporządzenia aktu małżeństwa nawet w przypadku ślubu udzielanego w plenerze. Po zmianach za taką ceremonię będzie trzeba zapłacić dodatkowo 1 tys. zł.

Wydaje się jednak, że choć urzędników czeka więcej pracy, to przychylnie patrzą na nowe zmiany. - Osoby, które chcą wstąpić w związek małżeński spełnią swoje marzenia, dlatego uważam, że zmiana przepisów to bardzo dobry pomysł - dodaje kierownik gdyńskiego USC. - Oczywiście nie chciałabym udzielać ślubu pod wodą czy w balonie, bo przede wszystkim uroczystość ma gwarantować bezpieczeństwo.

Zobacz pierwszy ślub na piłkarskiej murawie na PGE Arenie.
Czy planujesz (planowałeś/łaś) kiedyś ślub w plenerze?
12%

tak, i nawet udało mi się taki wziąć

20%

tak, ale niestety skończyło się na murach Kościoła/USC

34%

nie, ale to dlatego, że jeszcze na poważnie nad tym nie myślałem(łam)

34%

nie, bo nie zamierzam brać ślubu

zakończona

łącznie głosów: 283

Opinie (117) 10 zablokowanych

  • Ktoś się naoglądał hollywoodzkiej szmiry. (3)

    • 107 45

    • a do tego to przy jednej dziurze i kot zdycha.....

      • 8 18

    • Pani redaktorko Marzeno (1)

      Nie ma czegoś takiego jak ślub cywilny. Ma to zupełnie inne określenie, o czym powinna Pani wiedzieć pisząc artykuł. Śluby są wyłącznie w miejscach kultu religijnego.

      • 9 32

      • Dokładnie. Proszę popatrzeć na dokumenty. Ślub w przypadku cywilnego mówi się potocznie.

        • 9 5

  • (8)

    Ślub tylko w kościele lub kaplicy! A nie jakieś nowobogackie dziwactwa! Na stadionach to się Koreańczyki żenią!

    • 69 141

    • (4)

      ślub cywilny w kościele się nie odbywa - nie każdy chcę lub potrzebuję brać ślub kościelny

      • 66 5

      • (1)

        Ciekawe,czy można teraz np. wynająć kościół i zrobić tam ślub cywilny?

        • 29 2

        • kościół katolski

          pójdzie na wszystko jak mu odpowiednio posmarujesz!

          • 26 8

      • Naucz się pisać

        i dopiero wtedy publikuj swoje mądrości...

        • 0 8

      • wygląda to tak chcesz mieszkanie tak chcesz mieszkanie tak to macie mieszkanie koniec

        • 1 0

    • A m e n !

      • 10 6

    • Bo księżulo musi kasę wyrwać.

      no nie.

      • 6 2

    • ślub cywilny wygląda jakbym poszła załatwić coś do urzędu ... zero emocji zero wzruszenia nie mają w sobie nic z podniosłości chwili

      • 0 5

  • Fajny pomysł (4)

    Szkoda że dopiero teraz można będzie wziąć taki ślub, gdyby można było parę lat wstecz sama zastanawiałabym się nad takim pomysłem... No cóż, gratulacje przyszłym parom, że będą miały taką możliwość. Brawo.

    • 51 12

    • Możesz wziąć rozwód i potem ponowny ślub "marzeń".

      • 19 15

    • Było można.... (2)

      Dla chcącego nic trudnego :) Brałem takowy 7 lat temu. Teraz ubiera się to w przepisy, żeby trochę więcej kaski UC zarobił.

      • 10 2

      • (1)

        Niesamowite nie dość że 7 lat temu w taki sposób brałeś ślub to udzielał go jeszcze Urząd Celny ? Gdzie Ty mieszkasz? :O

        • 17 1

        • Urząd Celny pilnował,żeby nic nie przemycili do tekstu przysięgi.

          • 11 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.