stat

Szef MON: baza lotnicza w Pruszczu zostaje i dostanie nowe śmigłowce

9 października 2015 (artykuł sprzed 3 lat)
Michał Stąporek

Baza lotnicza w Pruszczu Gdańskim nie zostanie zlikwidowana, lecz dostanie nowoczesne śmigłowce - powiedział podczas wizyty na Pomorzu minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Trudno powiedzieć, czy obietnica złożona w czasie kampanii wyborczej rzeczywiście kończy dyskusję o przyszłości jednostki lotniczej w Pruszczu.



Przypomnijmy, że plany likwidacji bazy lotniczej w Pruszczu pojawiły się kilkanaście miesięcy temu, a niemal dokładnie rok temu pomorscy samorządowcy napisali w tej sprawie list do prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Pisaliśmy o tym w artykule Co się stanie ze śmigłowcami z Pruszcza Gdańskiego?

Jeszcze na początku 2015 roku Ministerstwo Obrony Narodowej odrzuciło apel samorządowców, protestujących przeciwko rozformowaniu jednostki i potwierdzało decyzję o likwidacji 49. Bazy Lotniczej w Pruszczu Gdańskim.

Podczas piątkowej wizyty na Pomorzu minister obrony narodowej zmienił jednak front i poinformował, że dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosław Różański zarekomendował zniesienie decyzji o likwidacji 49. Bazy Lotniczej.

- Jednostka nie zostanie zlikwidowana, a po wycofaniu z użycia śmigłowców Mi-2 i Mi-24 do Pruszcza trafią nowe śmigłowce bojowe z programu "Kruk"- zapowiedział w Pruszczu Tomasz Siemoniak.
Dodał, że utrzymanie jednostki w Pruszczu wymaga remontu pasa startowego, budowy wieży kontroli lotów oraz budynku straży pożarnej.

Program "Kruk" dotyczy zastąpienia śmigłowców bojowych Mi-24 nowoczesnymi helikopterami. Już w ubiegłym roku Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął fazę analityczno-koncepcyjną w sprawie kupna ok. 30 takich maszyn. Początkowo zakładano, że przetarg na nie odbędzie się w 2018 r., ale przyspieszono go ze względu na konflikt rosyjsko-ukraiński.

Zainteresowanie udziałem w przetargu wyraziły amerykańskie Boeing z maszyną AH-64 Apache i Bell z AH-1 Viper, włosko-brytyjska AgustaWestland z A129 Mangusta oraz Airbus Helicopters z Tigerem.

Utrzymanie obecności wojsk na terenie Pruszcza Gdańskiego to dobra wiadomość nie tylko dla mieszkańców tego miasta. Zdaniem burmistrza miasta Janusza Wróbla, 30-, 40-letnia obecność bazy śmigłowców w tym miejscu oznacza nawet 200-milionowe inwestycje i kilkaset miejsc pracy dla obsługi naziemnej i powietrznej bazy.

Pretekstem do odwiedzenia Pruszcza przez ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka i ministra sportu Adama Korola (obaj kandydują do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej) były sukcesy, jakie odnieśli polscy żołnierze na międzynarodowych igrzyskach wojskowych. Spośród 15 medali, które zdobyli polscy żołnierze na półmetku zawodów, aż siedem przypadło w udziale wojskowym z Trójmiasta. Pisaliśmy o tym w artykule VI Światowe Wojskowe Igrzyska Sportowe.
Czy wierzysz, że baza lotnicza w Pruszczu rzeczywiście zostanie zachowana?
32%

tak, w końcu minister powiedział to oficjalnie

27%

nie, to tylko chwyt wyborczy

41%

trudno powiedzieć, bo nie wiadomo, jakie decyzje zapadną po wyborach

łącznie głosów: 926