Szkoła do eksmisji

23 listopada 2001 (artykuł sprzed 18 lat)
Jadwiga BOGDANOWICZ
Ochroniarze i ekipa remontowa stawili się wczoraj jako pierwsi w Pierwszym Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym w Gdyni. Nie mieli jednak zamiaru się uczyć. Ochrona usiłowała nie wpuszczać do budynku ani uczniów, ani nauczycieli, chociaż szkoła ma umowę najmu do 2004 roku. SKOK im. F. Stefczyka - nowy właściciel budynku - twierdzi, że nabył budynki bez zobowiązań...

- To był dla mnie szok - mówiła wczoraj Anna Brzezińska, dyrektor liceum. - Ekipa zakręciła w szkole wodę i kaloryfery, proces dydaktyczny został przerwany. Ochroniarze stoją dalej. Zdaniem prawnika zajmujemy ten lokal zupełnie zgodnie z prawem.

SKOK im. Franciszka Stefczyka 23 października br. kupił budynek przy ul. Legionów razem ze szkołą, która z poprzednim właścicielem zawarła umowę dzierżawy do 2004 r.

- Nikt nam tej umowy mnie wypowiadał - twierdzi dyrekcja. - Nie zalegamy z żadnymi historiami finansowymi. Płaciliśmy czynsz - nawet do nowej firmy. Dostaliśmy za to pismo, że mamy się wyprowadzić do 30 listopada, bo podobno zajmujemy ten lokal bezumownie. SKOK nie respektuje umowy zawartej z poprzednim właścicielem. Na tym polega cały problem.

Dyrekcja szkoły wezwała policję, bo uważa, że jest to działanie bezprawne.
- Ta sprawa nie leży na razie w naszej kompetencji, bo powinna być rozgrywana na płaszczyźnie prawa cywilnego - informuje podkomisarz Bogdan Górecki, zastępca naczelnika prewencji w komisariacie Gdynia Karwiny. - Będziemy mogli interweniować, kiedy dojdzie do przestępstwa lub wykroczenia, albo będzie prawomocny wyrok sądu. Teraz jesteśmy tu po to, żeby nie dopuścić do naruszenia prawa.

SKOK im. F. Stefczyka w Gdyni twierdzi, że nieruchomość została nabyta jako wolna od jakichkolwiek obciążeń i praw osób trzecich, w tym również umów najmu. Dlatego liceum zostało wezwane do opuszczenia pomieszczeń w ciągu sześciu tygodni. SKOK ma już plany związane z nabytą nieruchomością.

- Obecnie konieczne jest wykonanie kilku remontów, a liceum zostało o tym powiadomione pisemnie i ustnie - w przeddzień. Prawnicy przed dokonaniem transakcji wszystko sprawdzili: kupiliśmy tę nieruchomość bez jakichkolwiek obciążeń - twierdzi Andrzej Dunajski, specjalista ds. promocji Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. - Zostaliśmy zupełnie zaskoczeni ruchami tego liceum. W moim przekonaniu trzeba trzymać się litery prawa. Pozostaje pytanie gdzie to się powinno skończyć. Czy na drodze sądowej? Nie wiem. Na nasze pismo wypowiadające umowę nie było żadnej odpowiedzi. Założyliśmy, że przyjęto to do wiadomości.

Liceum twierdzi, że w odpowiedzi wystąpiło z... dwoma pismami.
Uczniowie są zdezorientowani. Dopisuje im "wisielczy humor". Okupują korytarze i śpiewają znany hit "Zostańmy razem".

- Nie wiemy o co tutaj chodzi. Przyszliśmy do szkoły, a tu nie ma zajęć. Chcą nas stąd wyrzucić. Dlaczego skoro jesteśmy tu legalnie? My chcemy mieć naszą szkołę. Nie damy się wyrzucić. To jeszcze nie koniec - zapowiadają licealiści.

Dyrekcja zapowiada okupację szkoły "do oporu".
- Boimy się, że jak wyjdziemy, to już nie wejdziemy!
Pracownicy ochrony poprosili prasę o opuszczenie budynku,
po południu zaś ochroniarze wynajęci przez SKOK im. F. Stefczyka opuścili liceum. Póki co suwerenności szkoły będą strzec ochroniarze wynajęci przez pedagogów.


Jadwiga BOGDANOWICZ