Szkoła - katolicka, czy państwowa?

3 sierpnia 2002 (artykuł sprzed 19 lat)
dk
1 września tego roku uczniowie nie pójdą już do szkoły przy ul. Północnej w Gdańsku Brzeźnie. Nie wiadomo, co stanie się z budynkami zajmowanymi do tej pory przez liceum i zawodówkę. Podobno ma tu powstać katolicka placówka wychowawcza.

Dotychczas przy ul. Północnej mieściło się Liceum Zawodowe nr 10 i Szkoła Zawodowa nr 8. Liceum kształciło w profesji mechanik - monter maszyn i urządzeń, szkoła zawodowa - mechanik precyzyjny. Była także jedna klasa wielozawodowa, przejęta z likwidowanej szkoły w Letniewie. Przed laty w brzeźnieńskiej placówce istniały klasy jubilerskie, w których kształciła się młodzież z całej Polski. Zapotrzebowanie było jednak coraz mniejsze. Rok temu szkoła kształciła tylko 4 jubilerów, którzy byli w stanie samodzielnie znaleźć miejsce odbywania praktyk zawodowych.

- Teraz czasy są trudne, trzeba szukać rynków zbytu - przyznaje Dariusz Madaj z Zakładu Złotniczego w Gdańsku. - Jeżeli zbyt jest - to się zatrudnia, jeżeli go nie ma - to się zwalnia.

- Ostatnio wiele firm upada, ale też wiele przedsiębiorstw przejmuje tych pracowników - powiedziano "Głosowi" w gdańskiej firmie jubilerskiej Dejwis.

Krzysztof Mincewicz, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Społecznych gdańskiego Urzędu Miasta, zapewnia, że obie szkoły w dalszym ciągu będą funkcjonować.

- W wyniku przekształceń strukturalnych zostaną włączone do Zespołu Szkół Metalowych przy ul. Sobieskiego 90 w Gdańsku - mówi K. Mincewicz. - Budynek, w którym mieszczą się warsztaty, będzie podlegał bezpośrednio ZSM.

Zdaniem dyrekcji szkoły, taka decyzja była nieuchronna.

- Nie dokonaliśmy naboru, w tym roku zgłosiło się ośmiu chętnych do podjęcia nauki - Jolanta Błaszczak, dyrektor placówki, nie kryje smutku. - W szkole pozostało tylko 5 klas, nie było pracy dla nauczycieli. Dla miasta utrzymywanie takiej szkoły było nieekonomiczne. To maleńka placówka, a jej utrzymanie kosztowało 8 tys. zł miesięcznie. Bardziej opłacało się przenieść szkołę na ul. Sobieskiego. To siła wyższa, walka nie miałaby sensu. Tu nie ma nawet sali gimnastycznej, czy przestronnego korytarza. Uczniowie zyskają, nauczyciele też, a przede wszystkim - zyska miasto.

Dziś specjalna komisja podejmie decyzję o dalszym losie opustoszałego budynku. Jak nieoficjanie dowiedział się "Głos", ma tu powstać placówka katolicka.

- Jeżeli miasto nie zechce wykorzystać budynku na swój cel np. na przychodnię zdrowia, to obiekt może być przeznaczony wyłącznie na publiczną lub niepubliczną placówkę zajmującą się oświatą - mówi Grażyna Pilarczyk z biura prasowego gdańskiego Urzędu Miasta.

dk

Opinie (36) 2 zablokowane

  • kto zyska?

    nie zyska miasto, nie nauczyciele i uczniowie, tylko Kosciol

    • 0 0

  • A może normalna

    była już socjalistyczna teraz katolicka a kiedy bedzie normalnie.

    • 0 0

  • demokracja

    polega na tym(miedzy innymi), ze ma sie mozliwosc wyboru. nikt nikomu nie kaze chodzic do katolickiej szkoly ani katolickiego kosciola. czy maja tez koscioly zlikwidowac.
    nie podoba sie to idziesz do szkoly

    polega na tym(miedzy innymi), ze ma sie mozliwosc wyboru. nikt nikomu nie kaze chodzic do katolickiej szkoly ani katolickiego kosciola. czy maja tez koscioly zlikwidowac.
    nie podoba sie to idziesz do szkoly panstwowej albo prywatnej, fajnie nie? nic tu zlego nie widze, ze skoro dla miasta budynki sa nieoplacalne w utrzymaniu przejmie je kosciol.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.