Szlaban na osiedlu przez płatne parkowanie. Nie wszyscy zadowoleni

20 października 2021, 7:00
Patryk Szczerba

Na osiedlu obejmującym trzy bloki przy ul. Falistej i LelewelaMapka na Grabówku pojawiły się szlabany. To reakcja spółdzielni na wprowadzenie przez władze Gdyni Strefy Płatnego Parkowania. - Przysługuje jeden pilot na lokal - informują władze Morskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, choć rozwiązanie z zaporą nie wszystkim mieszkańcom się podoba.



Przypomnijmy, że od 1 lipca Gdynia wprowadziła nowe strefy i nowe stawki za parkowanie, rozszerzając teren, gdzie trzeba płacić. Obecnie opłaty obowiązują nie tylko w centrum, ale także w Orłowie oraz na Działkach Leśnych i Grabówku.

Płatne parkowanie w Gdyni: opinie, komentarze, kontrowersje

Płatne parkowanie i reakcja spółdzielni



Ten ruch Gdyni wymusił reakcję innych podmiotów działających w mieście. Natychmiast opłaty za parkowanie wprowadziła na swoim terenie galeria Klif. Wiele wspólnot, sklepów zagrodziło wjazd kierowcom niebędących klientami czy mieszkańcami.

Podobnie postąpili przedstawiciele Morskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która administruje trzema wieżowcami przy ul. Falistej 22, 24 i Lelewela 7-9. W budynkach mieszka kilkaset osób, dojazd do nich prowadzi jedną drogą.

Szlaban zamiast grodzenia osiedla



I choć dojazd ten jest stromy i niewygodny dla kierowców, to dla chcących uniknąć opłaty za postój na Grabówku i Działkach Leśnych nie stanowiłoby to problemu. Bloki znajdują się w niedalekiej odległości od ul. Morskiej, więc samochody mogliby zostawiać nawet ci parkujący w centrum Gdyni.

Zamiast grodzić osiedle, ustawiono szlaban.

- Zapora drogowa umożliwiająca wjazd na osiedle obejmujące trzy budynki mieszkalne przy ul. Falistej 22, 24 i Lelewela 7-9 została uruchomiona 16 sierpnia 2021 roku. Celem było zabezpieczenie miejsc parkingowych dla mieszkańców po rozszerzeniu Strefy Płatnego Parkowania w otoczeniu osiedla - tłumaczą przedstawiciele spółdzielni.

Jeden pilot na jeden lokal



Nie chcą zdradzać, ile kosztował szlaban, ale wiadomo, że składali się na niego tylko członkowie spółdzielni, mieszkający na osiedlu, gdzie został zamontowany.

Mieszkańcom przysługuje odpłatnie jeden pilot na jeden lokal mieszkalny. Przedstawiciele spółdzielni informują, że dodatkowo można wprowadzić wjazd na podstawie odczytu tablicy - także jeden pojazd będący w posiadaniu właściciela lokalu na jeden lokal. Wyjazd jest możliwy dzięki automatycznemu otwieraniu zapory.


Mieszkańcy: pilot nie zawsze działa



Takie rozwiązanie nie podoba się niektórym mieszkańcom. Wśród nich jest pani Aleksandra, mieszkająca w jednym z bloków, która twierdzi, że przyjęty system jest niedobry dla mieszkańców.

- Mam od jakiegoś czasu problem z chodzeniem i nie jestem w stanie wpuścić na parking np. taksówki, bo pilot nie sięga z balkonu do zapory. To oznacza, że muszę schodzić na dół do szlabanu i go otwierać. Szkoda, że nie pomyślano o rozwiązaniu umożliwiającym otwieranie z pozycji domofonu, tak jak na innych osiedlach - relacjonuje pani Aleksandra.
Wskazuje, że wielokrotnie zaobserwowała, iż przez otwarty szlaban przejeżdżały dwa samochody jeden po drugim, więc miejsca zajmują nie tylko mieszkańcy, ale również inni kierowcy. Rozwiązaniem mogłyby być blokady montowane na jezdni.

Spółdzielnia: rozwiązanie z pilotem sprawdza się



Przedstawiciele spółdzielni wskazują, że mieszkańcy mający pilota mogą wpuścić taksówki z balkonu, a rozwiązanie z pilotem sprawdza się. Dostęp do niego ma firma wywożąca odpady. Służby techniczne działające na zlecenie spółdzielni wjeżdżają przy użyciu pilota albo przez odczyt tablicy rejestracyjnej.

Problemu nie powinni mieć też niepełnosprawni, na co wskazuje czytelniczka.

- Wjazd dla minibusów komunikacji miejskiej przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych odbywa się przez odczyt numeru z tablicy rejestracyjnej. Istnieje możliwość zorganizowania dojazdu pod budynek dla opiekunów osoby niepełnosprawnej - twierdzą przedstawiciele spółdzielni.

Służby wjeżdżają dzięki przyciskowi SOS



Co istotne, dojechać pod blok mogą też służby. W wielu miastach także w Trójmieście, policja, jak i służby ratunkowe przyznają, że szlabany na osiedlach bywają dużym wyzwaniem podczas akcji ratowania życia.

Zarządcy osiedli bardzo często montują bowiem szlabany tanim kosztem i nie są one wyposażone w systemy awaryjnego otwierania za pomocą sygnału SOS.

- Pojazdy służb ratowniczych mogą wjechać dzięki systemowi otwierania zapory na sygnał SOS - wyjaśniają przedstawiciele spółdzielni.
Czy montaż szlabanu uniemożliwiającego wjazd kierowcom spoza osiedla to dobre rozwiązanie?
60%

tak, zabezpiecza mieszkańców przed postronnymi parkującymi

31%

niezłe, ale nie jest idealne, bo dyskryminuje chociażby posiadaczy kilku aut

9%

nie, lepszym rozwiązaniem byłyby np. blokady na jezdni

zakończona

łącznie głosów: 1587

Opinie wybrane


wszystkie opinie (338)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.