Targ Węglowy coraz bardziej pusty. Kosmiczna wystawa zostanie zdemontowana

13 lipca 2015 (artykuł sprzed 5 lat)
Maciej Korolczuk

Po niedzielnym incydencie na Targu Węglowym, gdy zawaliła się część instalacji "Gdańsk/Open Mind/Open Space", Międzynarodowe Targi Gdańskie podjęły decyzję o demontażu budzącej coraz większe kontrowersje ekspozycji. Sprawą zajęła się policja.



Do zdarzenia doszło w niedzielę wczesnym popołudniem - napisaliśmy o tym w artykule "Stalowy eksponat runął na ziemię na Targu Węglowym". Jako pierwsi na miejscu pojawili się funkcjonariusze Straży Miejskiej, którzy w łączonym patrolu z policją przechodzili akurat obok Złotej Bramy.

- Nasi pracownicy byli na miejscu zaraz po zdarzeniu. W pierwszej kolejności zajęli się zabezpieczeniem miejsca, tak aby nikomu nic się nie stało. Chwilę później na Targ Węglowy podjechał kolejny patrol. Instalacja została odgrodzona, a nasi funkcjonariusze pozostali tam do chwili przekazania jej ochroniarzom MTG - wyjaśnia Wojciech Siółkowski z biura prasowego Straży Miejskiej.

Sprawę prowadzi Komisariat Policji przy ul. Piwnej zobacz na mapie Gdańska. Jak ustaliliśmy, całe zdarzenie zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.

- Policja zabezpiecza cały materiał dowodowy, czyli zdjęcia i nagrania monitoringu - wyjaśnia Tadeusz Bukontt, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. W poniedziałek zwróciliśmy się z prośbą o udostępnienie nagrania. Urzędnicy rozkładają jednak ręce: - Do czasu zakończenia postępowania nie możemy przekazywać tych materiałów - usłyszeliśmy.

Swoje odrębne postępowanie prowadzi także gospodarz Targu Węglowego, czyli Międzynarodowe Targi Gdańskie.

- Jeszcze w niedzielę teren został wygrodzony, tak aby nikomu się nic nie stało - mówi Roman Kolicki, rzecznik prasowy MTG. - Przyczyny zawalenia się stalowej instalacji ustalają nasi pracownicy, którzy zlecili i nadzorowali inwestycję oraz jej wykonawcy. To dwie zewnętrzne firmy, obie dostały zlecenia jako podwykonawcy projektu - dodaje.

Nasi czytelnicy już w niedzielę zwracali uwagę na wyjątkowo małe i krótkie wkręty, za pomocą których stalowy element był przytwierdzony do betonowego stojaka. Jak usłyszeliśmy, na jednoznaczne określenie przyczyny uszkodzenia instalacji jest jeszcze za wcześnie. Na razie wiadomo tylko, że słupek przewrócił się samoczynnie.

W poniedziałek wybraliśmy się na coraz bardziej pustoszejący Targ Węglowy. Plac wygląda ponuro. Gdy w poprzednim tygodniu zwracaliśmy uwagę, że na zamkniętym dla samochodów Targu nic się nie dzieje, kosmiczna instalacja była jeszcze otwarta. Dziś teren "Układu Słonecznego" ogrodzony jest taśmą i pilnowany przez jedną osobę. Pozostałe elementy instalacji nie są zabezpieczone w żaden inny sposób.

W poniedziałek po południu okazało się, że "do czasu uzyskania gwarancji bezpieczeństwa funkcjonowania instalacji" ekspozycja zostanie zdemontowana.

Patronat nad wystawą objął Saur Neptun Gdańsk. "Układ Słoneczny" kosztował 200 tys zł.
Czy dobrze, że "Układ Słoneczny" zniknął z Targu Węglowego?
70%

tak, ta instalacja jest nieudana, nie wytrzymała nawet dwóch tygodni

30%

nie, trzeba szybko usunąć usterkę i po kłopocie

zakończona

łącznie głosów: 602