stat

Tereny poprzemysłowe. Wzory z miast zachodniej Europy

4 maja 2019, 9:00
Ewa Budnik
Najnowszy artukuł na ten temat

Zniknie kolejny budynek z terenów stoczni

W całej Europie pod zabudowę z sukcesem wykorzystywane są tereny poprzemysłowe, takie jak gdańskie Młode Miasto. Pokazujemy kilka przykładów zagospodarowania zdegradowanych terenów w europejskich miastach.



Według wyliczeń ONZ w 2050 roku dwie trzecie ludności świata mieszkać będzie w miastach. Jednocześnie maleje liczba osób, które pracują w rolnictwie i przemyśle. Niemal każde miasto w Europie jest "placem budowy", przygotowującym się na przyjęcie wciąż nowych mieszkańców i pracowników. Tereny poprzemysłowe, często zlokalizowane blisko centrum, doskonale nadają się do kreowania nowych, wielofunkcyjnych dzielnic.

Hamburg. Hafen City



Hafen City wymieniamy jako pierwsze, bo jest to najczęściej w ostatnich latach przytaczany przykład. Nowa zabudowa realizowana na poprzemysłowych terenach nad Łabą docelowo powiększy teren miasta o 40 procent. Powstają tu głównie budynki mieszkalne i biurowe o zróżnicowanej, nowoczesnej architekturze. Teren poprzecinany jest kanałami, na nabrzeżach których powstają nadwodne przestrzenie, chętnie wykorzystywane jako miejsca rekreacji czy spacerów - nie tylko przez turystów, a głównie przez mieszkańców Hamburga. Na terenie Hafen City oddane zostały także nowe budynki uniwersytetu, a symbolem tego realizowanego z dużym rozmachem projektu jest Elbfilharmonie (de facto obecnie jest ona także symbolem całego miasta, który wszedł do kanonu architektonicznych ikon ostatniej dekady). Budowa, opartej na dawnym magazynie kakao, filharmonii trwała dziewięć lat, była pełna komplikacji i kosztowała ostatecznie 866 mln euro.

Na terenie Hafen City zrealizowanych zostało 68 projektów, 71 jest w trakcie budowy albo na etapie planowania. Powstało tu do tej pory około 3 tys. apartamentów, a na co dzień w powstałych tu biurowcach pracuje 14 tys. osób zatrudnianych przez ponad 730 firm. Do 2025 r. ma tu powstać docelowo ponad 5,5 tys. mieszkań i 40 tys. nowych miejsc pracy, a dzielnicę ma zamieszkiwać 12 tys. osób.

Za projektowanie odpowiadają różne pracownie architektoniczne zatrudniane przez deweloperów odpowiedzialnych za zabudowę poszczególnych kwartałów, a jednocześnie obligatoryjne stworzenie dokładnie określonej na etapie planowania przestrzeni publicznej. Dla terenu Hafen City uchwalone są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, jednak są one zmieniane w miarę kształtowania się nowych potrzeb i idei. Zgodnie z miejscowym prawem, jeśli budynek mieszkalny ma więcej niż 30 mieszkań, to 30 proc. z nich poświęcone musi być na cele socjalne. W kwartałach Hafen City, które dopiero powstaną będzie to, zgodnie z nowymi planami miejscowymi, nawet 39 proc.

Kopenhaga. Nordhavn



Rankingi od lat pokazują, że Duńczycy są najszczęśliwsi w Europie, a sama Kopenhaga stawiana jest za przykład miasta urządzonego na ludzką miarę, które służyć ma przede wszystkim pieszym i rowerzystom.

W związku z przewidywanym rozwojem miasta (18 proc. ludzi więcej do 2025 roku) w 2001 r. władze miasta z dyrekcją portów i ministerstwem środowiska zaczęły planować rozwój miasta na terenach portowych. Sukcesywnie przekształcane są one w kompletne dzielnice. Plany zagospodarowania przewidują powstanie nie tylko budynków mieszkaniowych i biurowych, ale także szkół, obiektów sportowych, sklepów i terenów rekreacyjnych. Tereny poprzemysłowe podzielone zostały na kluczowe obszary, które są sukcesywnie rewitalizowane lub zabudowane. Projekty powstają przy współpracy władz miasta, władz portu i pracowni architektonicznych. Nad wodą powstały m.in. nowoczesne, monumentalne budynki opery, teatru narodowego, biblioteki. Ich wyróżnikiem jest nie tylko przemyślana architektura, ale też jej jakość, przejawiająca się jakością materiałów używanych do wykończenia budynków - budynki mają dobrze wyglądać przed dziesiątki lat. O zwykłym rynku na elewacji w zasadzie nie ma mowy.

Obecnie prace intensywnie toczą się w Nordhavn. Funkcje portowe przenoszone są na peryferie miasta, natomiast na terenie Nordhavn istnieje bodajże największy plac budowy w Danii. Teren położony nad samą cieśniną Oresund musiał zostać podniesiony - wykorzystano do tego ziemię z budowy linii metra City Circle. Najpierw powstały biurowce, dalej sukcesywnie realizowana jest zabudowa o mieszanych funkcjach. Docelowo zamieszkać ma tam 40 tys. osób, tyle samo ma mieć tam swoje miejsce pracy. Pomiędzy budynkami powstają przestrzenie publiczne. Za część wspólnej przestrzeni uważane są także kanały, które mają być miejscem rekreacji.

Kopenhaga rewitalizuje się nie tylko na terenach nadwodnych. Na terenie dawnego browaru Carlsberg (skojarzenie z Browarem Gdańskim nasuwa się samo)jest realizowany przez kilku inwestorów projekt rewitalizacji terenu po działającym tu niegdyś browarze. Docelowo na 600 tys. m kw. 50 proc. powierzchni przeznaczonych zostanie na mieszkania, 35 proc. na biura, lokale handlowe i edukację, a 15 proc. na usługi kultury i sportu. Powstanie tu około 3 tys. mieszkań, 10 tys. nowych miejsc pracy i 4,5 tys. miejsc parkingowych.

Gandawa. Old Dockyards



W liczącej około 250 tys. mieszkańców belgijskiej Gandawie wyliczono, że w ciągu najbliższych 10 lat potrzebne będzie około 8,5 tys. nowych mieszkań i domów. Powstać one mają m.in. na terenach poportowych i poprzemysłowych (port w Gandawie sukcesywnie wycofuje się z terenów śródmiejskich). Od kilku lat trwają prace na terenie Old Dockyards, gdzie powstać ma nowa, kompletna dzielnica miasta. Prace rozpoczęły się od zmiany przeznaczenia terenu z przemysłowego na mieszkalno-usługowy wraz z terenami zielonymi oraz przygotowania nowego planu zagospodarowania (masterplanu) dla 16,5 ha terenu. Trwało to aż siedem lat. Niezależna agencja rozwoju miasta postanowiła, że powstanie tu ok. 1,5 tys. mieszkań, w tym ok. 20 proc. mieszkań socjalnych, ok. 20 proc. niedrogich lokali mieszkaniowych, ok. 60 proc. mieszkań, które będą mogły zostać sprzedane po cenach rynkowych. Prawo miejscowe w Gandawie przewiduje, że na jednego mieszkańca ma przypadać 10 m kw. terenów zielonych. W ramach przygotowania terenu instytucje publiczne znalazły środki i zajęły się umocnieniem nabrzeży. Bardzo ważne było także wybudowanie pierwszego łącznika zagospodarowywanych terenów z pozostałą częścią miasta, tj. ruchomego mostu dla pieszych i rowerzystów - to również zostało sfinansowane ze środków publicznych, w tym częściowo pozyskanych z budżetu UE.

Na 16,5 ha terenu Old Dockyards, 10 ha ma być przeznaczone na tereny rekreacyjne. Mimo to deweloperom nadal opłaca się tu budować.
W następnym kroku agencja rozwoju miasta wybrała prywatnych partnerów - deweloperów, który w oparciu o swoje doświadczenie i zaplecze finansowe, we współpracy z pracowaniami architektonicznymi, byli w stanie przedstawić szczegółowe plany zagospodarowania poszczególnych fragmentów terenu (ten proces nadal jest w toku). Po negocjacjach i akceptacji (na tym etapie odbyły się także warsztaty z mieszkańcami; wzięło w nich udział ok. 100 osób) otrzymują oni pozwolenia na budowę poszczególnych budynków. W następnej kolejności sprzedawany jest im grunt pod inwestycję. Realizują oni powierzchnie biurowe, mieszkalne, handlowe oraz tereny zielone i układ drogowy wraz z podziemną infrastrukturą. Równocześnie powstają: przedszkole, szkoła podstawowa i hala sportowa - za ich budowę płaci miasto. Portowe żurawie, które niegdyś stały w tym miejscu są odnawiane i wracają na swoje miejsce. Wartość gruntu, który jest sprzedawany inwestorom prywatnym jest tak wyceniony, by z jego sprzedaży możliwe było wybudowanie wszystkich obiektów celu publicznego.

Prace na terenie Old Dockyards w Gandawie trwają. W 2016 roku zrealizowany został pierwszy duży biurowiec - Quantum (deweloperem było Alides - współwłaściciel terenów Stoczni Cesarskiej w Gdańsku), który przyciągnął ludzi w ten zapomniany rejon miasta. Na przełomie 2019 i 2020 roku oddany do użytkowania zostanie pierwszy park, w budowie jest także przedszkole, żłobek, szkoła podstawowa i hala sportowa oraz - oczywiście - mieszkania.

Bruksela. Tour&Taxis



Będąca urzędniczą stolicą Unii Europejskiej Bruksela rozbudowuje się na wielu poprzemysłowych terenach. Jeden z nich jest szczególnie ciekawy, bo jest nie tylko zabudowywany na nowo, ale także remontowane są piękne, stare budynki; nadawane są im nowe funkcje.

Teren Tour&Taxis położony jest nad Kanałem Brukselskim, który w kolejnych fragmentach przystosowywany jest do nowych funkcji - tereny przemysłowe zamieniają się w dzielnice mieszkaniowe przeplatane hotelami, instytucjami kultury i rozrywki. Do Parlamentu Europejskiego jest stąd ok. 5 km. Historycznie w XVI wieku świadczone były tu pierwsze w Brukseli usługi pocztowe. Potem powstał tu dworzec celny z towarzyszącymi zabudowaniami, gdzie trafiały dobra z całego świata. Na terenie znajduje się zabytkowy Magazyn Królewski i Dworzec Morski ze wspartymi na ozdobnych stalowych słupach halami długości 300 m.

Wielokondygnacyjny magazyn został pieczołowicie odnowiony, zachowano w nim maksymalnie dużo oryginalnych elementów świadczących o historii tego miejsca. Na parterze powstały sklepy, lokale usługowe, restauracje ze stolikami rozlewającymi się w holu. W ogromnych halach z początku XX wieku (słupy i dach po odnowieniu pozostały oryginalne) powstają w tej chwili przestrzenie biurowe - trzykondygnacyjne, w całości drewniane budynki, wbudowywane są pod dachami ogromnych hal. Bedą tu biura dla młodych przedsiębiorców. Partery będą miały funkcję usługową, a w środkowej części, gdzie hale mają największą wysokość, zaplanowana została przestrzeń wystawiennicza na sezonowe wydarzenia.

Cały teren ma 37 hektarów, na znacznej części deweloper zobowiązany jest urządzić park. Części niezabudowane, które w odległej historii były pastwiskami pańskich dóbr, zabudowywane są biurowcami o nowoczesnej, a nawet nieco futurystycznej architekturze. Nowe budynki ogrzewane i chłodzone są przy zastosowaniu podziemnych pomp ciepła, energia elektryczna pochodzi z ogniw fotowoltaicznych.

Malmo. Vasta Hamnen



Projekt realizowany w Malmo, na terenie dawnej stoczni, jest jednym z pierwszych w Europie tak dużych przedsięwzięć, których zadaniem jest wprowadzenie miejskiego życia na tereny poprzemysłowe.

Znaczna część zabudowy powstała z okazji Europejskiej Wystawy Mieszkaniowej, która odbyła się tutaj latem 2001 roku. Realizacja zabudowy miała pokazać, że zdegradowane tereny przemysłowe mogą tętnić miejskim życiem, na dodatek w duchu zrównoważonego rozwoju. Powstały tu budynki nie tylko o różnej funkcji, ale też zróżnicowane architektonicznie - obok budynków mieszkalnych wielorodzinnych powstały domy jednorodzinne, a w środku tej zabudowy stanął (nieukończony na samą wystawę) 190-metrowy wysokościowiec Turning Torso, który swoim kształtem przypomina łańcuch DNA. Na kanałach przecinających zabudowane tereny stanęły także domy na wodzie.

Dzisiaj osoby spacerujące po zabudowanych w celach pokazowych terenach, mogą mieć wrażenie, że skala zabudowy jest nieco zbyt mocno zróżnicowana (od budynków jedno- do sześciokondygnacyjnych plus wysokościowiec), ale całość połączona jest terenami rekreacyjnymi wykończonymi w charakterystyczny dla Skandynawii, bliski naturze, sposób.

Cała zabudowa planowana była także jako miasto w pełni ekologiczne - takie, w którym ograniczone jest zużycie energii i emisji CO2. Pod kontrolą władz miasta i organizatora tragów projekty przygotowały 22 różne pracownie architektoniczne. Vastra Hamnen jest w tej chwili najdroższą, pożądaną przez mieszkańców, dzielnicą miasta.

Czytaj także: jaka architektura mogłaby zastąpić dawny budynek LOT-u

Pogląd, jak powinno wyglądać miasto, czerpię:
12%

z mediów - portali, telewizji

3%

z rozmów z rodziną i znajomymi

74%

z własnych obserwacji, także podróży

11%

rzadko albo w ogóle o tym nie myślę

łącznie głosów: 1005