Trójmiasto zgasi oświetlenie na godzinę. To protest samorządów

30 listopada 2020, 20:00
Ewelina Oleksy
Najnowszy artukuł na ten temat

Zawiadomienie do prokuratury ws. akcji gaszenia świateł

Co najmniej na godzinę zgaśnie miejskie oświetlenie w wybranych miejscach Gdańska, Gdyni i Sopotu. Pod hasłem "Pozostaje nam tylko ciemność" władze Trójmiasta włączają się w ogólnopolski protest samorządów przeciwko zabieraniu im przez rząd dochodów z podatków.



Użytkownicy naszej aplikacji wiedzą o tym od dawna!

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Wtorkowy protest, w ramach którego w 50 polskich miastach będzie gaszone oświetlenie, to akcja stowarzyszenia Samorządy dla Polski, któremu przewodniczy prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Do protestu przyłączyły się m.in. Gdańsk, Gdynia, Pruszcz Gdański, Elbląg, Warszawa, Wrocław, Katowice, Białystok, Lublin, Gliwice, Kołobrzeg, Łomianki, Izabelin i wiele innych.

Poprzez wyłączenie miejskiego oświetlenia samorządowcy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec ustawy ograniczającej udział samorządów we wpływach z podatków PIT i CIT oraz wobec planowanego przez rząd weta wobec budżetu Unii Europejskiej, który ma być uzależniony od przestrzegania praworządności.

Czytaj też: Samorządy łączą siły. Powstało nowe stowarzyszenie

- Nie zgadzamy się na pozbawianie mieszkańców pieniędzy na potrzeby ich lokalnych społeczności. Dlatego w największych polskich miastach oraz najmniejszych wsiach symbolicznie, na jedną godzinę zgasną uliczne latarnie. Bo bez pieniędzy, za chwilę zgasną na stałe. PIT z budżetu państwa dla mieszkańców, środki z UE dla mieszkańców, bo inaczej pozostaje nam tylko ciemność - czytamy w komunikacie stowarzyszenia Samorządy dla Polski.
Organizatorzy akcji zapowiadają, że światło zostanie wyłączone przy charakterystycznych dla każdego miasta obiektach. Zapewniają też, że nie chcą stwarzać uciążliwości dla mieszkańców.

W Gdańsku ciemne historyczne budynki i pomniki



We wszystkich miastach, które biorą udział w proteście, światła zgasną w godz. 17-18. Tak będzie m.in. w Gdyni i Sopocie. Gdańsk postąpi nieco inaczej. Sześć spośród ośmiu obiektów objętych akcją nie będzie w ogóle oświetlonych przez cały dzień, zaś dwa pozostałe pogrążą się w ciemności od godz. 18 do 19.

  1. Bazylika Mariacka - w ogóle nie zostanie włączone oświetlenie
  2. Katownia - w ogóle nie zostanie włączone oświetlenie
  3. Ratusz Staromiejski - w ogóle nie zostanie włączone oświetlenie
  4. Nowy Ratusz - oświetlenie zostanie wyłączone o godz. 18 na godzinę
  5. Kościoły Katarzyny i Brygidy - w ogóle nie zostanie włączone oświetlenie
  6. Napis Gdańsk przy Ołowiance - w ogóle nie zostanie włączone oświetlenie
  7. Pomnik marszałka Piłsudskiego we Wrzeszczu - w ogóle nie zostanie włączone oświetlenie
  8. Fontanna Neptuna - oświetlenie zostanie wyłączone o godz. 18 na godzinę


- Główne źródło dochodów gmin to udział w podatkach, w tym przede wszystkim PIT. Każda kolejna zmiana, która odbiera nam w praktyce pieniądze z tego podatku oznacza, że czegoś nie będziemy mogli zrobić dla gdańszczanek i gdańszczan. Nasi mieszkańcy muszą o tym wiedzieć, że po prostu nie będziemy mieli z czego płacić np. za rachunki za prąd - mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Gdynia: ciemno od skweru Kościuszki do Akwarium Gdyńskiego



W Gdyni miasto wyłączy oświetlenie na skwerze KościuszkiMapka oraz na al. Jana Pawła IIMapka. Zgasną latarnie, które na co dzień rozświetlają ciąg pieszy od pomnika Polski Morskiej aż do wysokości Akwarium Gdyńskiego, ciemność zaleje też Molo Południowe.

- To symboliczne działanie, które w bardzo dosłowny sposób ma uzmysłowić gdynianom, w jakiej kondycji może znaleźć się nie tylko Gdynia, ale i wiele innych miast oraz miejscowości. Finansowa przyszłość polskich samorządów na dziś rysuje się w bardzo ciemnych barwach, co chcemy w ten sposób podkreślić. Sytuacja budżetowa jest trudna już od wielu miesięcy, wciąż na samorządy spadają nowe zadania oraz rosną koszty. Jednocześnie stopniowo odbierane są nam źródła dochodu - wskazuje Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni - Wpływy z PIT i CIT to kapitał wypracowywany bezpośrednio przez mieszkańców, który pozwala rozwijać ich najbliższe otoczenie. Trwają działania, które większą część tych pieniędzy wytransferują do budżetu centralnego i nie odczujemy już tak silnych korzyści na swoim osiedlu, w swojej dzielnicy czy regionie. Z kolei bez funduszy europejskich trudno byłoby pracować nad wielkimi, niezwykle potrzebnymi inwestycjami i nową infrastrukturą. Miasta i gminy nie będą miały środków na rozwój i utrzymanie - tłumaczy.

Sopot: ciemne molo i Urząd Miasta



Sopot wyłączy oświetlenie na drewnianej części moloMapka oraz na Urzędzie Miejskim i tzw. "podkowie" przed urzędem.

- Rząd systematycznie odbiera środki wspólnotom lokalnym, środki na edukację, pomoc społeczną, na zdrowie, sprzątanie miasta a także na oświetlenie. Do tego dochodzi także najnowszy pomysł wetowania budżetu unijnego, z którego też korzystają polskie samorządy - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. - Dlatego też postanowiliśmy ostrzec rząd, że te wszystkie działania mogą doprowadzić do tego, że będziemy musieli wyłączyć światło. Dlatego też symbolicznie wyłączymy je 1 grudnia, przez jedną godzinę i nie tylko w Sopocie. Zrobią to również nasi najbliżsi sąsiedzi, a także kilkadziesiąt miast w całej Polsce.

Opozycja krytykuje akcję gaszenia świateł



Opozycyjni radni PiS w Gdyni i Gdańsku krytykują wtorkową akcję samorządów.

- Niestety, panu prezydentowi Gdyni pomyliły się role. Już po raz kolejny włącza Gdynię w antyrządowy spór, o charakterze ogólnokrajowym - mówi nam Marek Dudziński, radny PiS z Gdyni - Ubolewam nad tym, że pan prezydent Szczurek opowiada się za odebraniem Polsce suwerenności. Bo mechanizm przyznawania środków europejskich, w oparciu o tzw. "praworządność" nie ma tak naprawdę nic wspólnego z kwestią praworządności, a jest jawnym łamaniem Traktatu o UE przez możliwość wpływu na politykę wewnętrzną państw członkowskich. Pan prezydent Szczurek staje kolejny raz po stronie opozycji rządowej i tym razem uprzykrza mieszkańcom życie - komentuje radny.
W podobnym tonie wypowiada się Przemysław Majewski, gdański radny PiS.

- Pomysł samorządowców z godzinnym gaszeniem oświetlenia w polskich miastach jest absurdalny, a do tego niebezpieczny. Po pierwsze, rządzący miastami, którzy tak często stają w obronie praworządności powinni zapoznać się z art. 7 ustawy o samorządzie gminnym i zadaniami własnymi jakie posiada samorząd tj. między innymi zapewnienie podstawowych potrzeb jak oświetlenie ulic - wskazuje Przemysław Majewski - Po drugie, kto weźmie odpowiedzialność za brak oświetlenia w miejscu gdzie dojdzie do wypadku lub zdarzenia, które spowodowane było brakiem oświetlenia? Po trzecie, jeśli miasto Gdańsk wydaje łącznie miliony złotych z budżetu na zbędne wydatki, jak (co za ironia) podświetlanie Rady Miasta na tęczowo, czy wyświetlając flagę UE, to pani prezydent powinna zacząć od audytu wydatków miasta, a nie kosztem bezpieczeństwa mieszkańców bawić się w unijną politykę - dodaje.
Jak oceniasz taką formę protestu?
48%

dobrze, podoba mi się

4%

raczej dobrze, choć uważam, że może być uciążliwa dla mieszkańców

12%

mam wątpliwości, czy to coś da

4%

raczej źle, można było zaprotestować inaczej w tej sprawie

32%

źle, miasta w ogóle nie powinny się w to włączać, bo ucierpią mieszkańcy

zakończona

łącznie głosów: 5167