Przyjrzeliśmy się remontowi kapliczki Stella Maris w Sopocie

19 września 2020, 12:00
Joanna Skutkiewicz

Trwa kompleksowy remont niemal 100-letniej kapliczki Stella Maris w Sopocie na skrzyżowaniu al. Niepodległości i ul. Malczewskiego. Prace zakończą się pod koniec roku; wówczas zabytkowa budowla zyska zupełnie nowy blask. Koszt renowacji wyniesie ok. 217 tys. zł.



Kapliczka z posągiem Matki Boskiej trzymającej Dzieciątko Jezus została wzniesiona w Sopocie w 1928 roku. To wtedy Luisa Base postanowiła przekazać parafii pod wezwaniem NMP Wniebowziętej część swojej posesji na realizację tej inwestycji. Budowla została zaprojektowana przez Paula Puchmüllera - tego samego architekta, który stworzył również projekty m.in. ratusza miasta czy Domu Kuracyjnego w Sopocie. Kapliczka u podnóża Doliny Marii była ostatnim projektem wykonanym za życia tego artysty.

Zbliżająca się do setnej rocznicy figura Maryi z Dzieciątkiem wreszcie doczekała się kompleksowej renowacji. Wcześniej remontowano ją doraźnie i pobieżnie, co poskutkowało między innymi tym, że podczas aktualnie trwających prac, konserwatorzy musieli zdejmować... aż siedem warstw farby.

Odczytano list znaleziony w kapliczce



We wnętrzu kapliczki, przy gzymsie, znaleziono także list sprzed prawie 100 lat. Znajdował się on w butelce po winiaku, wyprodukowanym przez fabrykę likierów "Pod drzewem palmowym" Bernharda Muellera w Gdańsku.

List miał dość frywolną, jak na miejsce przechowywania, treść:

"Wykonane przez (fragment uszkodzony) na Danzigerstrasse. Pracowali przy tym: Bruno Müller - sztukator Rudolf Wagner Franz Bialke Joseph Rietz Sopot, 4 sierpnia 1928. Pij, pij, braciszku, pij! (fragment znanej przyśpiewki)"
To nie jedyne odkrycie. Przygotowując się do rozpoczęcia prac zakładano, że figura Matki Boskiej wykonana jest ze sztucznego kamienia. Okazało się jednak, że to oryginalna ceramiczna rzeźba.

Remont na wniosek mieszkańców Sopotu



Decyzję o remoncie kapliczki podjęli sami sopocianie. Dzięki głosom oddanym w Budżecie Obywatelskim można było rozpocząć kompleksowe prace przy tym ważnym dla miasta zabytku. Kapliczka pełniła funkcję sopockiej stacji dla pielgrzymujących między Gdańskiem-Oliwą a Kalwarią Wejherowską; stoi również u podnóża dróg prowadzących do trzech sopockich cmentarzy: katolickiego, komunalnego - wcześniej prawosławnego oraz cmentarza gminy żydowskiej.

Wykonawcą prac zostało przedsiębiorstwo Jana Rekowskiego ze Stężycy.

- Mamy już pełną wiedzę na temat tego, jaki był pierwotny kształt kapliczki; prace odkrywkowe są zakończone - mówi Jan Rekowski, wykonawca prac. - W tej chwili trwają prace renowacyjne aniołków, dojdą do tego jeszcze uzupełnienia programu konserwatorskiego.
Koszt prac wyniesie 217 tys. zł.