Unia dokłada ponad 270 mln zł do spalarni na Szadółkach

3 lutego 2020, 16:30
Ewelina Oleksy
Najnowszy artukuł na ten temat

Sąd oddalił skargę ws. budowy spalarni śmieci w Gdańsku

Blisko 271 mln zł unijnej dotacji przyznano na budowę spalarni odpadów, która ma powstać przy ul. Jabłoniowej 55 na Szadółkach. W poniedziałek władze Gdańska odebrały decyzję Komisji Europejskiej w tej sprawie. Do tej samej komisji ekolodzy właśnie wysłali list, w którym domagają się cofnięcia dofinansowania.



Decyzja Komisji Europejskiej przyznająca budowie spalarni 63 mln euro dofinansowania, czyli blisko 271 ml zł, przyjechała do Gdańska w poniedziałek. Dotacja wynosi ponad połowę (53,4 proc.) całej kwoty potrzebnej do sfinansowania projektu. W sumie budowa spalarni pochłonie 506,9 mln zł. Poza unijnym dofinansowaniem miejska spółka Port Czystej Energii planuje pozyskać 226 mln zł z kredytu komercyjnego. Wkład własny ma wynieść tylko 2 proc., czyli 10 mln zł.

Start prac przy budowie jeszcze w tym roku



- Komisja Europejska wyszła naprzeciw oczekiwaniom samorządu, żeby ten projekt dofinansować. Jest to projekt, który lokalnie działając, odpowiada na globalne wyzwania. Spalarnia to bowiem nie tylko utylizacja śmieci, ale także efekt gospodarczy i ekologiczny. Decyzja została wydana w Brukseli - mówiła w poniedziałek w Gdańsku, wręczając decyzję, Maria Galewska, przedstawicielka Komisji Europejskiej w Brukseli. - Mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się na otwarciu tej inwestycji.

Dziękując za dofinansowanie, Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, przypomniała, że do inwestycji miasto przygotowuje się od dwóch lat.

- Zakończyliśmy projektowanie, uzgodnienia, czekamy na uprawomocnienie się decyzji o pozwoleniu na budowę. Niedługo będziemy starali się wbijać łopatę pod budowę. Ta inwestycja domknie system gospodarki odpadami w całej metropolii. Zgodnie z podpisanymi deklaracjami spalarnia będzie służyć nie tylko mieszkańcom Gdańska, ale też 35 innym pomorskim gminom, które będą dostarczać tam odpady. Decyzja o dofinansowaniu była bardzo oczekiwana. To dla nas duża radość - podkreśliła prezydent.

Domagają się cofnięcia dofinansowania



Na chwilę przed poniedziałkowym wręczeniem decyzji władzom Gdańska ekolodzy, którzy sprzeciwiają się powstaniu spalarni, poinformowali, że wysłali do Komisji Europejskiej list ws. dofinansowania projektu.

- Domagamy się cofnięcia decyzji w tej sprawie i skierowania uwolnionych środków na projekty dobrze przygotowane, rzeczywiście niezbędne, służące ochronie środowiska i rozwiązaniu palących problemów w gospodarce odpadami oraz zgodne z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym, takie jak np. kompostownie i biogazownie - podkreśla Piotr Rymarowicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ziemi. - W postępowaniu administracyjnym prowadzonym przez prezydenta Miasta Gdańska w sprawie pozwolenia na budowę Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych doszło do szeregu nieprawidłowości.
Pod listem ws. cofnięcia dofinansowania podpisali się przedstawiciele Towarzystwa na rzecz Ziemi oraz Okręgu Pomorskiego Polskiego Klubu Ekologicznego.


Władze spalarni: "Nie ma możliwości cofnięcia dotacji"



- Znam wszystkie wnioski i odwołania, które wpływały na etapie przygotowywania inwestycji. Nie jest ich dużo, a zarzuty w nich zawarte są nieprawdziwe. Projekt był dobrze przygotowany, zadbaliśmy nie tylko o to, co było konieczne, ale też o różne dodatkowe badania, bo dbałość o środowisko jest dla nas bardzo ważna. Nie ma możliwości cofnięcia dotacji, nie ma takich zarzutów, które mogłyby zmienić tę decyzję. Są organizacje, które bojkotują takie inwestycje z samej zasady i na to nie mamy wpływu. Ale staramy się, żeby ten zakład był jak najlepszy, jak najnowocześniejszy i jak najbardziej bezpieczny dla otoczenia. Wpływ tej instalacji na środowisko będzie znikomy. Gdy zostanie wybudowana spalarnia, nastąpi stabilizacja cen odpadów dla mieszkańców - komentuje Sławomir Kiszkurno, prezes Portu Czystej Energii.
Prace budowlane mają się rozpocząć w drugim kwartale tego roku. Dotychczas miasto informowało, że spalarnia będzie gotowa w 2022 r. Teraz przystąpienie do prac rozruchowych zapowiadane jest na czerwiec 2023 r., a oddanie obiektu do użytku na koniec 2023 r. Inwestor przed rozpoczęciem budowy będzie musiał wymienić grunt, który jest zanieczyszczony. Maksymalnie wymianie może podlegać nawet pół miliona ton ziemi. Spowoduje to także dodatkowe koszta, które w całości pokryć będzie musiała miejska spółka.

- To, ile dokładnie gruntu będziemy musieli wymienić, okaże się na etapie budowy. Zakładamy, że minimum będzie to 50 tys. m sześć., może 100 tys. m sześc. Dodatkowe koszta z tym związane wyniosą od kilku do kilkudziesięciu milionów złotów. Liczymy, że zamknie się to w kilkunastu milionach. Dziś trudno operować kwotami, jest za wcześnie - tłumaczy Kiszkurno.
Czy spalarnia odpadów w Gdańsku jest potrzebna?
77%

tak

23%

nie

zakończona

łącznie głosów: 1218