W Gdańsku nie będzie konwentów dzielnicowych. Radni odpuszczają skargę na decyzję wojewody

13 stycznia 2021, 11:50
Ewelina Oleksy

Gdańscy radni Koalicji Obywatelskiej nie zaskarżą do sądu decyzji wojewody pomorskiego, który wstrzymał ostatnio powołanie konwentów makrodzielnicowych. - Rezygnujemy z konwentów makrodzielnicowych, żeby nie ugrzęznąć w postępowaniach sądowych na dwa lata, ale szukamy innej formuły - mówią nam radni.



Koalicja Obywatelska, wbrew wcześniejszym rozważaniom, nie złoży skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję wojewody, który unieważnił ostatnio klubową uchwałę o powołaniu tzw. konwentów makrodzielnicowych. Miały one zrzeszać przedstawicieli kilku rad dzielnic i być nowym forum dyskusji między dzielnicowymi działaczami a władzami miasta w sprawach związanych z inwestycjami w dzielnicach. Pomysł wywołał ostry sprzeciw w radach dzielnic, które zarzucały miejskim radnym odebranie im autonomii w decydowaniu o własnych budżetach.

Rady dzielnic w Trójmieście



W ramach rozstrzygnięcia nadzorczego wojewoda pomorski Dariusz Drelich stwierdził nieważność uchwały ze względu na brak podstaw prawnych do powołania konwentów makrodzielnicowych.

- Po wstępnej lekturze mogę stwierdzić, że widzę podstawy do zaskarżenia tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, bo Urząd Wojewódzki nie wziął pod uwagę orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz wypowiedzi doktryny w kwestii możliwości tworzenia pozastatutowych organów w strukturze gminy - mówił w ubiegłym tygodniu Karol Ważny, radny KO i przewodniczący Komisji doraźnej ds. Reformy Jednostek Pomocniczych.
Teraz zapadła decyzja, że skargi do sądu jednak nie będzie. A więc uchwała o konwentach zostaje ostatecznie unieważniona i pomysł nie wejdzie w życie.

"Czas postępowania sądowego mógłby być liczony w latach"



- Po pogłębionej dyskusji wśród radnych koalicyjnych klubów w Radzie Miasta Gdańska postanowiliśmy nie wszczynać sporu prawnego dotyczącego uchwały w sprawie zasad i trybu funkcjonowania konwentów makrodzielnicowych, aby nie narażać radnych miasta i radnych dzielnic na długotrwałą niepewność co do stanu prawnego, choć merytorycznie nie zgadzamy się z rozstrzygnięciem wojewody pomorskiego - informuje Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący klubu KO. - Nie będziemy wnosić skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ponieważ czas trwania całego postępowania mógłby być liczony nie w miesiącach, a w latach. Najprawdopodobniej wojewoda w razie swojej przegranej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym złożyłby skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, co znacznie wydłużyłoby oczekiwanie na prawomocne rozstrzygnięcie sądu - dodaje.
Radni KO podkreślają, że mimo iż ich zdaniem pod względem prawnym wojewoda nie ma racji, to zamiast wszczynać długotrwałą batalię sądową, postanowili "szukać innej formuły dla ulepszenia współpracy pomiędzy radnymi miasta, radami dzielnic i przedstawicielami prezydent Gdańska".

- Zachęcamy wszystkich mieszkańców do uczestnictwa w konsultacjach w sprawie zmian statutów dzielnic, które będą trwały do 15 lutego 2021 r., zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdańska podjętą w listopadzie 2020 r. - mówi Cezary Śpiewak-Dowbór.

Bez konwentów, ale reforma dzielnic aktualna



Odpuszczenie ws. konwentów makrodzielnicowych nie oznacza jednak, że radni wycofują się całkowicie z planów reformy rad dzielnic w Gdańsku.

- Cały czas toczą się prace ws. zmian statutów rad dzielnic. Wobec braku konwentów makrodzielnicowych współpraca na linii radni miasta - rady dzielnic będzie uregulowana wyłącznie w statutach dzielnic - zaznacza Śpiewak-Dowbór. - Nad ulepszeniem wymiany informacji i dyskusji pomiędzy radami dzielnic, radnymi miasta i przedstawicielami prezydent będziemy pracować i szukać optymalnej formuły, ale nie będą to osobne gremia jak konwenty makrodzielnicowe - zapowiada szef klubu KO.

"To zwycięstwo rad dzielnic"



Brak skargi do WSA na decyzję wojewody, cieszy przeciwników konwentów makrodzielnicowych.

- To zwycięstwo gdańskich dzielnic i lokalnych społeczników! Cieszy, że Koalicja z przymiotnikiem Obywatelska wykorzystała czas dany przez wojewodę pomorskiego na przemyślenia i poszła po rozum do głowy. Nie można stanowić w mieście uchwał i narzucać innym zasad współpracy ponad prawem. Liczę, że tego typu polityczne szarże pod autonomię dzielnic zostaną już zakończone. Przed nami teraz żmudne konsultacje związane z nowymi Statutami Dzielnic - komentuje Tomasz Strug, przewodniczący zarządu dzielnicy Oliwa.
W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Skrzypski, przewodniczący zarządu dzielnicy Przymorze Wielkie.

- Pomysł z konwentami makrodzielnic od początku był dla mnie i dla innych radnych dzielnic pewnym zaskoczeniem. "Wyskoczył jak królik z kapelusza", gdyż wcześniej na spotkaniach doraźnej komisji ds. reformy rad dzielnic nie było o tym mowy. Pomijam już sposób informowania i procedowania tego "dziwnego tworku ". Od początku uważałem, że był to niepotrzebny twór, gdyż współpracować, dyskutować o naszych dzielnicach możemy zawsze - potrzebne jest tylko zainteresowanie i wola - mówi Skrzypski - Myślę, ale to są tylko moje domysły, że te konwenty miały niejako "przymusić" do współpracy, a takie podejście już na samym początku przekreśla sukces. Jesteśmy otwarci na merytoryczną współpracę, nasze sesję są otwarte na wszystkich, prowadzimy dyżury, więc spotkać się z nami i rozmawiać o dzielnicy jest możliwość cały czas i nie potrzebujemy do tego nowych tworów - zaznacza.
Czy reforma rad dzielnic w Gdańsku jest potrzebna?
16%

tak i kierunek, w którym idą miejscy radni, jest słuszny

29%

tak, ale nie w takim kształcie, jak proponowany przez radnych

21%

raczej nie, co najwyżej potrzebne są drobne zmiany

34%

nie, rady dzielnic działają dobrze i nie potrzebują zmian

zakończona

łącznie głosów: 320