W Trójmieście przybywa nowych mieszkań komunalnych

8 września 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
Ewa Budnik

W Trójmieście przybywa nowych lokali komunalnych. Pozyskiwaniem ich, także przy finansowym wsparciu z programów rządowych, zajmuje się głównie Gdańsk, kolejne budynki stawia też Sopot. Gdynia jest w trakcie opracowania polityki w tym zakresie.



Zapewnienie mieszkań komunalnych i socjalnych należy do zadań własnych gminy. Jednak, zgodnie z konstytucją, kolejne rządy ogłaszają programy dofinansowania bądź korzystnego kredytowania budowy mieszkań komunalnych. Samorządy Gdańska i Sopotu wykorzystują te mechanizmy rozumiejąc, że posiadanie zasobu komunalnego podnosi atrakcyjność miasta jako miejsca do życia (jakie to mechanizmy: czytaj w ramce pod tekstem).

Gdańsk

Gdańsk dysponuje w tej chwili 18 294 mieszkaniami komunalnymi. W listopadzie ub. roku było ich 18 400. Po spełnieniu określonych warunków wynajmowane są za kwotę od 4 do 10,20 zł za m kw. miesięcznie. W tej liczbie są 1234 lokale socjalne (przeznaczone dla osób ubogich oraz eksmitowanych - za 2 zł za m kw.). Na mieszkanie komunalne oczekuje ok. 2400 rodzin, w tym na socjalne ok. 1900.

Budową takich domów zajmują się trzy miejskie spółki: Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego (GTBS), Towarzystwo Budownictwa Społecznego "Motława" (TBS "Motława") oraz Gdańska Infrastruktura Społeczna (GIS). Od 1998 roku dostarczyły one łącznie 3069 nowych mieszkań (ich budowa częściowo wspierana była z Funduszu Dopłat).

Obecnie realizowane są kolejne inwestycje. Przy ulicy Dolne Młyny w Matemblewie zobacz na mapie Gdańska, a więc niedaleko przystanku PKM Brętowo, powstać ma niewielki budynek z 26 mieszkaniami. Pod jednym dachem zamieszkają tam uczestnicy programów społecznych, czyli między innymi rodziny wielodzietne, wychowankowie rodzin zastępczych, wychowankowie innych placówek w czasie usamodzielnienia, ofiary przemocy domowej, osoby niepełnosprawne, matki z dziećmi, seniorzy - będą oni stanowili 70 proc. osób, które znajdą tu swoje miejsce do życia. Rekrutację prowadził będzie m.in. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Pozostałe 30 procent lokatorów to będą osoby oczekujące na mieszkanie komunalne - z listy.

Stawka czynszu będzie tu wynosiła od 4 zł do normalnej stawki komunalnej, czyli 10,20 zł. Założeniem tej inwestycji jest stworzenie miejsca społecznej integracji dla osób, które mają z tym trudności. Aby to ułatwić, powstanie tu przestrzeń wspólna, gdzie prowadzona będzie świetlica i zorganizowane zostanie dzienne wsparcie dla dzieci. Mieszkańcy będą mogli korzystać ze wspólnego ogrodu, altany, placu zabaw, kawiarenki, kuchni czy pralni.

Będzie to budynek modułowy, drewniany. Zaprojektowany został tak, by zużywać minimum energii, a zatem by niskie były także koszty jego eksploatacji, w tym ogrzewania.

Inwestycję zrealizuje Gdańska Infrastruktura Społeczna. Budowa finansowana będzie ze środków własnych spółki oraz częściowo z kredytu bankowego, ale - jak zapowiada Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska - jeśli projekt się sprawdzi i znajdzie swoją kontynuację, spółka będzie starała się o uzyskanie dofinansowania na kolejne takie budynki. GIS ze środków własnych w latach 2017-2018 zrealizuje także kolejnych 38 mieszkań. Koszt inwestycji szacowany jest na 9,5 mln złotych.

Budowa kolejnych 86 mieszkań na Ujeścisku (GTBS) i Dolnym Mieście (TBS Motława), przy ulicy Kieturakisa zobacz na mapie Gdańska zakończyć ma się w 2018 roku. Ta inwestycja jest przygotowywana od wielu miesięcy. Łączny koszt wynosić ma 20 mln złotych, w tym udział miasta 8 mln złotych.

- Dofinansowanie tych inwestycji pochodzi z obsługiwanego przez BGK programu wspierania społecznego budownictwa czynszowego. Zostało złożonych wiele wniosków, ale udało nam się pozyskać wsparcie - informuje Piotr Grzelak. - Mieszkania przy Kieturakisa będą miały nieco podwyższony standard, choćby z powodu garażu, który - zgodnie z zapisami planu miejscowego - musi powstać pod budynkiem.
W latach 2014-2016 oba gdańskie TBS-y zrealizowały łącznie 311 mieszkań na Ujeścisku, Zakoniczynie i w Maćkowym (144 mieszkania oddane zostaną w listopadzie). Finansowanie z BGK, w ramach Funduszu Dopłat, wyniosło 57 milionów (w tym wsparcie bezzwrotne 19 milionów), a udział miasta 44 miliony. 1 września BGK ogłosił nabór wniosków na kolejne projekty, które mogą być dofinansowane. Gdańsk będzie się starał uzyskać wsparcie dla budowy kolejnych 144 mieszkań realizowanych przez TBS-y.

Gdańsk remontuje i wymienia mieszkania za grunty

Na początku roku Gdańsk ogłosił także, że w 2016 roku za 9,5 mln złotych wyremontowanych zostanie 300 lokali gminnych z przeznaczeniem na mieszkalnictwo komunalne, a w ciągu dwóch lat ich liczba ma się podwoić. Koszt remontu jednego mieszkania to średnio 35 tys. zł.

Gdańsk pozyskuje mieszkania komunalne także w ramach zamiany za grunty. Do 2016 roku w ten sposób trafiło do zasobów 836 lokali. Równolegle na przestrzeni lat miasto kupiło także ok. 400 mieszkań za 65 mln zł.

Chociaż Gdańsk stawia głównie na zwiększanie zasobu mieszkań komunalnych, według miejskich planów w latach 2016-2019 wyodrębnione mają zostać także 444 mieszkania socjalne - to tu kolejka oczekujących jest najdłuższa. Inwestycja ta będzie wspomagana przez Fundusz Dopłat.

Sopot

Gruszek w popiele nie zasypia także Sopot, również tu korzysta się z finansowego wsparcia w ramach najnowszego programu obsługiwanego przez BGK. W budynku przy Malczewskiego 29 zobacz na mapie Gdańska zamieszka 60 rodzin. Powstaną tu trzy mieszkania jednopokojowe i 57 dwupokojowych. Szacunkowy koszt budowy to 12,8 mln zł netto (w tym ok. 4,3 mln dofinansowania).
 
Jednocześnie dwa budynki wielorodzinne realizowane będą przy ul. Świemirowskiej 2-4 zobacz na mapie Gdańska w Sopocie. To obszar, gdzie od lat powstają kolejne budynki komunalne. Tu powstanie 16 mieszkań za około 3,5 mln złotych (w tym ok. 590 tys. dofinansowania).

Wnioski od chętnych do zamieszkania w tych lokalach przyjmowane będą w drugim kwartale przyszłego roku. Wcześniej Rada Miasta przygotuje i zatwierdzi regulamin przyznawania mieszkań. Zgodnie z przyjętą polityką mieszkaniową miasta, preferowane będą młode rodziny z dziećmi.
 
Program budownictwa komunalnego jest realizowany w Sopocie od ponad 12 lat. W tym czasie powstały tu 164 nowe mieszkania.

- Po raz pierwszy podpisaliśmy umowę na dofinansowanie budowy mieszkań w takiej skali. Mieszkania budujemy przede wszystkim dla młodych sopocian z dziećmi. Chcemy wspierać rodziny, których marzeniem jest mieszkanie w Sopocie, a zakup na wolnym rynku przerasta ich możliwości finansowe - mówi Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu. - Teraz rozpoczynamy budowę 76 mieszkań, ale przygotowujemy już kolejne lokalizacje i szukamy możliwości ich sfinansowania, m.in. przy ulicy Świemirowskiej, alei Niepodległości oraz Malczewskiego/Niepodległości.
W Sopocie jest 2076 mieszkań komunalnych (to niemal tylko o połowę mniej niż w Gdyni). Rok temu było ich tyle samo. Czas oczekiwania na takie mieszkanie wynosi kilka lat, ale miasto wyznacza lokale, które są dostępne w zasadzie od zaraz w zamian za wykonanie ich remontu i przystosowanie do zamieszkania. Sopot dysponuje także 99 lokalami socjalnymi. Za najem mieszkania komunalnego płaci się w Sopocie 7,60 zł za m kw. (9,20 zł za mieszkanie w nowo wybudowanym obiekcie) oraz 3,18 zł za lokal socjalny.


Gdynia

Gdynia ma aktualnie 5405 lokali komunalnych. W listopadzie ub. roku było ich 5524. Czynsz za najem metra kwadratowego mieszkania komunalnego w Gdyni wynosi od 2,01 do 5,99 zł w zależności od punktacji, a socjalnego 1 zł. Na liście oczekujących na lokal socjalny jest 700 rodzin lub osób (w tym 692 wyeksmitowanych z prawem do lokalu socjalnego), a na mieszkanie komunalne oczekuje 90 osób.

- Na mieszkanie komunalne trzeba czekać do pięciu lat - informuje Sebastian Drausal, rzecznik prasowy w gdyńskim magistracie.
W mieście od lat nie powstały żadne nowe budynki komunalne. Odpowiedź na pytanie, czy to się zmieni, będzie za kilka tygodni. W październiku uchwalony ma zostać bowiem nowy Wieloletni Program Gospodarowania Zasobami Mieszkaniowymi. Dokument jest aktualnie w trakcie opracowania.

- To prawda, że przez ostatnie lata aktywność Gdyni w tym zakresie nie była największa. Ale w tym czasie pilnie obserwowaliśmy programy rządowe mające na celu wspieranie budownictwa komunalnego - mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni. - Nie chodzi przecież o to, żeby postawić budynek, bo to nie jest problem, tylko żeby możliwie jak najmądrzej odpowiedzieć na potrzeby społeczne. Wieloletni program, nad którym aktualnie pracujemy wyznaczy kierunek przyszłych działań miasta w zakresie budownictwa komunalnego.
Krajowe programy dofinansowania budownictwa komunalnego

Do 2009 r. istniał Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, z którego środków BGK udzielał preferencyjnych kredytów na przedsięwzięcia inwestycyjno-budowlane polegające na tworzeniu mieszkań o limitowanej stawce czynszu. Gmina mogła uzyskać tu preferencyjny kredyt do 70 proc. kosztów inwestycji. W Gdańsku z takim dofinansowaniem powstały 2374 mieszkania w Letnicy, na Ujeścisku, Stogach, Chełmie.

Potem powstał funkcjonujący do dzisiaj Fundusz Dopłat - tu możliwe jest uzyskanie również 70 proc. dofinansowania do inwestycji, w tym - po spełnieniu odpowiednich kryteriów - 45 proc. kosztów budowy nie musi być zwracane.

Od 2015 roku funkcjonuje też nowy program wsparcia budownictwa czynszowego. Jedną z form są tu preferencyjne kredyty lub emisja obligacji z gwarancją ich nabycia. Gminy mogą tu uzyskać bezzwrotną dotację nawet do 50 proc. poniesionych kosztów. Lokale powstałe za pieniądze z tego mechanizmu w połowie przeznaczone muszą być dla rodzin wychowujących co najmniej jedno dziecko.

1 września w ramach dwóch programów wsparcia BGK ruszył nabór wniosków. Jest szansa, że nasze samorządy pozyskają środki na dofinansowanie realizacji kolejnych projektów.
Czy twoim zdaniem miasta powinny inwestować w mieszkania komunalne?
36%

tak, takie mieszkania są potrzebne

28%

tak, ale powinny mieć lepsze mechanizmy egzekwowania czynszu

1%

nie wiem, to nie mój problem

11%

nie, to nie jest sprawiedliwe, że są osoby, które mieszkają za małe pieniądze

24%

nie, każdy powinien sam kupić sobie mieszkanie, a nie czekać, aż ktoś mu je da

zakończona

łącznie głosów: 1009