stat

Więcej połączeń do Sztokholmu z Rębiechowa

12 października 2011 (artykuł sprzed 8 lat)
Michał Stąporek
Najnowszy artukuł na ten temat

W tym roku z lotniska w Gdańsku polecimy w nowe miejsca

Choć Sztokholm jest pięknym miastem, to uruchamianie do niego połączenia turystycznego jesienią może być ryzykowne. SAS jednak stara się uszczknąć część tortu, jaką dla siebie zagarnął Wizzair, mający na razie monopol na tej trasie.



Po otwarciu połączenia do Sztokholmu, Gdańsk stał się główną bazą linii SAS w Polsce. Z sześciu tras obsługiwanych w naszym kraju, trzy prowadzą do Gdańska (Kopenhaga, Oslo i Sztokholm), pozostałe do Warszawy, Wrocławia i Poznania (Kopenhaga).
23 października z Rębiechowa wyleci pierwszy samolot na główne lotnisko Sztokholmu, Arlandę. To będzie początek połączenia, które skandynawskie linie lotnicze SAS wpisały do swojego jesiennego rozkładu lotów. Od tego dnia będą przewoziły pasażerów na tej trasie cztery razy w tygodniu: w poniedziałek, środę, piątek i niedzielę. W poniedziałek i środę wyloty zaplanowano na godz. 12:10, w czwartek na 14:55, a w niedzielę na godz. 10:55.

Kim będą pasażerowie tych lotów?

- Ponieważ wyloty będą odbywać się w połowie dnia, raczej nie będą to biznesmeni lecący do pracy, czy na poranne spotkania. Przede wszystkim liczymy na turystów, latających do pracy i jedynie w niewielkim stopniu na ludzi biznesu - przyznaje Wanda Brociek, dyrektor linii SAS w Polsce.

Czy jednak turyści, a także lecący do pracy skorzystają z oferty linii, które choć cieszą się doskonałą renomą wśród biznesmenów (a w ubiegłym roku otrzymały tytuł najbardziej punktualnych w Europie), to nie należą do tzw. tanich linii?

- Przestrzegam przed trzymaniem się takich podziałów - oponuje Wanda Brociek. - Cena lotu w jedną stronę z Gdańska do Sztokholmu zaczyna się od 222 zł, a w obie strony od 367 zł. Do tego nie doliczamy żadnych kosztów: ani za bagaż, ani za odprawę on-line, ani za wybór miejsca w samolocie - tłumaczy szefowa SAS-a.

Dodatkowo samoloty SAS-u lądują na głównym lotnisku Sztokholmu, czyli Arlandzie, podczas gdy samoloty latającego do stolicy Szwecji z Rębiechowa Wizzaira swoją bazę mają na lotnisku Skavsta, oddalonym od miasta o 100 km.

Mimo to SAS zdaje sobie sprawę z silnej konkurencji Wizzaira, który lata do Sztokholmu codziennie dużym Airbusem A320 zabierającym na pokład do 180 osób. Dlatego też walkę o pasażerów zaczyna od stosunkowo niedużego Boeinga 737-600, który może zabrać na pokład 110 osób.

Kilka sezonów temu z Rębiechowa do Sztokholmu, tyle że na lotnisko Skavsta, latały też linie Ryanair, które jednak zrezygnowały z tego połączenia.

Co warto zwiedzić w Sztokholmie? Przeczytaj relację naszego reportera
Jesienny lub zimowy urlop w Szwecji to:
15%

wyprawa dla pradziwych twardzieli

62%

dobra propozycja dla chodzących zawsze pod prąd

17%

strata czasu, skoro z powodu zimna niewiele się zwiedzi

6%

szaleństwo, które może być groźne dla zdrowia

zakończona

łącznie głosów: 462