Wraca szansa na park w Szańcu Zachodnim

26 lutego 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
Katarzyna Moritz
Najnowszy artukuł na ten temat

Miasto dołoży 3,5 mln zł na rewitalizację Nowego Portu

Po kilku latach wraca nadzieja na utworzenie publicznego parku w Szańcu Zachodnimzobacz na mapie Gdańska w Nowym Porcie. Są trzy warianty rekultywacji terenu skażonego przez ropę. Pochłoną od 1 do prawie 30 mln zł.



Pierwsza w historii Gdańska uchwała obywatelska pojawiła się w 2012 r. Podpisało się pod nią wówczas 2,2 tys. mieszkańców. Czego dotyczyła? Utworzenia parku dla mieszkańców na terenie Szańca Zachodniego.

Gleba w Szańcu Zachodnim przesiąknięta w 90 proc. ropą



Choć inicjatywa zebrała duże poparcie mieszkańców (dla porównania: pod uchwałą o darmowej komunikacji dla uczniów zebrano 3 tys. podpisów) w sprawie parku na terenie Szańca niewiele się działo. Energii społecznej starczyło na kilka akcji wspólnego sprzątania tego terenu. Ostatnia, wsparta przez miasto kwotą 100 tys. zł, miała miejsce w 2014 r.

Na przeszkodzie szybkiej rekultywacji tego terenu stanęło silne skażenie gleby. W drugiej połowie XX w. mieściła się tu bowiem baza paliwowa. Badania z 2005 r. wykazały bardzo wysoką zawartość substancji ropopochodnych środowiska gruntowo-wodnego na około 90 proc. powierzchni.

Kolejne badania w 2016 roku zaprzeczyły tezie, że to miejsce może się samoistnie oczyścić.

Tymczasem zgodnie z przepisami, by wystąpić o pozwolenie na utworzenie np. boiska czy placu zabaw, musi najpierw nastąpić tzw. remediacja (rekultywacja) terenu. Pierwsze szacunki mówiły, że może to kosztować 5 mln zł. Przy takich kosztach założono, że proces potrwa do 2024 roku.

Nowy program, trzy warianty, nowa nadzieja



Najnowszy program zakłada trzy warianty remediacji Szańca Zachodniego:

  1. metoda ex-situ, polega na wymianie około 120 m sześc. ziemi i wycince drzew na blisko połowie terenu. Szacunkowy koszt około 29,7 mln zł netto, czas trwania remediacji dwa-trzy lata
  2. metoda in-situ z bioremediacją polega na wykonaniu blisko 500 otworów do średnio 4,5 m i przeprowadzeniu energochłonnej wentylacji wód i gruntów. Szacunkowy koszt około 2,9 mln zł netto. Czas remediacji: około ośmiu lat
  3. ograniczenie prac do wyeliminowania bezpośredniego zagrożenia i pozostawienie terenu naturalnemu oczyszczeniu. Polega na usunięciu w kilkunastu punktach najbardziej zanieczyszczonej gleby i nawiezieniu na cały teren warstwy bezpiecznej min. 0,25 m (prace te należy przeprowadzić wraz z budową parku). Szacunkowy koszt około 925 tys. zł netto. Czas trwania remediacji do jednego roku.




- Analizujemy wady i zalety powyższych wariantów. Wariant trzeci z punktu widzenia przyszłej inwestycji ma najwięcej zalet. Dzięki jego realizacji w jak najkrótszym czasie i przy stosunkowo korzystnych nakładach finansowych byłoby możliwe udostępnienie mieszkańcom terenu Szańca na park - podkreśla Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydent Gdańska, w odpowiedzi na interpelację radnej Beaty Dunajewskiej.
Miasto starało się w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska o dotację na prace związane z remiediacją, ale nie udało się. Mimo to nie zrezygnowano z doprowadzenia tego terenu do porządku.

- Ten najtańszy wariant jest bardzo realny i krótki w realizacji - podkreśla Beata Dunajewska, radna PO. - Będę zabiegała o jego realizację, tym bardziej, że teraz dzieli nas dosłownie krok. Mieszkańcy tego chcą i to byłoby wypełnienie ich woli, którą kilka lat temu wyrazili poprzez złożenie ponad 2 tys. podpisów pod tym pomysłem.
Jest jedno "ale". Ostateczną decyzję, który wariant będzie realizowany, wskaże Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Miasto zakłada, że gdy ta decyzja zapadnie, ukończenie opracowania dokumentacji projektowej dla remediacji nastąpi w 2019 roku, ale pod warunkiem, że RDOŚ wyda swoją decyzję w drugim półroczu 2018 roku.

Władze miasta szacują, że jeśli tak się stanie, już w 2020 roku będzie możliwe rozpoczęcie prac budowlanych w koordynacji z projektem rewitalizacyjnym Nowego Portu.

Historia Szańca Zachodniego

W 1627 roku na zachodnim brzegu Wisły, naprzeciw twierdzy Wisłoujście, wybudowano Szaniec Zachodni (Westschanze), w związku z czym mianem Szańca Wschodniego zaczęto określać zarówno fort carré, jak i pięciobastionowy szaniec ziemny. Budowa Szańca Zachodniego pozwalała na całkowite zamknięcie drogi wiślanej.

W 1639 roku szaniec zaopatrzono w dwa półbastiony. Przyległy bezpośrednio do Wisły szaniec miał wymiary 250 na 160 m. W 1648 roku załogę stanowiło 150 osób w czasie pokoju i 300 podczas wojny. Przez kolejnych dwieście lat umocnienia sukcesywnie rozbudowywano i przebudowywano. W czasach napoleońskich twierdzy nadano nazwę Fort Montebello.

W XX wieku na terenie zlikwidowanego szańca wybudowano bazę paliwową, która przechodziła z rąk do rąk, ale od ponad 25 lat stała pusta. Właściciele - PKN Orlen i Zarząd Portu Morskiego Gdańsk - zrzekli się terenu, który następnie stał się działką miejską.
Czy wybrałbyś się na spacer do parku w Szańcu Zachodnim?
45%

tak, chodziłbym regularnie

29%

może parę razy z ciekawości

12%

to zależy jakie miałby atrakcje

14%

nie, to nie po drodze

zakończona

łącznie głosów: 739