Zakochała się w "amerykańskim inżynierze". Straciła 200 tys. zł

30 sierpnia 2021, 16:00
piw
45-latka przelała "amerykańskiemu inżynierowi" łącznie ponad 200 tys. zł, choć znała go wirtualnie, od czerwca tego roku. Więcej zdjęć (1)

45-latka przelała "amerykańskiemu inżynierowi" łącznie ponad 200 tys. zł, choć znała go wirtualnie, od czerwca tego roku.

fot. policja

45-latka przelała "amerykańskiemu inżynierowi" łącznie ponad 200 tys. zł, choć znała go wirtualnie, od czerwca tego roku.

fot. policja

Chris Adamski - w ten sposób przedstawiał się oszust, który przekonał 45-latkę z Gdańska do przesłania mu na konto ponad 200 tys. zł. Kobieta wierzyła, że flirtuje przez internet z amerykańskim inżynierem polskiego pochodzenia, tymczasem trafiła na przestępcę, który cynicznie wykorzystał jej naiwność.



Kobieta "poznała się" z oszustem w czerwcu tego roku w portalu społecznościowym. Mężczyzna podawał się za amerykańskiego inżyniera polskiego pochodzenia. Miał pracować na "międzynarodowych kontraktach".

Przez kilka tygodni flirtował z kobietą, zarazem opowiadając jej o swoim życiu osobistym i zdobywając zaufanie 45-latki.

Kilka tygodni temu poprosił ją o drobną pożyczkę, która miała mu umożliwić zainwestowanie i zarobienie ogromnej sumy pieniędzy. Kobieta zgodziła się. Oszust podziękował jej i po kilku dniach odezwał się ponownie.

Stwierdził, że skoro dzięki pożyczce udało mu się zarobić dużą kwotę pieniędzy, to część z nich wyśle - ale paczką - 45-latce.

- Rzekoma przesyłka była już w drodze, jednak konieczne było uiszczenie opłaty celnej. Następnie z 45-latką kontaktowały się kolejne osoby, m.in. przedstawiciel firmy spedycyjnej oraz celnicy. Niczego nieświadoma kobieta wykonała kilka przelewów na łączną kwotę ponad 200 tys. zł. Kiedy kontakt z "inżynierem" urwał się, a telefony, które wcześniej odbierała, nie odpowiadały, zgłosiła sprawę policjantom - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Oszuści wciąż modyfikują swoje metody



Przestępcy działający w sieci korzystają z najróżniejszych metod. Często podają się właśnie za żołnierzy, lekarzy, budowniczych mostów czy osoby przebywające w placówkach dyplomatycznych.

Sprawcy tego typu przestępstw najczęściej posiadają wiele fałszywych kont i profili. Budują swoją internetową tożsamość, na którą składają się fałszywe zdjęcia i fałszywe informacje dotyczące codziennego życia. Wszystko po to, by uśpić czujność ofiary i w ten sposób wyłudzić pieniądze.

Warto też pamiętać, że oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania i dlatego w każdym przypadku, gdy ktoś próbuje uzyskać od nas pieniądze, trzeba wykazać się dużą ostrożnością.
Czy zdarza ci się flirtować w internecie?
11%

tak, często

8%

tak, ale sporadycznie

6%

tak, ale na internecie się takie znajomości kończą

75%

nie, nigdy tego nie robię

zakończona

łącznie głosów: 1212

piw

Opinie wybrane


wszystkie opinie (253)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.