stat

Zarzuty dla gdańskiej urzędniczki. Nie pobrała opłaty od dewelopera

5 września 2018, 13:00
Piotr Weltrowski

Prokuratura postawiła zarzut jednej z gdańskich urzędniczek - chodzi o nieumyślne narażenie budżetu miasta na stratę w wysokości 277 tys. zł. Według prowadzących śledztwo kobieta nie pobrała tzw. renty planistycznej od jednego z deweloperów.



O sprawie pisaliśmy w październiku ubiegłego roku. Chodziło o działkę w rejonie ulic Czarny Dwór i Hallera zobacz na mapie Gdańska. W 2007 roku wszedł w życie plan miejscowy dla tego rejonu. W stosownej uchwale przyjęto jednorazową, 30-procentową opłatę planistyczną, gdyby wartość nieruchomości wzrosła.

Rzeczoną działkę - dzięki zmianie planów przekształconą z rekreacyjnej na budowlaną - użytkowała wieczyście firma Invest Komfort. W 2009 roku sprzedała ją z zyskiem jednej ze swoich spółek-córek.

Według prokuratury urzędniczka - zastępca dyrektora Wydziału Skarbu w gdańskim magistracie - powinna naliczyć od tej działki rentę planistyczną w wysokości 277 tys. zł (taką kwotę podał biegły, warto tu jednak zaznaczyć, że na samym początku śledztwa mowa była o znacznie wyższej kwocie - 748 tys. zł).

- W oparciu o zebrany w toku postępowania materiał dowodowy ustalono, że podejrzana nieumyślnie naruszyła swoje obowiązki poprzez zaniechanie w okresie od września 2009 roku do 12 marca 2012 roku skutecznego wszczęcia w terminie do 5 lat postępowania administracyjnego. Doprowadziła w ten sposób do przedawnienia możliwości ustalenia wysokości należności od firmy Invest Komfort S.A., czym wyrządziła istotną szkodę Gminie Miasta Gdańsk - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Podejrzana nie przyznała się do popełniania zarzuconych jej czynów i odmówiła złożenia wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec podejrzanej środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 10 tys. zł. Kobieta została też - decyzją prokuratury - zawieszona w czynnościach urzędnika samorządowego.

Tak urzędnicy odnieśli się do sprawy po jej nagłośnieniu

Pełna treść oświadczenia przesłanego nam w październiku ub. r.:

Invest Komfort SA w wykonaniu umowy spółki komandytowej przeniósł na spółkę Nadmorski Dwór Etap 2 ( spółce "córce") w 2009 r. prawo użytkowania wieczystego gruntu.

Gmina Miasta Gdańska w stosunku do Invest Komfort SA wszczęła postępowanie w przedmiocie naliczenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W toku postępowania na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego określającego wartość rynkową nieruchomości położonych w Gdańsku w rejonie Pas Nadmorski ul. Czarny Dwór, Hallera działki nr 28/2, 28/3,28/10,32/3,27,19/2,20/2,28/1, stwierdzono że wartości nieruchomości na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Pasa Nadmorskiego rejon ulic Czarny Dwór, Hallera w Gdańsku nie wzrosła. Efektem tego postępowania było wydanie w dniu 12 listopada 2013 r. decyzji WS-II-7224/10/AB umarzającej postępowanie w związku z ustaleniem, że nie nastąpił wzrost wartości nieruchomości objętych wyżej przytoczonym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Ponieważ w tej sprawie były sporządzone dwa różne operaty szacunkowe, rozstrzygnięcie podstawowej kwestii czy nastąpił wzrost wartości nieruchomości pozostawiono do rozstrzygnięcia Polskiemu Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości. Zespół oceniający PSRWN jednoznacznie przyznał ocenę negatywną operatowi szacunkowemu nieruchomości gruntowych wskazującemu wzrost wartości (dający podstawę do naliczenia jednorazowej opłaty planistycznej w wysokości 748 tys. zł) i stwierdził utratę przez ten operat charakteru opinii o wartości nieruchomości.

Powyższe postępowanie było przedmiotem badania przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Gdańsku, Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, Główną Komisję Orzekającą w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych. Główna Komisja Orzekająca w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych postanowieniem umorzyła postępowanie.

Od wspomnianego Postanowienia służyła skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem Głównej Komisji Orzekającej. Jednak z tej drogi postępowania Regionalna Izba Orzekająca przy RIO nie skorzystała - wybrała wariant zawiadomienia Prokuratury i CBA.

Obecnie oczekujemy zakończenia postępowania zainicjowanego przez prokuraturę.
Czy urzędnicy powinni odpowiadać w takich sprawach swoim majątkiem?
27%

nie

73%

tak

łącznie głosów: 1742