Zawiadomienie do prokuratury ws. akcji gaszenia świateł

2 grudnia 2020, 16:30
Ewelina Oleksy

Gdańscy radni PiS złożyli w środę w prokuraturze zawiadomienie ws. wtorkowego protestu samorządowców, w ramach którego w całym Trójmieście zgaszono część oświetlenia. Ich zdaniem, władze Gdańska, przyłączając się do akcji, nadużyły swoich uprawnień i naraziły mieszkańców na niebezpieczeństwo.



Zawiadomienie złożone w środowe popołudnie w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, czyli nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, w tym przypadku przez prezydent Gdańska.

Zdaniem autorów zawiadomienia - radnych Kazimierza Koralewskiego i Przemysława Majewskiego - miało do tego dojść w związku z wtorkową akcją gaszenia oświetlenia w mieście.

- Działania prezydent Aleksandry Dulkiewicz, czyli polecenie wyłączenia oświetlenia budynków w Gdańsku, które miało miejsce 1 grudnia, jest naszym zdaniem niebezpieczne i nosi znamiona popełnienia przestępstwa, nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, który zarządza mieniem gminy - mówi Kazimierz Koralewski, szef Klubu PiS w Gdańsku.


- Niestosowanie się przez prezydent miasta do ustawy o samorządzie gminnym i art. 7, który określa zadania własne gminy, w tym zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom czy utrzymanie zabytków czy gminnych budynków, to jedne z przesłanek do tego by złożyć to zawiadomienie. Oprócz tego nieakceptowalne są ukryte groźby by w przyszłości wyłączyć całkowicie oświetlenie w mieście, które ma kilkumiliardowy budżet, a koszty oświetlenia to ok. 30 milionów złotych rocznie - dodaje radny Przemysław Majewski.

Prezydent Gdańska odniosła się do zawiadomienia przez radnych prokuratury



Jak podkreślała Aleksandra Dulkiewicz, podczas poniedziałkowej konferencji ws. obchodów rocznicy Grudnia '70 , akcja gaszenia świateł miała konkretny cel. A zawiadomienie radnych prokuratura może potraktować różnie.

- Zobaczymy, jak prokuratura postąpi z tym zawiadomieniem i wtedy będziemy mogli rozmawiać o szczegółach. Ja niemal każdego tygodnia składam różne zawiadomienia do prokuratury i różne są ich losy - stwierdziła prezydent Gdańska. - Natomiast nie ulega wątpliwości, że wczorajsza akcja stu samorządów w całej Polsce miała zwrócić uwagę na bardzo trudną sytuację finansową samorządów. To nie jest sytuacja prezydenta Gdańska, Gdyni czy Sopotu, tylko naszych mieszkańców. W ten symboliczny sposób, wygaszając oświetlenie w takich miejscach, by nie powodować zagrożenia dla życia i zdrowia obywateli, chcieliśmy zwrócić na ten problem uwagę - powiedziała Dulkiewicz.
Czy zgaszenie świateł na znak protestu było dla ciebie uciążliwe?
50%

nie, popieram taką akcję

22%

nie, nawet go nie zauważyłe(a)m

7%

było niezbyt rozsądne, ale nie uciążliwe

21%

tak, było uciążliwe i mogło być niebezpieczne

zakończona

łącznie głosów: 4069