stat

Zdecydowane stanowisko marszałka Struka

11 sierpnia 2019, 20:50
szym
Najnowszy artukuł na ten temat

Muzeum na Westerplatte zacznie powstawać w 2022 roku

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, zajął stanowcze stanowisko w sprawie medialnych ataków na Gdańsk i prezydent miasta, Aleksandrę Dulkiewicz.



Przypomnijmy: Pod koniec lipca głośno zrobiło się m.in. wokół materiału w mediach publicznych, który opisano stwierdzeniem, iż "nie brak opinii, że władze miasta otwarcie gloryfikują nazistowską kartę w historii Gdańska." Między samorządem a władzami krajowymi trwa także spór dotyczący terenów na Westerplatte.



Co więcej, w ostatnim czasie media obiegła wieść, że prezydent Aleksandra Dulkiewicz, dostaje więcej wiadomości z groźbami i obelgami niż tragicznie zmarły Paweł Adamowicz.

Czarę goryczy przelał wpis na Twitterze Krzysztofa Wyszkowskiego. Współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża napisał:

"Dulkiewicz nie wie nawet tego, kto jest ojcem jej córki, więc nic dziwnego, że do swoich bezecnych szaleństw na rocznicę wojny wybrała niemieckiego oszusta i żydowskiego aferzystę".

Wpis szybko skasował, ale sprawa i tak znajdzie swój finał w sądzie.

***


Głos zdecydował się zabrać m.in. Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, który opublikował list otwarty w obronie prezydent Gdańska. Poniżej przedstawiamy jego pełną treść.



"Wydarzenia ostatnich tygodni - siłowe zawłaszczenie przez rząd terenu Westerplatte, niedorzeczne zarzuty o pronazistowskie fascynacje władz Gdańska i jego mieszkańców, bezprzykładna nagonka na prezydent miasta Aleksandrę Dulkiewicz, wreszcie lawinowe groźby użycia wobec niej przemocy, a nawet pozbawienia życia - wszystko to nie pozwala mi dłużej milczeć.

Przyszedł czas, aby powiedzieć: Dosyć! Są granice politycznej walki i właśnie zostały one przekroczone.

Podpisuję się zdecydowanie pod słowami profesora Cezarego Obracht-Prondzyńskiego:
"Gdy zestawimy codzienne życie 460 tys. gdańszczan, ich zachowania, obyczaje z tym, co w tej chwili mówi się o mieście w publicznych mediach, to widać, że funkcjonujemy w oparach absurdu. To, przeciwko czemu stanowczo protestuję, to jakoby śp. prezydent Adamowicz czy obecna prezydent Dulkiewicz czcili Wolne Miasto Gdańsk oraz pomijali np. żydowski wątek w WMG czy wątek Polonii Gdańskiej. Przecież w kategorii faktów to jest kłamstwo".

Koniec z tolerowaniem kłamstw. Koniec z ciągłym udowadnianiem patriotyzmu w sposób zgodny z oczekiwaniami rządzących. To niegodne pamięci naszych ojców i dziadów, którzy od pierwszych dni września 1939 roku ginęli w gdańskiej Victoriaschule, Piaśnicy, Lesie Szpęgawskim, Mniszku, Stutthofie i setkach innych miejsc kaźni. Czcimy ich pamięć od dziesięcioleci, nie oglądając się na władze centralne. Czcimy także pamięć żołnierzy Westerplatte, a coroczne poranne apele w dniu 1 września zapoczątkował śp. Paweł Adamowicz, podejmując inicjatywę gdańskich harcerzy.


Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj.


I również w imię tej pamięci nie wolno nam dziś godzić się na stygmatyzację i dyskryminację Gdańska i Pomorza. Na triumf kłamstwa w służbie doraźnej polityki. Na dzielenie Polaków na lepszych i gorszych i szczucie jednych na drugich. Nie możemy się godzić na wzbudzanie bezprzykładnych zbiorowych emocji, co już raz skończyło się tragicznie, właśnie tutaj - w Gdańsku, mordem prezydenta Pawła Adamowicza. Nie może też być naszej zgody na rolę Pomorzan jako obywateli "drugiej kategorii", z "dziadkiem w Wehrmachcie" jako brzemieniem i Jackiem Kurskim - tym razem w roli prezesa TVP - rozsądzającym, kto jest prawdziwym Polakiem i patriotą.

Gorycz i zawstydzenie budzą słowa ludzi, uchodzących za moralne autorytety prawicy - Krzysztofa Wyszkowskiego i - zwłaszcza - Andrzeja Gwiazdy. Ich ostatnie publiczne wypowiedzi nie mieszczą się w ramach debaty publicznej, nie są także "wyrażaniem poglądów". To eksplozja nienawiści, gotowej uderzać na oślep. Odpowiedzieć na takie słowa może tylko wymiar sprawiedliwości. Niestety - wymiar sprawiedliwości, ministrowie, odpowiednie służby - wybierają wygodne milczenie.

My - Pomorzanie - jesteśmy częścią Państwa Polskiego i lojalnymi obywatelami Polski. Niestety obecnie rządzący Polską nie są lojalni wobec nas. Jako Polacy i obywatele, równi wobec prawa i w równym stopniu z innymi rodakami uprawnieni do ochrony i obrony ze strony Państwa, musimy dziś żądać stanowczej i natychmiastowej reakcji ze strony przywódców politycznych i duchowych Polski, a także powołanych do tego instytucji.

Westerplatte: apel samorządowców i obawy muzealników



Jako marszałek województwa pomorskiego oczekuję od minister spraw wewnętrznych zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko prezydent Aleksandrze Dulkiewicz i Jej rodzinie, ale wszystkim osobom, wobec których coraz częściej padają realne groźby.

Ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego i ministra ds. służb specjalnych wzywam do ustalenia autorów gróźb karalnych, ustalenia osób nawołujących do przemocy i zabójstw i postawienia ich w stan oskarżenia.

Od hierarchów kościoła katolickiego na Pomorzu - biskupów Sławoja Leszka Głódzia i Ryszarda Kasyny oczekuję zabrania głosu w sprawie stygmatyzacji wiernych ich diecezji. Oczekuję, iż staną oni po stronie prawdy; oczekuję, iż jednoznacznie napiętnują zło i nienawiść, nawet jeśli stroją się one w pióra Orła Białego. Oczekuję, iż wypowiedzą się stanowczo i jednoznacznie.

Zwracam się do kierownictwa mediów publicznych i prawicowych: Dosyć! Są granice kłamstwa, manipulacji, stygmatyzacji, gry politycznej. Czy nie wystarczy jednej zbrodni? Dlaczego nie szukacie wielbicieli Hitlera i faszyzmu wewnątrz własnego obozu politycznego: w ruchach nacjonalistycznych, środowiskach antysemickich i kibolskich?

Apeluję do historyków i politologów uniwersyteckich, ale także tych pracujących w Instytucie Pamięci Narodowej: dajcie świadectwo prawdzie. Brońcie Gdańska i Pomorza przed absurdalnymi i jawnie kłamliwymi zarzutami.

Miejskie obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny



Oczekuję, iż głos zabierze premier Mateusz Morawiecki, który odpowiada za całe państwo i bezpieczeństwo wszystkich obywateli, bez względu na to, gdzie mieszkają i na kogo głosują.

Liczę, iż głos zabierze prezydent Andrzej Duda, któremu przypominam, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Ma obowiązek, by to pokazać, demonstracyjnie piętnując nagonkę ubliżającą pamięci Pawła Adamowicza (w którego pogrzebie uczestniczył) i zagrażającą życiu Aleksandry Dulkiewicz i Jej rodziny.

Wreszcie domagam się, by stanowczo zabrzmiał głos faktycznego szefa obozu rządzącego - Jarosława Kaczyńskiego, którego śp. brat Lech mieszkał przez wiele lat na Pomorzu i który dobrze wie, jaka jest prawda o naszym patriotyzmie. Panie Prezesie! Proszę zakończyć tę nagonkę. Zdobywanie w ten sposób punktów wyborczych jest hańbą dla polskiej prawicy i Pana osobiście! Czy rzeczywiście chce Pan Polski, w której morderstwa są narzędziem rozstrzygania sporów politycznych?

Pomorzanie, mieszkańcy województwa pomorskiego! Zwracam się również do Was. Jesteśmy obywatelami świadomymi swoich praw i gotowymi walczyć o nie do końca. Jesteśmy dumni ze swojej historii. Przetrwaliśmy 148 lat pod zaborami zachowując własne wartości, przetrwaliśmy zdziesiątkowani okupację nazistowskich Niemiec. Wielu z nas znalazło swój dom na Pomorzu.

Pochodzimy z różnych zakątków Polski, Europy i świata. Dziś ten dom - nasza mała ojczyzna jest obiektem wściekłej nagonki. W obliczu bezwzględnego ataku na nas, nasze dziedzictwo i historię, nasze wartości, na naszą wspólnotę pokażmy, że jeżeli komuś wydaje się, że może nas złamać, to jest w błędzie. Pokażmy, że kolejne ataki tylko nas wzmacniają i jednoczą."

szym