Złapał włamywacza, który kradł jego rower

16 czerwca 2021, 20:00
Rafał Borowski
Zabezpieczając rower przed kradzieżą, warto pomyśleć nie tylko o dobrym zapięciu, ale również oznakowaniu go. Zdjęcie poglądowe. Więcej zdjęć (1)

Zabezpieczając rower przed kradzieżą, warto pomyśleć nie tylko o dobrym zapięciu, ale również oznakowaniu go. Zdjęcie poglądowe.

fot. Rainer Fuhrmann/123rf.com

Zabezpieczając rower przed kradzieżą, warto pomyśleć nie tylko o dobrym zapięciu, ale również oznakowaniu go. Zdjęcie poglądowe.

fot. Rainer Fuhrmann/123rf.com

Właśnie wyszedł zza krat, ale na własne życzenie nie cieszył się zbyt długo wolnością. Pewien 41-latek wpadł podczas próby kradzieży roweru, który znajdował się w piwnicy. Włamywacz został zatrzymany przez samego właściciela jednośladu, który doskonale wiedział, jak zachować się w takiej sytuacji.



Jam informowaliśmy kilka tygodni temu, ze statystyk policyjnych wynika, że liczba kradzieży rowerów w Trójmieście wzrasta. Niestety, oprócz tego złodzieje wykazują się coraz większą skutecznością.

Wystarczy wspomnieć, że w listopadzie złodziej potrzebował zaledwie półtorej minuty, by poradzić sobie z zabezpieczeniem roweru, który stał przypięty do stojaka na Ujeścisku. Skąd wiadomo, że właśnie tyle mu to zajęło? Otóż kradzieży dokonano tuż pod... kamerą osiedlowego monitoringu.

Czytaj więcej: Kradzież roweru w półtorej minuty. Wszystko nagrała kamera

Mniej "szczęścia" miał niedawno inny złodziej, który próbował ukraść rower z piwnicy budynku przy ul. ChodkiewiczaMapka w Brzeźnie. Mężczyźnie udało się włamać do środka, jednak gdy próbował wyprowadzić łup na ulicę, trafił on na jego właściciela.

W większości przypadków ta dość niecodzienna sytuacja zapewne zakończyłaby się fatalnie. Można spodziewać się, że przeciętna osoba dorosła albo rzuciłaby się na złodzieja z pięściami, albo sparaliżowałby ją strach. Właściciel roweru z Brzeźna potrafił jednak zachować zimną krew, gdyż... jest funkcjonariuszem służby mundurowej.

- W pomieszczeniu mieszkańcy przechowywali swoje rowery. Jeden z nich, należący do funkcjonariusza Straży Granicznej, był już z włamywaczem przy oknie gotowy do wyniesienia. Funkcjonariusz zagrodził mu drogę ucieczki, nakazał nie ruszać się i cały czas do przyjazdu policjantów monitorował sytuację. Włamywacz powiedział, że niedawno wyszedł z więzienia, był na plaży i... chciał tylko coś zjeść - informuje Tadeusz Gruchala z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.
Jak już wielokrotnie informowaliśmy, szansa na odzyskanie skradzionego roweru jest niewielka. Wbrew pozorom to nie tylko kwestia niskiej wykrywalności tego typu przestępstw. Nierzadko zdarza się, że policjanci nie są po prostu w stanie ustalić właściciela odzyskanego jednośladu. W związku z tym warto zastanowić się nad skutecznym oznakowaniem, które wcale nie musi być ani kosztowne, ani czasochłonne.

Czytaj więcej: Coraz więcej kradzieży rowerów. Jak go nie stracić?

Czy okradziono ci kiedyś piwnicę?
39%

tak i poniosłe(a)m spore straty

15%

tak, ale nie było czego żałować

29%

nie, ale znam osoby, którym okradziono

17%

nie, nigdy nie zetknąłem/zetknęłam się z tym problemem

zakończona

łącznie głosów: 1757

Opinie wybrane


wszystkie opinie (140)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.