stat

Złodziejki na gościnnych występach

15 lipca 2019, 21:00
piw

Dwie kobiety, które miały ukraść poszkodowanej w tłumie 5 tys. zł, zostały zatrzymane w Gdańsku. Prawdopodobnie podobnych przestępstw mają jednak na koncie więcej, nie tylko w Trójmieście.



Nie jest tajemnicą, że w sezonie wakacyjnym do Trójmiasta przyjeżdżają nie tylko tłumy turystów, ale też ludzie, którzy obecność tych tłumów chcą wykorzystać, często w nie do końca legalny sposób. Są wśród nich kieszonkowcy - nie tylko z Polski, jak się okazuje.

Policjanci z centrum Gdańska pracowali ostatnio nad sprawą kradzieży dokonanej w tłumie. Poszkodowana kobieta straciła nie tylko 5 tys. zł, ale też dokumenty i karty płatnicze.

- Na podstawie zdobytych informacji, w tym też analizy monitoringu, policjanci ustalili rysopis obu kobiet, który został przekazany policjantom patrolującym ulice Gdańska. W piątek kryminalni dowiedzieli się, że poszukiwane przez nich kobiety przebywają na terenie jednej z gdańskich galerii - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Obie złodziejki - obywatelki Bułgarii w wieku 27 i 32 lat - zatrzymano, gdy wydawały skradzione pieniądze podczas zakupów w sklepie odzieżowym. Policja zaznacza, że kobiety prawdopodobnie mają na sumieniu znacznie więcej podobnych przestępstw, a sprawa jest rozwojowa. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dowody dotyczące innych kradzieży mają przeciwko zatrzymanym m.in. policjanci z Warszawy.

Także lokalny złodziej w rękach policji



Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali w ostatnich dniach również miejscowego złodzieja, który prawdopodobnie odpowiedzialny jest za kilkanaście kradzieży dokonanych w tym roku. 37-latek miał m.in. ukraść samochód, kilka rowerów, a także biżuterię, zegarki, perfumy, a nawet słodycze.

Mężczyzna specjalizował się w drobnych kradzieżach sklepowych. Miał kraść przedmioty z drogerii, sklepów spożywczych, a nawet jubilera. W ten sposób od lutego skradł przedmioty warte 20 tys. zł. Dodatkowo ukradł też kilka rowerów oraz samochód warty 90 tys. zł.

Jego także zidentyfikowano dzięki zapisom monitoringu. Jako że był on już wcześniej karany za podobne przestępstwa, to tym razem odpowiadać przed sądem będzie jako recydywista, przez co grozi mu wyższa kara - do 7,5 roku więzienia.
Padłeś kiedyś ofiarą kieszonkowców?
31%

tak

49%

nie, ale znam osoby, które w ten sposób okradziono

20%

nie, nie znam też nikogo, kto by w ten sposób stracił portfel lub torebkę

zakończona

łącznie głosów: 1371

piw