stat

Posłowie z Trójmiasta chcą łatwiejszego dostępu do kusz

16 marca 2020, 7:00
Ewelina Oleksy
Najnowszy artukuł na ten temat

Dodatkowe pieniądze dla rad dzielnic, na zabytki i lodowisko. Nowy plan dla Oliwy

Posłowie Konfederacji z Gdyni i Gdańska chcą liberalizacji dostępu do kusz, czyli broni działającej na zasadzie łuku. Ich zdaniem obecne przepisy w praktyce utrudniają życie hobbystom, sportowcom, kolekcjonerom, czy rekonstruktorom historycznym. Interpelacja w tej sprawie trafiła już na biurko ministra spraw wewnętrznych i administracji. Na przedstawienie swojego stanowiska w tej sprawie resort ma miesiąc.



Trójmiejscy posłowie Konfederacji - Artur Dziambor z Gdyni i Michał Urbaniak z Gdańska chcą liberalizacji dostępu do kusz. Obaj działają bowiem w Parlamentarnym Zespole ds. Kultury Posiadania Broni. Urbaniak jest jego przewodniczącym, a Dziambor wiceprzewodniczącym. Obaj podpisali się pod interpelacją do ministra spraw wewnętrznych i administracji, w której proszą, by łaskawszym okiem spojrzeć na tych, którzy z kuszy strzelają.

"Szanowny Panie Ministrze, na podstawie art. 4 ustawy o broni i amunicji kusze są w polskim prawie uznawane za "broń". W wyniku tej klasyfikacji na podstawie art. 10 ww. ustawy obywatel, chcąc posiadać kuszę musi wpierw wystąpić o pozwolenie, które może uzyskać, tylko jeśli przedstawi "ważną przyczynę posiadania broni" oraz spełni szereg innych kryteriów. Procedura uzyskania takiego pozwolenia trwa nawet kilka miesięcy i wiąże się z koniecznością poniesienia znaczących kosztów finansowych. Ponadto wymaga niepotrzebnego zaangażowania pracy wielu osób" - piszą posłowie w interpelacji dotyczącej liberalizacji dostępu do kusz. Zwracają w niej też uwagę, że obecne przepisy są martwe, a Polska posiada najsurowsze prawo w tym zakresie w Unii Europejskiej.

Obecne przepisy utrudniają życie "praworządnym obywatelom"?



- Z policyjnych danych wynika, że w rejestrze broni zarejestrowano dwadzieścia cztery pozwolenia na kusze oraz dwa pozwolenia na broń w kategorii "broń biała". Wiedza i doświadczenie życiowe w tym zakresie jednoznacznie wskazują, że w Polsce dużo więcej niż 24 osoby posiadają kusze. Restrykcyjne przepisy nie utrudniają wcale nabycia kusz przestępcom - bez większych problemów można je kupić chociażby drogą internetową - wskazuje Dziambor - W praktyce więc przepisy utrudniają życie praworządnym obywatelom i hobbystom: sportowcom, kolekcjonerom, rekonstruktorom historycznym, osobom chcącym postrzelać do tarcz w celach rekreacyjnych - mówi i dodaje, że sam kuszy nie posiada, ale bywa na strzelnicy.

Strzelnice w Trójmieście


Posłowie w oficjalnym piśmie pytają, czy MSWiA rozważa w najbliższym czasie liberalizację przepisów przynajmniej w takim zakresie, by umożliwiały one organizację rekonstrukcji historycznych i imprez LARP-owych z kuszami o niewielkim naciągu. Chociażby w takim zakresie, żeby rekonstruktorzy historyczni mogli posiadać kuszę bez zezwolenia.

Ministerstwo czas na zajęcie stanowiska w tej sprawie ma do końca marca.
Czy popierasz ułatwienie dostępu do broni?
39%

tak

12%

tak, ale nie do każdej

49%

nie

zakończona

łącznie głosów: 1835