Ekopatrol straży miejskiej dostał dron

12 czerwca 2020, 7:00
Ewelina Oleksy
Najnowszy artukuł na ten temat

Trójmiasto z najczystszym powietrzem w Polsce

Nie taki dron straszny, jak go malują - tym sformułowaniem można podsumować jeden z ostatnich zakupów gdańskich urzędników. Do straży miejskiej trafił dron za ok. 10 tys. zł, który ma wspomóc ekopatrol w walce z zanieczyszczaniem powietrza, wody i terenów zielonych. Jeszcze dwa lata temu miasto stało na stanowisku, że to niepotrzebna inwestycja.



Ekopatrol, działający w gdańskiej Straży Miejskiej, dostał do dyspozycji dron. Urządzenie będzie służyć do obserwacji miejskich potoków i rowów melioracyjnych pod kątem zrzutu ścieków, a także śledzenia dzikich wysypisk śmieci, czy kontrolowania miejsc, gdzie palone są odpady. Czyli np. ogródków działkowych.

Dron kosztował ok. 10 tys. zł. Jak wskazują urzędnicy, to stosunkowo tani, ale profesjonalny model.

Dzikie wysypiska śmieci w mieście



Pomysł zakupu drona do walki ze smogiem i innymi zanieczyszczeniami środowiska nie jest jednak nowy.

Od sceptycyzmu do entuzjazmu



Dyskusja na ten temat rozgorzała już dwa lata temu. Miejski radny Mateusz Skarbek prosił w interpelacji, by - wzorem Katowic - miasto zainwestowało w takie urządzenie. Wtedy jednak zarówno miejscy urzędnicy, jak i strażnicy miejscy sceptycznie podchodzili do tego zakupu.

Więcej: Drony do kontroli dymu z kominów. Czy przydałyby się w Trójmieście?

Maciej Lorek, szef wydziału środowiska w Urzędzie Miejskim w Gdańsku, tłumaczył, że bardziej skuteczną formą walki ze smogiem będzie prowadzenie kontroli popiołów. Dodawał też, że w przypadku dronów problemem są "uwarunkowania techniczne i prawne dotyczące ich funkcjonowania".

Wideodrony w Trójmieście



- Brak jest też możliwości odniesienia uzyskanych tym sposobem wyników pomiarów do obowiązujących norm jakości powietrza. Dodam, że nie znamy przypadku, w którym na podstawie pomiaru z drona skutecznie wymierzono karę - mówił wtedy Lorek.
Straż miejska mu wtórowała.

- W tej kwestii zgadzamy się z wydziałem środowiska, że to raczej technologia przyszłości. Biorąc pod uwagę koszt zakupu dronów, wyszkolenia funkcjonariuszy oraz ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, inwestycja taka miałaby sens tylko wtedy, gdyby można było dzięki niej uzyskać wartościowy materiał dowodowy. W świetle aktualnych przepisów prawa, wyniki badań przeprowadzonych przy użyciu dronów byłyby dla sądu mało przekonujące - wyjaśniał ówczesny rzecznik strażników.
Czytaj też: Technologia z Gdyni wspomoże walkę ze smogiem

Co się zmieniło od tamtej pory? Chociażby to, że straż miejska i sprawy związane z ochroną środowiska przeszły w kompetencje nowego wiceprezydenta Piotra Borawskiego. W tzw. międzyczasie "technologia przyszłości" stała się "technologią teraźniejszości". Drony są coraz powszechniej wykorzystywane w pracy mundurowych.

Dron do zadań operacyjnych, a nie do kontroli spalin



Jak informuje też teraz Jędrzej Sieliwończyk z gdańskiego magistratu, wtedy dyskusja dotyczyła drona, jako urządzenia pomiarowego do sprawdzenia pyłów wydobywających się z komina podczas spalenia węglem.

Czytaj też: 225 mandatów za palenie śmieci. Ekopatrol podsumował sezon grzewczy

- W tym kontekście zastosowanie tego urządzenia nie jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ jako urządzenie pomiarowe nie ma on odpowiednich certyfikacji, jest drogi a jego zapis nie stanowi materiału dowodowego. Obecnie zakupiony dron jest doskonałym urządzeniem do zadań operacyjnych typu: szukanie ogniska zanieczyszczeń, monitoringów obszarowych, poszukiwania zwierząt lub osób - wylicza Sieliwończyk - Stanowi on praktyczne narzędzie wsparcia, nie służy jednak bezpośrednio jako narzędzie kontroli jakości spalin. Tego typu urządzenie, wraz z m.in. fotopułapkami, miernikiem pyłu oraz radiowozem stanowią kompleksowe wyposażenie Referatu Ekologicznego.
Zakup drona dla SM to dobra inwestycja?
46%

tak, większość służb już z nich korzysta

24%

to będzie można ocenić dopiero po wynikach działań SM

30%

nie, to strata pieniędzy

zakończona

łącznie głosów: 502