stat

Pięć debiutantek z Pomorza w Sejmie

27 października 2015 (artykuł sprzed 4 lat)
Katarzyna Moritz
Najnowszy artukuł na ten temat

Rząd na razie nie da pieniędzy na tunel pod Pachołkiem

Do Sejmu z Pomorza wejdzie pięć posłanek debiutantek. Dwie z nich, Magdalena Błeńska i Małgorzata Chmiel są architektkami. Ewa Lieder do tej pory była kojarzona głównie jako społeczniczka z Gdańska. Małgorzata Zwiercan dotąd pomagała innym w kilku fundacjach. Ogólnopolską rozpoznawalność miała tylko Henryka Krzywonos-Strycharska.



Na 26 poselskich mandatów z Pomorza tylko osiem zajmą panie. Trzy z nich zawodową polityką zajmują się od dawna: to Dorota Arciszewska-Mielewczyk (25 tys. głosów) z PiS, Agnieszka Pomaska (21 tys.) z PO i Jolanta Szczypińska (31 tys.) z PiS.

Zobacz także: wszyscy nowo wybrani posłowie i senatorowie z Pomorza

Ale pięć z nich to debiutantki w Sejmie, choć działalnością społeczną na różnych poziomach także zajmują się od dłuższego czasu.

Architekt Małgorzata Chmiel to wieloletnia gdańska radna PO, która w Radzie Miasta jest przewodniczącą Komisji Zagospodarowania Przestrzennego i członkiem Komisji Rewizyjnej. W tych wyborach w okręgu gdańskim zdobyła 13 346 głosów. Choć była na 10 miejscu na liście, to ostatecznie ona weszła do Sejmu, a nie czwarty na liście asystent premier Ewy Kopacz Łukasz Zaręba, wicewojewoda Michał Owczarczak (ósmy na liście) i podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury i rozwoju Paweł Orłowski (dziewiąty).

Gdy zostanie posłanką, jej miejsce w RM zajmie Mariusz Andrzejczak, który w wyborach samorządowych w okręgu nr 6 w Oliwie w 2014 r. miał piąty wynik.

Jakie plany na pracę w Sejmie ma Małgorzata Chmiel?

- Chciałabym w Sejmie spożytkować lata doświadczeń zawodowych i samorządowych na polu ustawowym, czyli zajmować się tymi tematami, co w Radzie Miasta, jak planowanie przestrzenne, gospodarka nieruchomościami, gruntami czy mieszkalnictwem - zapowiada Małgorzata Chmiel. - Obecnie wchodzi w życie nowa ustawa rewitalizacyjna, która daje większą możliwość skorzystania z ostatniego rozdania środków unijnych. W związku z tym chciałabym zająć się wykorzystaniem tych środków przez duże, a szczególnie małe miasta, które często nie radzą sobie z wykorzystaniem tych środków, bo mają małe budżety.
Obecna radna ma nadzieję, że będzie pracować w komisji infrastruktury, chce zająć się ustawami o planowaniu przestrzennym, prawem budowlanym czy ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami.

Architekt Magdalena Błeńska do Sejmu dostała się z pierwszego miejsca z ramienia komitetu Kukiz'15. Otrzymała 9437 głosów.

Czym planuje się zająć w Sejmie?

- Na początku chciałabym, by wprowadzono nowy kodeks budowlany, napisałam go już dwa lata temu. Zmiany byłyby zdecydowane, warto uprościć wiele procedur. Obecny kodeks to koszmar dla przeciętnego obywatela, który chce sobie wybudować dom. W Norwegii np. wystarczy do urzędu wysłać mapkę z Google Maps z narysowanym domem, a w Polsce trzeba przechodzić biurokratyczną gehennę - opowiada Magdalena Błeńska. - Będę też się angażowała we wszelkie komisje i działania na rzecz walki z biurokracją, by ułatwić życie obywateli.
Ewa Lieder, z wykształcenia ekonomistka, do tej pory była głównie kojarzona z działalnością społeczną, zarówno w radzie dzielnicy Wrzeszcz Dolny, gdzie zainicjowała pierwszy w Gdańsku budżet obywatelski, a także była współzałożycielką ruchu Gdańsk Obywatelski. Z jego ramienia w zeszłorocznych wyborach samorządowych walczyła o urząd prezydenta Gdańska i uzyskała trzeci wynik.

W wyborach parlamentarnych była jedynką na liście w okręgu gdańskim nowej partii Nowoczesna Ryszarda Petru. Zagłosowało na nią 23 220 wyborców.

Jak sama przyznaje na swojej stronie internetowej, kandydowała do Sejmu, ponieważ chciała, aby głos obywateli miał znaczenie. Jej priorytetami są: zwiększenie udziału obywateli w podejmowaniu decyzji na poziomie lokalnym i ogólnokrajowym, przeciwdziałanie wykluczeniu i dyskryminacji, poprawa warunków życia seniorów, wprowadzenie ułatwień w działalności małych i średnich firm czy poprawa sposobu funkcjonowania służby zdrowia.

W zawodowej polityce debiutuje także Małgorzata Zwiercan, która zdobyła mandat w okręgu gdyńsko-słupskim z list partii Kukiz '15. Zagłosowało na nią 11 822 osób.

Polityką zajmuje się od dawna, ale oddolnie nigdy nie piastowała żadnych stanowisk. Sama o sobie pisze, że jest przedsiębiorcą i działaczką społeczną. Prowadzi Centrum Psychoterapii, w którym pracuje jako terapeuta. Założyła i pracuje jako wolontariuszka w Kaszubskiej Fundacji Podaruj Dzieciom Nowe Życie. W jej ramach od 11 lat organizuje akcje doboru i rejestracji potencjalnych dawców szpiku w powiecie kościerskim.

-Dzięki zaangażowaniu mieszkańców naszej społeczności i rejestracji ponad 2 tysięcy osób udało się uratować życie pięciorga chorych dzieci poprzez znalezienie odpowiednich dawców szpiku - pisze o sobie na swojej stronie internetowej.
Za swoją dotychczasową działalność zostałam odznaczona krzyżem Solidarności Walczącej, Krzyżem kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz odznaczeniem Bohaterom Sierpnia.

W tym gronie najbardziej rozpoznawalną debiutantką w zawodowej polityce jest Henryka Krzywonos-Strycharska, która w okręgu gdyńsko-słupskim otrzymała 24 333 głosy. W sierpniu 1980 r. pracowała w Gdańsku jako motornicza tramwaju i współtworzyła strajk w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. W stanie wojennym była represjonowana, na skutek pobicia straciła ciążę. Po 1989 r. przez kilkanaście lat prowadziła rodzinny dom dziecka. W ubiegłym roku bezskutecznie kandydowała do Parlamentu Europejskiego z listy PO.
Czy twój kandydat został posłem?
59%

tak

41%

nie

zakończona

łącznie głosów: 1978