stat

Plakaty wyborcze na skrzyżowaniu. Drogowcy: wiszą tam nielegalnie

16 października 2015 (artykuł sprzed 4 lat)
Maciej Korolczuk

Komitety wyborcze, które otrzymują zgodę na wieszanie plakatów wyborczych dostają warunek: możecie je wieszać w pasie drogowym, ale nie na skrzyżowaniach. Nic sobie jednak z tego nie robią.



Kampania wyborcza wkracza w decydującą fazę, więc komitety poszczególnych kandydatów starają się robić wszystko, by na ostatniej prostej zdobyć dodatkowe głosy. Sposobów na dotarcie do wyborców jest wiele: kandydaci rozdają więc ulotki, a czasem kiełbasę wyborczą, chodzą od drzwi do drzwi przekonując mieszkańców do swojego programu wyborczego. W pocie czoła pracują też osoby rozwieszające plakaty kandydatów. Reklamy są wieszane na przystankach, wzdłuż głównych arterii, a nawet nad nimi, co czasem powoduje zagrożenie dla kierowców. Plakaty pojawiły się też na skrzyżowaniach, co oburza mieszkańców Wrzeszcza.

- Piszę do państwa w sprawie głupoty, pychy i braku odpowiedzialności osób wieszających gdzie popadnie "twarze" kandydatów do sejmu - pisze pan Michał. - Codziennie dojeżdżam do pracy i wracam ul. Słowackiego. To, co dzieje się na skrzyżowaniu al. Żołnierzy Wyklętych i ul. Chrzanowskiego zobacz na mapie Gdańska to jakiś żart. Ci, którzy skręcają z Chrzanowskiego we wcześniej wspomnianą aleję widok w lewą stronę mają całkowicie zasłonięty przez 8 plakatów wyborczych! Nie widać, czy jakieś auto nadjeżdża, trzeba się wychylić praktycznie na pas jezdni, a to jak wiadomo rodzi niebezpieczeństwo. Chciałbym za Państwa pośrednictwem zaapelować o chociaż odrobinę rozsądku i umiaru, w szczególności w miejscach, gdzie przez głupi plakat ktoś może stracić życie lub zdrowie. Mam nadzieje, że zweryfikują Państwo sytuację i uda się ją poprawić.
Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku, który wydaje komitetom wyborczym pozwolenia na wieszanie plakatów i reklam kandydatów zastrzega, że zezwolenie nie obowiązuje na skrzyżowaniach. Wszystkie materiały, jakie się tam znajdują, wiszą tam zatem nielegalnie.

- Komitety wyborcze kandydatów posiadają zezwolenia na umieszczanie materiałów wyborczych w pasach drogowych. Wszystkie komitety otrzymują pisemne informacje, które są zawarte w decyzjach, iż z pozwoleń na lokalizację wyłączone są skrzyżowania - wyjaśnia Katarzyna Kaczmarek, rzecznik ZDiZ.
Jednocześnie zastrzega, że nasze zgłoszenie wraz ze zdjęciem ilustrującym nielegalnie wiszących plakatów zostało przekazane komitetom wyborczym, których kandydaci reklamują się na skrzyżowaniu.

Każdy, kto uważa, że plakaty zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego może zgłosić ten fakt policji lub straży miejskiej.

Chciałabym podziękować Gdyni, za decyzje odnośnie zakazu lokalizacji "reklamowego bałaganu" w obrębie dróg publicznych. Codziennie rano cieszę się, jak wjeżdżam do Gdyni z Sopotu i ten cały chaos na słupach po prostu nie istnieje. Takich odważnych decyzji nam w całym Trójmieście potrzeba! Uważam, że publicznie powinniśmy chwalić i wspierać takie decyzje, żeby mogły za nimi pójść też inne miasta.
Dziękuję, Paulina Ryń.