stat

Będzie mniej plakatów wyborczych

12 września 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Michał Sielski

Sopot zwiększa liczbę ulic i placów, przy których nie będzie można wieszać plakatów wyborczych. Wcześniej sprawdziło się to w Gdyni. Najbardziej liberalny jest Gdańsk.



Gdynia: zakaz sprawdza się od lat



Jako pierwsze takie rozwiązanie wprowadziła Gdynia. Mieszkańcy byli zniesmaczeni liczbą plakatów wyborczych na lampach, słupach, a czasem nawet znakach drogowych.

- Te twarze straszyły gdziekolwiek się człowiek nie ruszył. Poza tym co mi da facjata kandydata? Ja na ładną twarz nie głosuję, zwłaszcza że w polityce ładnych twarzy to za wiele nie widać - mówi pani Ewa z Redłowa, zadowolona z tego, że gdyńskie władze nie pozwalają oszpecać miasta plakatami kandydatów na radnych czy prezydenta.
W Gdyni nie można wieszać plakatów wyborczych przy głównych drogach: ul. Morskiej zobacz na mapie Gdyni czy ul. Chwaszczyńskiej zobacz na mapie Gdyni, ale zabronione jest także wieszanie reklam wyborczych na Skwerze Kościuszki zobacz na mapie Gdyni i przy ulicach dzielnicowych. Dodajmy jednak, że chodzi o pas drogowy, czyli bezpośrednie sąsiedztwo ulic, lampy, znaki itp. Na dużych nośnikach z pewnością pojawią się zachęty do głosowania na poszczególne osoby.

Wykaz ulic i placów, przy których nie można wieszać plakatów wyborczych.


Sopot: zwiększamy liczbę ulic objętych zakazem



Władze Sopotu też są zadowolone z tego, jak podczas poprzednich wyborów wyglądało miasto. I postanowiły pójść za ciosem. W zeszłym roku zakazem objąć nie tylko ul. Bohaterów Monte Cassino zobacz na mapie Sopotu i Placu Przyjaciół Sopotu zobacz na mapie Sopotu.

- Chcemy dodać do tego al. Niepodległości zobacz na mapie Sopotu i cały pas nadmorski. To wynika też między innymi z uchwały krajobrazowej - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Gdańsk najbardziej liberalny



Najmniej wymagający jest Gdańsk. Wprawdzie urzędnicy chcieli wprowadzić podobne, jak w Gdyni i Sopocie rozwiązania, ale uchwałę wstrzymał wojewoda pomorski. W efekcie Gdańsk będzie najpewniej najbardziej zaplakatowanym miastem Trójmiasta przed tegorocznymi wyborami samorządowymi. Nie oznacza to jednak, że wizerunki kandydatów na lokalnych polityków będą wisieć wszędzie.

- Kampania wyborcza prowadzona musi być zgodnie z Kodeksem Wyborczym. Ponadto: z reklamy wyborczej wyłączone są pasy rozdziału i skrzyżowania; drzewa; reklama wyborcza nie może być mocowana na klej; nie może powodować uszkodzeń infrastruktury - wylicza Magdalena Kiljan, rzecznik gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Komitety zapłacą za nielegalne reklamy



Urzędnicy zapowiadają, że wszelkie łamanie prawa w tym zakresie skończy się usunięciem powieszonej lub ustawionej nielegalnie reklamy wyborczej, a koszt usunięcia będzie musiał być pokryty przez komitet wyborczy, który dopuści się naruszenia.

W Gdyni pierwsze zgłoszenia w tym zakresie trafiły już do ZDiZ. Urzędnicy sprawdzają czy przyczepy oklejone wizerunkami Marcina Horały i Michała Bełbota są ustawione zgodnie z prawem.
Gdzie powinny być wieszane plakaty wyborcze?
5%

wszędzie, przecież to tylko kilka tygodni

2%

byle nie przy ulicach i deptakach

33%

tylko na stałych nośnikach reklamowych

60%

nigdzie, nie chcę oglądać twarzy tych ludzi

zakończona

łącznie głosów: 1188