Jak uczynić Gdańsk bardziej zielonym?

20 września 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
Rafał Borowski
Najnowszy artukuł na ten temat

Prezydent Gdyni wybrał zastępców

Budowa lub rozbudowa 16 miejskich parków, zlokalizowanych głównie w południowych dzielnicach miasta za ok. 100 mln zł, głównie z unijnych dotacji - to pomysł Kacpra Płażyńskiego na uczynienie Gdańska bardziej zielonym. - Od lat stawiamy na rozwój terenów zielonych - twierdzi wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak.



"Zielone miasto Gdańsk. 170 ha nowej zieleni miejskiej dla gdańszczan" - to jedno z haseł kandydata PiS na prezydenta Gdańska, Kacpra Płażyńskiego. Jego szczegóły kandydat zaprezentował w towarzystwie współautorów wizji: architekta Ryszarda Białego i Danuty Makowskiej, zatrudnionej do niedawna w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Wśród nich można znaleźć:

  • podział Gdańskiego ZDiZ na dwie osobne instytucje. Pierwsza miałaby zajmować się wyłącznie drogami, druga wyłącznie zielenią. Zdaniem Płażyńskiego, obecny sposób wydatkowania budżetu zanadto faworyzuje "drogowców", a osobne budżety i kierownictwa raz na zawsze rozwiązałyby ten problem. Procentowy podział budżetu miałby zostać określony po przeprowadzeniu audytu finansowego w GZDiZ.
  • Zwiększenie nakładów finansowych na zieleń. Obecnie wynoszą one 26 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca Gdańska. Płażyński proponuje zwiększenie do 40 zł w pierwszym roku jego prezydentury i jeszcze wyższych kwot w latach kolejnych. Wzorem mają być np. Kraków i Wrocław, gdzie nakłady wynoszą ok. 200 zł na jednego mieszkańca.
  • Utworzenie dodatkowego budżetu obywatelskiego, przeznaczonego wyłącznie na tereny zielone w poszczególnych dzielnicach. Zdaniem Płażyńskiego problem jest tutaj podobny, jak w przypadku budżetu ZDiZ - większość środków na zieleń pochłaniają po prostu inne projekty.
  • Utworzenie zupełnie nowych oraz rozbudowa już istniejących parków. Łącznie, na mapie miasta miałoby pojawić się aż 16 nowych albo rozbudowanych zieleńców wraz z odpowiednią infrastrukturą - ścieżki, ławki czy siłownie - które w większości byłyby zlokalizowane w południowych dzielnicach Gdańska, które nie bez powodu są nierzadko nazywane "betonową pustynią". Doprecyzujmy, że rozbudowa objęłaby trzy istniejące parki - Reagana, Na Zboczu i Oruński - a widoczne na mapie "parki kieszonkowe" to zieleńce nieprzekraczające 0,5 ha, a koszt budowy każdego z nich wyniósłby ok. 200-300 tys. zł.


Szczegółowa prezentacja propozycji Kacpra Płażyńskiego (PDF)

Realizacja tego ostatniego postulatu kosztowałaby ok. 100 mln zł. Kacper Płażyński zakłada, że te środki pochodziłyby w dużej mierze z dotacji unijnych. Płażyński zapewnia przy tym, że w budżecie miasta znalazłyby się środki, które należałoby w związku z tym wyasygnować.

Płażyński zapewnia, że budowę lub rozbudowę wszystkich 16 parków udałoby się zrealizować w podstawowym zakresie w ciągu jednej kadencji. Kandydat PiS podkreślił również, że jego wizja znacznie różni się od dotychczasowej polityki władz miasta, która charakteryzuje się zabieraniem kolejnych terenów zielonych pod głównie inwestycje mieszkaniowe.

- Polityka władz Gdańska w zakresie gospodarowania zielenią jest nieefektywna. Prezydent Adamowicz chwalił się niedawno, że Gdańsk zajął w rankingu ekomiast wysokie, trzecie miejsce. Nie wskazał jednak przy tym, że w zakresie gospodarowania zielenią i przeznaczenia na nią środków miasto zdobyło zero punktów - skwitował Płażyński.
Jego zdaniem, wspartym głosem obecnych na konferencji ekspertów, plan budowy lub rozbudowy 16 parków przyczyni się nie tylko do poprawy jakości zdrowia mieszkańców, ale spełni również dwie inne funkcje. Po pierwsze, zmniejszy ryzyko notorycznego podtapiania Gdańska podczas intensywnych ulew. Parki miałyby działać jak "naturalne gąbki", które gromadziłyby nadmiar wody i zapobiegałyby spływaniu jej do położonych niżej dzielnic. Po drugie, zablokuje deweloperom możliwość zabudowania terenów zielonych, na których miałyby powstać wspomniane parki.

Komentarz wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka

Kandydat PiS proponuje dodatkowe 170 ha pod tereny zieleni publicznej. Pytanie, czy zamierza zabetonować pozostałe 200, bo w miejscowych planach mamy rezerwę na 370 hektarów. Od lat stawiamy na rozwój terenów zielonych. W kampanii wyborczej 2014 deklarowaliśmy wzrost wydatków na zieleń o 50 proc. Nie tylko słowa dotrzymaliśmy, ale i kwota uległa prawie podwojeniu: z 7,5 mln zł w 2014 roku do 13,6 mln w 2017r.

I mówimy jedynie o wydatkach bieżących, ale nie zapominajmy o przeprowadzonych inwestycjach w tej kadencji. Zapraszamy kandydata do odwiedzenia na przykład zrewitalizowanego parku Oruńskiego, nowego parku na Zboczu, na skwer Świętopełka czy skwer przy Żeromskiego. W sobotę otworzymy zrewitalizowany park na Przymorzu Małym, który powstał dzięki Budżetowi Obywatelskiemu, wkrótce - Jar Wilanowski.

Czy można coś w kwestii zieleni poprawić? Oczywiście, wątpię jednak, że poprzez tworzenie nowej, urzędniczej struktury, którą proponuje kandydat...


Nowo otwarty punkt widokowy nad Parkiem Oruńskim

W gdańskim Zoo otwarto wodospad
Czy twoim zdaniem w Gdańsku jest zbyt mało parków?
61%

tak, przydałoby się ich zdecydowanie więcej

8%

tak, ale w mojej okolicy ich nie brakuje

20%

nie, ale przydałoby się poprawić jakość ich infrastruktury

11%

nie, Gdańsk nie wymaga w tej kwestii większych zmian

zakończona

łącznie głosów: 770