stat

Robert Lewandowski na ulotce wyborczej. Kandydat przeprasza

11 października 2018, 6:00
Patryk Szczerba

Umieszczenie w materiałach wyborczych zdjęcia z Robertem Lewandowskim to kusząca perspektywa. Skorzystał z niej kandydujący na radnego Gdyni Paweł Brutel, przewodniczący Samorządności Wojciecha Szczurka. Po interwencji agencji odpowiadającej za PR piłkarza, zamieścił przeprosiny i nie będzie już mógł kolportować ulotek z wizerunkiem kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski.



O tym, że w kampanii wyborczej kandydaci zrobią wiele, by się wypromować, nie trzeba nikogo przekonywać. Przykład z ostatnich dni w Trójmieście? Zamieszanie z przyczepami na kołach ustawianymi w Gdyni głównie przez Prawo i Sprawiedliwość.

Reklamy złe, ale tylko niektóre?



Mobilne reklamy są zabierane przez strażników miejskich, bo według urzędników gdyńskiego ratusza stoją nielegalnie, naruszając bezpieczeństwo ruchu drogowego. Działacze PiS kontratakują, składając wniosek do prokuratury, w którym zarzucają przekroczenie uprawnień komendantowi, który ich zdaniem zleca usuwanie reklam konkretnej partii, nie robiąc nic z przyczepami Samorządności Wojciecha Szczurka.

Czytaj też: Straż miejska usuwa przyczepy wyborcze

Bardziej wyczuleni na estetykę mieszkańcy zwracają z kolei uwagę, że żadnemu ugrupowaniu nie przeszkadza umieszczanie wielkoformatowych płacht i plakatów na płotach i budynkach. I to mimo, że wszyscy w oficjalnych zapewniają, iż trzeba porządkować chaos reklamowy.

Tańszym sposobem na promocję są ulotki. Rozdawane na ulicach, trafiające jako druki bezadresowe do skrzynek pocztowych czy na sklepowe lady. Kandydaci mogą w nich zaprezentować swój program, życie rodzinne czy dotychczasowe osiągnięcia w samorządzie i pracy zawodowej.

Czytaj również: Zasady wieszania plakatów wyborczych

Zdjęcie z Robertem Lewandowskim na ulotce



Tak zrobił też kandydujący na radnego Paweł Brutel, który obecnie jest przewodniczącym klubu Samorządność. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na jednym ze zdjęć widnieje z gwiazdą Bayernu Monachium i kapitanem piłkarskiej reprezentacji Polski Robertem Lewandowskim. Na ulotce znajduje się podpis "Z Robertem Lewandowskim pracowaliśmy przy piłkarskich projektach dla dzieci w Gdyni".

Rzeczywiście, gwiazdor Bayernu Monachium bywał w Gdyni, chociażby przy okazji turnieju Coca-Cola Cup, promując szkolenie młodzieży. Problem w tym, że zgody na wykorzystanie swojego wizerunku nie dawał, a tym bardziej w materiałach wyborczych.

Zainterweniowali odpowiedzialni za PR piłkarza.

- Skontaktowaliśmy się telefonicznie z kandydatem, informując go, żeby nie wykorzystywał wizerunku Roberta Lewandowskiego w kampanii - mówi Jakub Zajdel, zajmujący się wizerunkiem piłkarza.
Radny zamieścił więc na stronie internetowej przeprosiny, w których twierdzi, że wizerunek wykorzystał nieświadomie.

- To moje zdjęcie, które zrobiłem podczas jednego z turniejów. Zamieściłem przeprosiny, nie chcąc, żeby cała sytuacja była później w jakiś sposób wykorzystywana - tłumaczy Paweł Brutel.
Czy czytasz ulotki wyborcze?
13%

tak

87%

nie

łącznie głosów: 2984