stat

Balon żołądkowy - sprzymierzeniec w walce z otyłością

15 października 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Ewa Palińska

Gubienie znacznej nadwagi to nie fanaberia, a konieczność - otyłość jest poważną chorobą, która nieleczona może okazać się tragiczna w skutkach. Jedną z metod wspomagania procesu odchudzania u bardzo otyłych pacjentów jest balon żołądkowy, którego zastosowanie pomaga zgubić nawet 20 kg w kilka miesięcy. Choć wprowadzenie balonu do żołądka odbywa się nieinwazyjnie i jest bezbolesne, lekarze podchodzą do tej metody z dużą rezerwą, traktując ją raczej jako działanie ostatniej szansy niż rutynowe postępowanie w przypadku pacjentów otyłych.



Recepta na zrzucenie zbędnych kilogramów jest prosta - wystarczy dieta i aktywność fizyczna. Przynajmniej takie przesłanie płynie z setek profili w mediach społecznościowych, podkręcających modę na bycie "fit". Walka z otyłością się w tę modę nie wpisuje, bo toczy się nie o efekty, którymi fajnie będzie się pochwalić na instagramie, ale o zdrowie, czy nawet życie.

- Musimy sobie zdać sprawę, że otyłość jest chorobą! O tym musi pamiętać każdy z nas - przestrzega dr Andrzej Drążek z Centrum Zdrowia Swissmed, specjalizujący się w badaniach i zabiegach endoskopowych z zakresu gastroenterologii i proktologii. - Nieleczona otyłość to zwiększone ryzyko różnych schorzeń - począwszy od układu kostno-stawowego, poprzez układ pokarmowy, układ sercowo-naczyniowy, a skończywszy na nowotworach. Jeżeli zrozumiemy ten fakt to może zaczniemy dążyć do tego, aby poprzez utrzymanie prawidłowej wagi ciała wpłynąć na zmniejszenie ryzyka rozwoju tych chorób.
Zobacz też: Chirurgia plastyczna to nie tylko "fanaberie". "Każdy ma prawo czuć się piękny"

Cierpisz na otyłość - zgłoś się do lekarza



W gubieniu nadliczbowych kilogramów z reguły pomagają racjonalna dieta oraz aktywność fizyczna. Zdarza się jednak, że z powodu braku silnej woli oraz problemów zdrowotnych pacjent cierpiący na otyłość nie jest w stanie pomóc sobie sam i potrzebuje wsparcia specjalistów.

- W pierwszej kolejności należy zgłosić się do lekarza, który poprzez badania dodatkowe/badania laboratoryjne, badania obrazowe, endoskopię itd. potwierdzi, że nasza nadwaga lub otyłość jest efektem dostarczania zbyt dużej ilości pokarmu - mówi dr Drążek. - Mając takie potwierdzenie, lekarz zaleci konsultację u dietetyka oraz aktywność fizyczną, która stanowi niezbędny element w spalaniu niepotrzebnych kalorii. Jeżeli nie dajemy rady stosować się do zaleceń, konieczna jest wizyta u psychologa, który pomoże nam w zwiększeniu motywacji do osiągnięcia celu. Dopiero w następnej kolejności sięgamy po metody endoskopowe - czyli balon, a na samym końcu po metody operacyjne.

Od kulki włosów do silikonowego balonu



Balon żołądkowy to małoinwazyjna, w pełni odwracalna metoda leczenia nadwagi i otyłości - do balonikowania żołądka kwalifikują się już pacjenci z BMI równym lub wyższym niż 27. Silikonowy balon jest wprowadzany do żołądka podczas endoskopowego zabiegu, przeprowadzonego po podaniu pacjentowi środków znieczulających i uspokajających. Następnie wypełnia się go powietrzem bądź solą fizjologiczną, a wypełniony balon pozostaje w żołądku przez 6 do 12 miesięcy (w zależności od zastosowanego implantu). Po upływie ustalonego terminu usuwa się go również drogą endoskopową - metoda ta jest całkowicie odwracalna.

Balon wypełnia żołądek, przez co pacjentowi łatwiej kontrolować ilość przyjmowanych pokarmów - jest syty jedząc mniejsze porcje niż zwykle, dzięki czemu szybciej gubi wagę.

- Jeżeli przejemy się , to na pewno wystąpią wymioty i bóle brzucha - puentuje dr Drążek.
Skąd wzięła się koncepcja stworzenia balonu żołądkowego?

- Może nie jest to fakt ogólnie znany, ale genezą pomysłu stworzenia balonu żołądkowego do leczenia otyłości patologicznej jest reakcja utraty masy ciała u pacjentów psychiatrycznych, którzy kompulsywnie jedli swoje włosy i u których w żołądku kształtował się twór, mieszanina pokarmu, włosów i śliny - zwany bezoarem. Mieszanina ta osiągała czasami na tyle duże rozmiary, że pacjenci zyskiwali poczucie sytości zjadając nawet niewielkie porcje podczas posiłków i w ten sposób szybko tracili masę ciała - opowiada dr hab. med. Łukasz Kaska z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej GUMed oraz Specjalistycznej Przychodni Lifemedica. - Na dokumentację medyczną opisującą ten proces natrafiono w Niemczech po II wojnie, kiedy w spalonym przez nazistów szpitalu psychiatrycznym (niestety z pensjonariuszami) odnaleziono zapisy historii chorób w ocalałej kasie pancernej.
Zobacz też: Pierwsze centrum leczenia otyłości w Polsce powstało w UCK

Użyteczne, ale jednak ciało obce



Balon żołądkowy to nic innego, jak ciało obce założone do żołądka, wypełnione płynem - objętość dobierana jest w trakcie zakładania balonu i waha się od 400 do nawet 750 ml.

- Balon jest kulą wykonaną z materiału syntetycznego, który imituje duże ciało obce, dając poczucie sytości. Efekt stosowania tej metody jest mocno ograniczony, gdyż nie zmniejsza, a wręcz nasila wydzielanie i aktywność hormonów przewodu pokarmowego odpowiedzialnych za poczucie głodu, w tym głównego - ghreliny - mówi dr Kaska. - Jest więc metodą restrykcyjną i nie ma zbawiennych właściwości metabolicznych, takich jakie mają operacje bariatryczne (np. leczenie cukrzycy). Pacjenci, u których mechanizmy metaboliczne nie są uruchomione, starają się ominąć mechanizmy restrykcji i spożywają wysokokaloryczne potrawy o małej objętości i konsystencji płynnej, co przyczynia się do porażki tej metody.
Pacjenci, którzy decydują się na założenie balonu żołądkowego muszą się również liczyć ze skutkami ubocznymi.

- Jeżeli słyszycie, że zabieg nie daje żadnych dolegliwości, to w to nie wierzcie - przestrzega dr Andrzej Drążek. - Pacjent musi być zmotywowany do wielu wyrzeczeń wynikających z założenia balonu, a przede wszystkim do zaakceptowania złego samopoczucia występującego około 1-2 tygodnie po założeniu balonu. Z czego wynika to złe samopoczucie? To nic innego jak walka naszego organizmu z ciałem obcym, czego symptomami są bóle brzucha, nudności, wymioty, a niekiedy także biegunka. To cena, którą musimy zaakceptować, gdy decydujemy się na założenie balonu żołądkowego.

Balon ostatniej szansy



Choć balony żołądkowe wydają się panaceum na problemy z otyłością, wielu lekarzy podchodzi do tej metody sceptycznie i zleca ją swoim pacjentom wyłącznie wtedy, kiedy to konieczne - np. kiedy pacjent jest przygotowywany do operacji, ale z powodu jego zbyt wysokiej wagi jakakolwiek ingerencja chirurgiczna niosłaby za sobą ryzyko zbyt poważnych komplikacji.

- Obecnie zalecamy tę metodę wyłącznie pacjentom, u których występują przeciwwskazania do leczenia operacyjnego (pacjenci z wątpliwie zdefiniowaną chorobą psychiczną, nowotworowi, etc.) - mówi dr Kaska. - Używaliśmy też kiedyś w naszym Centrum leczenia otyłości balonów dla pacjentów z masą ciała powyżej 200 kg, żeby przygotować ich do właściwej operacji. Liczyliśmy na to, że zgubią ok. 10-20 proc. swojej masy ciała w ciągu 3-4 miesięcznego okresu przygotowawczego, aby zmniejszyć potencjalne ryzyko operacji, ale ok. 5 lat temu zarzuciliśmy tę metodę. Podobne rezultaty osiągamy za pomocą diety białkowej (diety Dukana). Dla nas - chirurgów bariatrycznych - balon okazał się rozczarowaniem, bo nie tylko nie spełnił pokładanych w nim nadziei utraty kilkunastu lub kilkudziesięciu kilogramów i utrzymaniu tej wagi, lecz także przysporzył kłopotów technicznych przy późniejszej operacji zmniejszenia żołądka( żołądek stara się pozbyć ciała obcego, a że mięśniówka ściany żołądka pracuje mocno, doprowadza to do przerostu ściany. Ta staje się gruba i użycie standardowych staplerów przy późniejszej operacji może prowadzić do nieszczelności i zapalenia otrzewnej).

Ulubiona metoda gastrologów



Balony żołądkowe mają nie tylko przeciwników, ale i wielu zwolenników.

- Balon jest mocno propagowany przez gastroenterologów, którzy doceniają te metody, które nie są szczególnie inwazyjne - mówi dr. Łukasz Kaska. - Zaletą dodatkową jest niewątpliwie też to, że nie jest wymagana skomplikowana aparatura i baza szpitalna, aby taki balon założyć - jest to więc idealna procedura dla prywatnego sektora służby zdrowia, który chętnie reaguje na duży popyt u pacjentów. Główna zaleta tej metody jest jednak taka, że procedura jest całkowicie odwracalna.
A jednak, choć samo umieszczenie balonu w żołądku przebiega szybko i jest bezbolesne, proces odchudzania już taki bezproblemowy nie jest.

- Gdy mamy balon, koniecznie należy współpracować z dietetykiem oraz być aktywnym fizycznie - zastrzega dr Andrzej Drążek. - Balon żołądkowy jest zakładany na okres 6 miesięcy. Jest to strażnik, który ma nas pilnować, abyśmy nie popełniali błędów dietetycznych. Dostajemy 6 miesięcy, aby nauczyć się nowego stylu życia. Musimy o tym pamiętać, bo gdy usuniemy balon i wrócimy do starych nawyków, to bardzo szybko powrócimy do starej wagi.

Silna wola i rozwaga kluczem do sukcesu



Zastosowanie balonów żołądkowych pomaga zrzucić zbędne kilogramy, ale nie załatwi za nas sprawy - proces odchudzania to ciężka praca, która wymaga konsekwencji, rozsądku i silnej woli.

- W naszej placówce leczymy pacjentów z otyłością już od wielu lat i widzimy, że im większa motywacja pacjenta do odniesienia sukcesu, tym lepszy wynik odchudzania przy użyciu balonu żołądkowego - mówi dr Andrzej Drążek z Centrum Zdrowia Swissmed.
Jeśli zdecydujemy się na zastosowanie tej metody, warto również postawić na dobrego specjalistę oraz bezwzględnie stosować się do jego wskazówek.

- Niestety widziałem, choć przyznaję, że niezbyt często, fatalne skutki zastosowania balonów - mówi dr hab. med. Łukasz Kaska. - Niedrożność przewodu pokarmowego, gdy taki balon pękł i został przeniesiony z perystaltyką do dwunastnicy, był chyba najbardziej spektakularnym powikłaniem, ponieważ wymagał operacji. Z mniej dotkliwych, ale nie mniej ryzykownych, to krwawienia z przewodu pokarmowego (z powodu nadmiernej produkcji soku żołądkowego, który stara się strawić duże ciało obce, tworzą się nadżerki i wrzody pomimo stosowania leków przeciwwrzodowych). W końcu wymioty (mechanizm ten sam - próba pozbycia się ciała obcego, nadmierne jedzenie pomimo ciała obcego), które mogą doprowadzić do zaburzeń elektrolitowych, a te z kolei do zaburzeń pracy serca. Wierzę jednak w to, że można zmniejszyć ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków stosowania balonu, jeśli pacjenci będą odpowiednio przygotowani.
Zabieg wprowadzenia balonu gastrycznego do żołądka w gdańskich placówkach medycznych kosztuje od 4 tys. zł wzwyż. Cena zazwyczaj zawiera implantację i usuniecie balonu, opiekę lekarską w okresie 6 bądź 12 miesięcy (w zależności od tego, na jak długą kurację i na jak drogi balon się zdecydujemy) oraz gwarancję na implant.
Czy chciał(a)byś zrzucić choć kilka kilogramów?
77%

tak

23%

nie - moja sylwetka jest idealna i nie odczuwam takiej potrzeby

zakończona

łącznie głosów: 388