stat

Chorzy "od seksu". Nowa terapia uchroni przed zarażeniem wirusem HIV?

13 marca 2018, 8:00
Ewa Palińska

- AIDS to choroba, która rozprzestrzenia się w jeden z najprzyjemniejszych sposobów. Niezwykle podstępna, przez lata przebiega skrycie, nie dając objawów. Nie ma znaczenia, czy kolejna osoba jest mężczyzną czy kobietą, managerem czy ekspedientką, Polakiem czy Angielką. Jeżeli nie stosujesz prezerwatywy podczas seksu, może dotyczyć właśnie ciebie - przestrzega lek. Paweł Jakubowski, specjalista chorób zakaźnych, z którym rozmawiamy o innowacjach w profilaktyce i leczeniu AIDS, podejściu Polaków do "wstydliwych" chorób oraz przyczynach znacznego wzrostu zachorowań na kiłę czy wirusowe zapalenie wątroby.



Ewa Palińska: Pamiętam, że kilka lat temu panowała "moda" na mówienie o AIDS - organizowano liczne kampanie, tej tematyce poświęcano hollywoodzkie produkcje. Dziś o chorobie prawie się nie mówi. Czy to znaczy, że AIDS przestało stanowić problem? Nie ma nowych zachorowań?

Paweł Jakubowski: Wręcz przeciwnie. Problem zakażeń HIV narasta. Co ciekawe, dotyczy coraz szerszego grona- zarówno nastolatków jak i osób w wieku jeszcze niedawno uważanym za podeszły. Ponieważ zakażenie HIV rozprzestrzenia się obecnie praktycznie tylko drogą kontaktów seksualnych, dotyczyć może każdego, kto podejmuje taką aktywność. Od kiedy do powszechnego użytku wprowadzono viagrę, wirus coraz częściej występuje również wśród osób starszych. Dodatkowo, szeroko stosowane substancje psychoaktywne doprowadzające do utraty kontroli nad własnym zachowaniem lawinowo zwiększają grono osób zakażonych. O zdrowiu w aspekcie seksu mówi się w Polsce niestety bardzo mało. A szkoda, bo to bardzo głęboki temat, który na dodatek dotyczy większości z nas.

Czy AIDS to faktycznie choroba gejów i prostytutek? Taki panuje stereotyp.

Taki stereotyp panował w latach 80. i 90. AIDS, czyli Zespół Nabytego Niedoboru Odporności, to choroba wywoływana przez wirus HIV. Do zakażenia wirusem dochodzi podczas niezabezpieczonego kontaktu seksualnego. Kontakt wydzieliny narządów płciowych z błoną śluzową innej osoby umożliwia transmisję wirusa. To choroba, która rozprzestrzenia się w jeden z najprzyjemniejszych sposobów. Jest niezwykle podstępna bo przez lata przebiega skrycie, nie dając objawów. Nie ma znaczenia czy kolejna osoba jest mężczyzną czy kobietą, managerem czy ekspedientką, Polakiem czy Angielką. Jeżeli nie stosujesz prezerwatywy podczas seksu może dotyczyć właśnie Ciebie.

W jaki sposób osoba, która nie prowadzi ryzykownego życia seksualnego może zarazić się wirusem HIV? Czy spotkał się Pan w swojej praktyce lekarskiej z przypadkiem zarażenia się inaczej niż przez seks?

A co pani rozumie pod pojęciem nieryzykownego życia seksualnego? Do zakażenia HIV może dojść podczas jednego niezabezpieczonego prezerwatywą kontaktu seksualnego. Niekiedy nawet pierwszego. Moimi pacjentami w poradni zajmującej się leczeniem osób zakażonych HIV, są wierne żony i stali partnerzy. Są również nastolatki. Podczas seksu nie polegamy tylko na sobie, warto pamiętać, że żyjemy w epoce internetu, tindera i grindera.

Zachowania seksualne ludzi od wieków nie zmieniły się. Zmienia się tylko nasze podejście do tego tematu. Zawsze były i są wśród nas osoby, które satysfakcjonuje bliskość z jednym partnerem/partnerką. Zawsze też byli i tacy, którzy próbują różnych doświadczeń niezależnie od powodów. Jeżeli mówimy o krajach wysoko rozwiniętych, takich jak Polska, praktycznie jedyną drogą transmisji HIV jest droga seksualna. Niestety, mamy w województwie pomorskim również grupkę dzieci zakażonych przez matki, nieświadome swojego zakażenia, podczas porodu. Dlatego niezwykle ważne jest badanie w kierunku zakażenia HIV w trakcie ciąży.

Kto, dlaczego i kiedy wykonuje sobie test na obecność wirusa? Jakie objawy niepokoją pacjentów? Jak trafiają do specjalistów od "wstydliwych" chorób? Są kierowani przez innych specjalistów?

Z tym bywa bardzo różnie. Skierowanie na badanie wystawione przez lekarza zdarza się najczęściej wtedy, kiedy pojawiają się niepokojące objawy. To zdecydowanie za późno. Rozpoznanie zakażenia na wcześniejszym etapie, zanim pojawią się jakiekolwiek objawy daje znacznie lepsze rokowanie i szanse na życie równie długie jak u osób niezakażonych. Warunkiem jest oczywiście prawidłowo prowadzone leczenie.

Osoby lepiej wyedukowane seksualnie często same zgłaszają się na badanie. W Polsce istnieje sieć punktów, w których można anonimowo i bezpłatnie wykonać badanie (punkty anonimowego testowania, Punkty konsultacyjno-diagnostyczne PKD). Warunkiem jest odbycie rozmowy z doradcą. Poradę i badanie można również uzyskać w punktach prywatnych zajmujących się profilaktyką i zdrowiem seksualnym.

Czy osoby zarażone wirusem są objęte należytą opieką przez państwo? Mają zapewnione dobre i darmowe warunki leczenia?

Osoby z rozpoznanym zakażeniem HIV objęte są bezpłatnym poradnictwem i leczeniem w ramach podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego (NFZ), czyli za wizyty w Poradni Retrowirusowej i za leki nie płacą. Co do dostępności do specjalistów - staramy się, aby osoby z nowo rozpoznanym zakażeniem nie czekały na wizytę zbyt długo. Niestety w województwie pomorskim jest jedynie czworo lekarzy specjalistów udzielających poradnictwa w tej dziedzinie.

Leczenie HIV jest dziś na tyle skuteczne, że ludzie chorzy nie mają oporów żeby się z kimś związać i założyć rodziny. W jaki sposób ich partner może chronić się przez zarażeniem się wirusem? Prezerwatywa wystarczy?

Owszem, leczenie jest skuteczne i bezpieczne, pod warunkiem, że odpowiednio wcześnie zostanie rozpoczęte. Jak chronić partnera? Zawsze używać prezerwatyw podczas seksu. Powtarzamy to od początku epidemii tj. od ponad 30 lat. Wiele osób tej metody nie uznaje, podejmując ryzyko. Tu w ostatnich latach również pojawiło się wyjście. Dostępny jest tzw. PrEP (Pre Exposure Prophylaxis) czyli profilaktyka lekowa zabezpieczająca przed zakażeniem. Polega na przyjmowaniu jednej tabletki dziennie. W efekcie uzyskujemy spadek ryzyka zakażenia HIV o nawet 99 proc. Jest to metoda skuteczna i coraz bardziej powszechna. Należy pamiętać, iż musi być przepisana i monitorowana przez wykwalifikowanego specjalistę oraz, że metoda ta nie zabezpiecza przed innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Paczka prezerwatyw kosztuje od kilku do kilkunastu złotych i twierdzi pan, że jeśli używamy tej metody antykoncepcyjnej właściwie, to w 100 proc. ochroni nas zarażeniem się wirusem HIV. Czy koszt terapii PrEP jest porównywalny? W czym lepsza jest profilaktyka farmakologiczna?

Rzeczywiście, prawidłowo używana prezerwatywa zabezpiecza przed zakażeniem HIV. Należy położyć nacisk na to, iż aby uzyskać taką skuteczność, prezerwatywa musi być używana podczas każdego kontaktu seksualnego i musi być używana prawidłowo. Bardzo często zdarza mi się słyszeć "używam prezerwatywy czasami". Co to znaczy? Że z kimś się zabezpieczam, a z kimś innym nie? Że we wtorki tak a w środy nie? Takie zabezpieczenie nie będzie skuteczne.

Koszt terapii PrEP znacznie spadł. Cena leku na miesiąc to około 180 zł. Jeszcze pół roku temu była to kwota znacznie przekraczająca tysiąc złotych. Tenofowir z emtrycytabiną stosowane w tej metodzie w postaci jednej tabletki to leki o wysokim poziomie bezpieczeństwa, wymagające jednak okresowej kontroli lekarskiej.

Czy taki lek może nam przepisać każdy lekarz? Do kogo należy się zwrócić w tej sprawie?

PrEP może prowadzić lekarz mający odpowiednie kwalifikacje i przeszkolenie, istotne jest również doświadczenie oraz odpowiednie podejście do pacjenta. Udało nam się stworzyć unikatową poradnię zdrowia seksualnego Centrum PrEP, skupiającą biegłych w tej kwestii specjalistów chorób zakaźnych, dermatologa-wenerologa, neurologa, psychologa i seksuologa. To miejsce, w którym holistycznie zajmujemy się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób przenoszonych drogą płciową. Rozpoczynając bowiem profilaktykę PrEP oferujemy pacjentom szeroki pakiet badań w kierunku innych chorób przenoszonych drogą płciową i w razie potrzeby - ich leczenie.

Jak wygląda sytuacja z innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową? Zdarzają się jeszcze zachorowania na kiłę czy rzeżączkę?

Niestety tak, obserwujemy m.in. znaczny wzrost zachorowań na kiłę czy wirusowe zapalenia wątroby. To temat rzeka, którego z pewnością wystarczy na kolejną rozmowę.

Jedna ze stacji telewizyjnych od kilku lat nadaje brytyjski program "Wstydliwe choroby", w którym pacjenci bez ogródek opowiadają o najbardziej intymnych przypadłościach.

Tak, to świetny program łamiący tabu. Jesteśmy w naszym kręgu kulturowym przyzwyczajeni do bardzo tradycyjnych wartości, pięknych i szlachetnych. Niestety, rozmijających się niekiedy z rzeczywistością, bo gdyby ludzie byli monogamiczni, to... nie miałbym pracy, a proszę mi wierzyć, na jej brak nie mogę narzekać.

Czy polscy pacjenci, podobnie jak ci brytyjscy, ze wspomnianego programu telewizyjnego, nie mają problemu żeby otwarcie rozmawiać o swoich "wstydliwych" problemach? W jaki sposób stara się pan ich ośmielić?

Polscy pacjenci często mają problem z nazywaniem swoich zachowań czy obaw po imieniu. Moim priorytetem jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i zaufania. Każdy, kto zgłasza się po pomoc, może mieć pewność, że zostanie wysłuchany, uzyska odpowiedzi na swoje pytania, a także, że wszystko, o czym będziemy rozmawiali, pozostanie między nami. Cudowna pielęgniarka, z którą mam przyjemność współpracować, ma koszulkę z napisem "Uwierz mi, widziałam gorsze rzeczy!". To prawda.
Czy zdradzałe(a)ś kiedyś partnera bez zabezpieczenia?
11%

tak, zdarzyło mi się raz

11%

tak, kilkakrotnie

9%

robiłe(am)m tak wielokrotnie

6%

nie, ale nie wykluczam takiej możliwości

63%

nie i nigdy tego nie zrobię

łącznie głosów: 443