Co z badaniami pracowników oświaty? Nie są "szczególnie narażeni"

26 maja 2020, 8:00
Wioleta Stolarska
Najnowszy artukuł na ten temat

Samorządowcy skrytykowali premiera za obietnice bez pokrycia

Wszystko wskazuje na to, że pracownicy trójmiejskich placówek oświaty nie zostaną przebadani. Wojewoda przyznaje, że choć pisma w tej sprawie wpłynęły do urzędu, to nie poinformowano go o liczbie osób do przebadania ani o tym, czy wyrażają oni na to zgodę, więc odsyła władze Trójmiasta do sanepidu. Ten z kolei przyznaje, że pracownicy placówek nie są "szczególnie narażeni".



Władze Gdańska, Sopotu i Gdyni wystąpiły w ubiegłym tygodniu do wojewody pomorskiego z pytaniem, czy pracownicy oświaty wracający do pracy z dziećmi będą mieli wykonywane testy na koronawirusa.

- Pisma w sprawie badań pracowników oświaty wpłynęły do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Jednakże nie została w nich określona liczba pracowników oświaty, którzy mieliby być poddani badaniom. Brak jest również informacji, czy pracownicy wyrazili zgody na wykonanie badań przesiewowych, czy poddawani byli już wcześniej badaniom na Sars-Cov-2 oraz czy ewentualne badanie profilaktyczne były uzgadniane z właściwym powiatowym inspektorem sanitarnym - informuje Pomorski Urząd Wojewódzki.
Jak wyjaśnia, biuro prasowe wojewody "w uzasadnionych przypadkach (złe samopoczucie) czy w przypadku podejrzenia zachorowania badanie w kierunku COVID-19 może być przeprowadzone na zlecenie powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej".

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



- Profilaktycznie można takie badanie wykonać, jednakże po uzgodnieniu z właściwym miejscowo państwowym powiatowym inspektorem sanitarnym. Należy jednak pamiętać, że w przypadku badań przesiewowych wymagana jest zgoda osoby, która ma zostać poddana badaniu - precyzuje.
Czytaj też: Ilu uczniów wróci od poniedziałku do szkół?

Pracownicy placówek nie są "szczególnie narażeni" na zarażenie



Trójmiejskie samorządy o pomoc w przeprowadzeniu badań poprosiły wojewodę po tym, jak władze Łodzi zdecydowały się przeprowadzić badania pracowników miejskich przedszkoli i żłobków w kierunku wykrycia koronawirusa, i okazało się, że zakażonych może być 456 pracowników.

Przedszkola w Trójmieście


W wytycznych GIS, Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji Narodowej nie ma informacji o konieczności badania pracowników przed powrotem do pracy. Władze Gdańska, Gdyni i Sopotu przekonywały, że wszyscy pracownicy żłobków, przedszkoli, punktów przedszkolnych i szkół mają mierzoną temperaturę i muszą mieć bezwzględnie dobre samopoczucie, bez jakichkolwiek objawów infekcji. Pojawiły się jednak opinie, że ze względu na bezpieczeństwo dzieci takie badania powinny być wykonane.

- Nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja w tej sprawie, choć mamy już opinię pomorskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego, który twierdzi, iż z posiadanych przez niego danych nie wynika, że pracownicy żłobków, przedszkoli i oddziałów przedszkolnych zaliczaliby się do szczególnie zagrożonych zakażeniem koronawirusem mogącym spowodować chorobę COVID-19 - informuje Agata Grzegorczyk, rzecznik prasowy gdyńskiego magistratu.
Według władz trójmiejskich samorządów przeprowadzenie testów jednorazowo dla wszystkich nauczycieli nie jest miarodajne, gdyż i tak w ciągu kolejnych kilku dni sytuacja może ulec zmianie.
Czy pracownicy placówek oświaty powinni być badani w kierunku koronawirusa?
57%

zdecydowanie tak, regularnie

16%

tak, ale np. raz na dwa-trzy tygodnie

12%

wystarczy raz przed rozpoczęciem pracy

15%

nie, nie ma takiej potrzeby

zakończona

łącznie głosów: 364