Dwa szpitale tymczasowe. 59 pacjentów w obiektach za kilkadziesiąt milionów

1 marca 2021, 9:30
Wioleta Stolarska

Od początku pandemii w Trójmieście powstały dwa szpitale tymczasowe. Jeden z nich działa od niespełna dwóch miesięcy w Sopocie - jak na razie przyjął 59 pacjentów. Drugi nigdy nie został uruchomiony, natomiast wciąż jest utrzymywany w gotowości do przyjęcia chorych na COVID-19. Utworzenie obu placówek pochłonęło kilkadziesiąt milionów złotych, zatrudnionych jest kilkudziesięciu lekarzy, ratowników i pielęgniarek.



O uruchomieniu szpitala tymczasowego w Trójmieście mówiło się już kilka miesięcy temu. Pierwsze działania podjęto jesienią ub.r. i tak 5 stycznia otwarto szpital tymczasowy w Sopocie.

59 pacjentów w dwa miesiące



Na pacjentów w Sopocie czekają 54 łóżka, w tym 10 intensywnej terapii tlenowej. Docelowo, w zależności od potrzeb, może być ich 200 (16 ITT).

Jak na razie jednak szpital przyjął 59 pacjentów (do 26.02), a wypisano 45 osób. Do szpitala przyjmowani są pacjenci, którzy m.in. nie mają "ostrych chorób współistniejących wymagających natychmiastowego leczenia specjalistycznego" czy pacjenci po tomografii komputerowej płuc, w której wykazano "współistnienie objawów klinicznych zakażenia SARS-CoV-2 z odchyleniami w badaniach obrazowych płuc", a więc osoby w lekkim stanie po wstępnych badaniach przeprowadzonych w innych placówkach.

Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście



Obsadę medyczną placówki zapewnia Szpital PZ ZOZ Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Gdańsku. Pracuje tu 15 ratowników, 9 lekarzy i 25 pielęgniarek. To stała obsada.

Szpital ma do dyspozycji m.in. kardiomonitory, aparaty USG i RTG, pompy infuzyjne, defibrylatory, tomograf komputerowy. Część wyposażenia medycznego przekazała Agencja Rezerw Materiałowych, pozostała została kupiona.

Koszt przebudowania i wyposażenia szpitala to ok. 28 mln zł.

Czytaj też: Otwarto szpital tymczasowy w Sopocie dla pacjentów z COVID-19

Szpital tymczasowy w budynku sanatorium MSWiA w Sopocie przy ul. Bitwy pod Płowcami. Więcej zdjęć (3)

Szpital tymczasowy w budynku sanatorium MSWiA w Sopocie przy ul. Bitwy pod Płowcami.

Fot. PUW w Gdańsku/Marcin Tymiński

Szpital tymczasowy w budynku sanatorium MSWiA w Sopocie przy ul. Bitwy pod Płowcami.

Fot. PUW w Gdańsku/Marcin Tymiński

Szpital w Gdańsku bez pacjentów, ale "w gotowości"



Z kolei szpital w AmberExpo wciąż świeci pustkami - tzn. od ponad miesiąca jest gotowy do otwarcia, jednak nie przyjmuje pacjentów. Placówka, pozostając "w gotowości", zatrudnia na stałe 15 osób.

Czytaj też: Drugi tymczasowy szpital w AmberExpo gotowy do otwarcia

Kiedy szpital zostanie uruchomiony, może pracować tu obsada składająca się z: lekarzy (24 osoby), pielęgniarek (41 osób), ratowników medycznych (44 osoby), opiekunów/sanitariuszy (42 osoby).

- Uruchomienie szpitala tymczasowego zależy od oceny sytuacji epidemicznej w kraju i województwie, zajętości łóżek w województwie itp. danych, na podstawie których Ministerstwo Zdrowia wydaje decyzje - słyszymy w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku.
Przy całym projekcie pracowało łącznie ponad 500 osób. Koszt tej inwestycji to minimum 20 mln zł.

Szczepienia przeciw COVID-19 - wszystkie informacje



Dla kogo szpitale tymczasowe?



Oba szpitale tymczasowe w założeniu mogłyby przyjąć nawet ponad 600 pacjentów. Sopot to 54 działające łóżka (w tym 10 do intensywnej terapii), docelowo jednak możliwe jest zorganizowanie tam ok. 200 łóżek. Z kolei Gdańsk to 100 łóżek zainstalowanych (w tym 20 do intensywnej terapii) - docelowo jednak możliwe jest zorganizowanie ok. 400 łóżek.

Równocześnie oddziały internistyczne w trójmiejskich szpitalach pękają w szwach. W szpitalach w całym województwie aktualnie utrzymywanych jest 1621 łóżek dla pacjentów z COVID-19, z czego zajętych jest 1054 łóżek. W placówkach jest 127 respiratorów dla pacjentów z COVID-19, zajętych jest 88 z nich.

Aktualnie w szpitalach w regionie obowiązuje też 130 decyzji wydanych przez wojewodę nakładających obowiązek na placówki (powstanie oddziałów covidowych i przekształcenia łóżek dla pacjentów z COVID-19). Placówki jednak mimo trudnej sytuacji nie zawsze decydują się na przekazywanie pacjentów do szpitali tymczasowych, bo jak słyszymy w jednej z nich, Narodowy Fundusz Zdrowia za pacjenta internistycznego płaci niższą stawkę niż za chorego z COVID-19.

Z drugiej strony problemem są kryteria przyjmowania pacjentów do nowych tymczasowych placówek, a konkretnie wymóg o braku chorób współistniejących. Tymczasem większość pacjentów z COVID-19 to osoby po 60. r.ż., z których zdecydowana większość choroby współistniejące ma. Zgodę na przyjęcie do szpitala tymczasowego musi wydać lekarz kwalifikujący lub koordynator szpitala tymczasowego.

Kryteria kwalifikacji do szpitala tymczasowego i kryteria wykluczające.
Czy szpital tymczasowy na Pomorzu jest potrzebny?
40%

tak

44%

nie

16%

nie mam zdania na ten temat

zakończona

łącznie głosów: 1582

Opinie wybrane


wszystkie opinie (226)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.