Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie? "Przede wszystkim uczciwie"

12 marca 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Wioleta Stolarska
Najnowszy artukuł na ten temat Fałszywe SMS-y o kwarantannie. GIS ostrzega
Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci. Więcej zdjęć (1)

Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci.

fot. 123rf.com/serezniy

Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci.

fot. 123rf.com/serezniy

Pojawienie się koronawirusa wzbudza duże obawy wśród wielu dorosłych, dlatego również najmłodszym może udzielać się panika. Wiadomości dotyczące wirusa nie mogą ujść uwadze tak uważnym obserwatorom rzeczywistości, jakimi są dzieci. Jak z nimi rozmawiać o zagrożeniu, jakim jest koronawirus? - Przede wszystkim uczciwie i z wyczuciem - radzi Maria Bemben, psycholog dziecięcy.



O koronawirusie mówią dziś wszyscy. Niepokojące informacje docierają też do dzieci i należy im się wyjaśnienie. Szczególnie, że od poniedziałku, 16 marca, na dwa tygodnie zajęcia w ich szkołach zostały zawieszone, a uczniowie mają zostać w domach.

- Dzieci zasługują przede wszystkim na nasz szacunek, dlatego zasługują na to, aby przekazać im prawdziwe informacje. Dlaczego ich szkoła została zamknięta, dlaczego teraz musimy zostać w domu, a nie spędzać czas, korzystając z jakichś rozrywek. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę, że ich dzieci mogą mieć obawy, nawet jeśli nie mówią o nich - mówi Maria Bemben, psycholog dziecięcy z Centrum Terapii Enso.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje


Specjalistka radzi, by rozmawiać z dzieckiem z wyczuciem i otwarcie, opierając się o rzetelne informacje, dlatego przed taką rozmową warto upewnić się, czy sami dorośli wiedzą, czym jest koronawirus.

- Pamiętajmy jednak, aby dostosować język do wieku dziecka, aby nie zagalopować się i dodatkowo nie straszyć. Nie warto też kłamać czy wymyślać własne historie po to, by dziecko zupełnie nie wiedziało, co się dzieje - przekonuje.
Czytaj też: Premier: zawieszamy działanie szkół, przedszkoli i żłobków

Edukujmy, nie straszmy



Według niej rodzic czy opiekun nie powinien skupiać się na najgorszych informacjach, tylko na edukacji, jak chorobie zapobiegać.

- Tłumaczmy, jak ważna jest większa troska o higienę, że warto by było unikać miejsc, w których przebywa dużo ludzi. Że odwołano lekcje czy zamknięto kina dla naszego bezpieczeństwa, bo dzięki temu będziemy mniej narażeni na zachorowanie. Dzieci już z przedszkola czy szkoły wiedzą, że trzeba myć rączki i na pewno podchodzą do tego bardzo odpowiedzialnie - mówi psycholog.
Jeżeli lęk już się pojawił, nie powinniśmy go bagatelizować i mówić dziecku, że "nic się nie stało" czy zapewniać go usilnie, że "jemu na pewno nic się nie stanie".

- Z dzieckiem trzeba rozmawiać, ale przede wszystkim też słuchać go, tego, czego się boi, co budzi jego wątpliwości. Jeśli dziecko poczuje do nas dystans, pomyśli, że jest ignorowane, to nie zaufa nam - radzi ekspertka.

Niepokój jest zaraźliwy



Rodzice powinni również zastanowić się, w jaki sposób ich obawy mogą wpływać na ich dzieci. Kiedy rodzic jest niespokojny, jego dziecko odczuje ten niepokój i przejmie go, bez względu na to, jak dobrze go maskujemy lub ukrywamy.

- Własnym przykładem dajmy dzieciom przekaz, że najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie spokoju oraz zdrowego rozsądku - podkreśla Maria Bemben.
Jak zaznaczyła, dzieci boją się wówczas, gdy dostają informację, że nie wiemy, co robić.

- Jeśli usłyszą, że wiemy, i zachowujemy wszystkie możliwe środki, żebyśmy byli bezpieczni, to będą spokojne - dodała.
Czy rozmawiasz z dzieckiem na trudne tematy?
64%

tak, zawsze staram się odpowiedzieć na wszystkie pytania

30%

tak, ale czasem pomijam pewne informacje, dzieci nie o wszystkim muszą wiedzieć

6%

nie, staram się unikać takich rozmów

zakończona

łącznie głosów: 315

Opinie (32) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Więcej czynów, mniej słów

    Spokój, higiena, rozsądek, pokazywane w przystępny sposób mówią dzieciom więcej niż słowa.

    • 17 0

  • wy nie wiecie, a ja wiem (3)

    jak rozmawiać trzeba z psem

    • 25 5

    • (2)

      a więc wołam, do mnie psieeeeee !....

      • 8 0

      • i już pies odzywa się (1)

        • 6 0

        • Po tem wołam : hop sa sa!

          • 0 0

  • (2)

    Temat z czapy. Jak rozmawiać z dzieckiem o wirusie. A o wirusie grypy też rozmawiasz z dzieckiem. Dzieci to trzeba nauczyć, ze mają myć ręce jak najczęściej i nie dotykać zbędnych rzeczy np w sklepie.
    Zaraz

    Temat z czapy. Jak rozmawiać z dzieckiem o wirusie. A o wirusie grypy też rozmawiasz z dzieckiem. Dzieci to trzeba nauczyć, ze mają myć ręce jak najczęściej i nie dotykać zbędnych rzeczy np w sklepie.
    Zaraz pojawią się specjaliści którzy za 100 zł za godzinę wesprą rodziców w rozmowie. Temat tragedia. w ten własnie sposób napędza się jeszcze większy strach społeczeństwa.

    • 39 3

    • Dzień dobry

      Jestem specjalnym specjalistą. Chętnie poprowadzę warsztaty 200pln/h. Oferuję pełne wsparcie w rozmowie ze szczególnym naciskiem na koronawirusa

      • 7 2

    • Tak samo jak po dotykaniu pieniędzy warto ręce umyć, a nie palec od razu do nosa :)

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.