stat

Jaki dress code na bal, bankiet czy firmowy koktajl?

16 lutego 2020, 9:00
Monika Bielkiewicz

Przyjęcia, bale, bankiety to nie tylko czas karnawału. Wystawne i eleganckie imprezy mają znacznie bardziej wykwintny charakter niż tradycyjne przyjęcia. Organizuje się je zwykle z ważnej i doniosłej okazji o charakterze prywatnym lub zawodowym. Bankiety coraz pewniej wkraczają na polskie salony. Obowiązuje na nich zwykle specjalny dress code. O ile klasyczne domówki nie sprawiają nam problemu, imprezy o charakterze oficjalnym przeważnie generują pytanie: "w co się ubrać?". Na szczęście istnieją zasady, które znacznie ułatwiają sprawę.



Dress code, czyli mówiąc najprościej zbiór zasad dotyczących dopasowania ubioru do okazji, to nic innego jak jeden z elementów savoir-vivre. Dlaczego jest tak istotny? Ponieważ jak nas widzą, tak nas piszą, a pierwsze (nie tylko dobre) wrażenie można zrobić tylko raz. Zwłaszcza podczas szczególnej okazji.

Zaproszenie i... co dalej?



Stało się, otrzymujemy zaproszenie na ważną imprezę - bankiet, galę, bal. Pierwsza reakcja? Panika. Mało kto ma w szafie zestaw wieczorowych kreacji z dopasowanymi akcesoriami i biżuterią, ponieważ, nie ukrywajmy, tzw. "wielkie wyjścia" nie są zbyt powszechne. Co innego, gdy obracamy się w kręgach dyplomatycznych, środowiskach artystycznych i tzw. society. Co zatem robimy w pierwszej kolejności, zamiast rzucać ze złością: "nigdzie nie idę!"? Czytamy dokładnie zaproszenie.

- Wskazówki na temat, jaki strój na daną okazję będzie najbardziej optymalny, szukać należy przede wszystkim na zaproszeniu - przypomina Dorota Florek, stylistka. - W jego prawym dolnym rogu powinna się znaleźć wskazówka, klucz określający, jakiego stroju oczekują od nas organizatorzy. Wśród możliwości mamy tam zazwyczaj informację typu: strój koktajlowy, black tie czy, rzadziej, white tie - wyjaśnia.
Co jednak zrobić, kiedy na zaproszeniu zabrakło informacji na temat dress code'u?

- Warto zadzwonić do organizatora i dopytać, jaki obowiązuje dress code - radzi Hanna Zacharewicz, stylistka, personal shopper, doradca wizerunku. - To ważne, żeby nie popełnić odzieżowego faux pas. Zawsze należy się dostosować do reguł - nawet w przypadku uroczystej imprezy w gronie znajomych ważne, żebyśmy nie przyszli wystrojeni bardziej niż gospodarz albo ubrani zbyt pospolicie, podczas gdy pozostali goście będą wyglądali odświętnie, elegancko i wieczorowo - radzi ekspertka.
Dress code wymyślono dawno temu i wciąż się demokratyzuje.

- Ludzie pozwalają sobie na coraz więcej luzu w kwestii ubioru, ale w określonych sytuacjach należy się go trzymać - podkreśla Hanna Zacharewicz. - W sytuacjach codziennych możemy sobie pozwolić na to, żeby w stu procentach być sobą. Domówki, prywatki i imprezy w gronie przyjaciół zezwalają na odstawienie zasad dress code'u - tam nasz strój zależy od naszego gustu, wyczucia, kręgu przyjaciół i naszych warunków fizycznych. W sytuacjach zawodowych (bankiety firmowe, bale, gale) mówimy o naszym wizerunku, należy więc wyglądać elegancko i być ubranym stosownie do danej sytuacji i okazji - dodaje ekspertka.
- Imprezy typu gale i koktajle mają z reguły ustalony dress code, warto go więc "rozkodować" i zapoznać się z jego wytycznymi - radzi z kolei Katarzyna Kobiela, stylistka, trener dress codu oraz etykiety biznesu, konsultant w zakresie doradztwa personalnego, personal shopper. - Jeżeli na zaproszeniu brak informacji dotyczącej obowiązującego stroju, najlepiej postawić na klasyczny strój wieczorowy i bezpieczny minimalizm - zarówno w ubiorze, jak i dodatkach. Pamiętajmy, że szykowna biżuteria oraz elegancka kopertówka będą jak najbardziej na miejscu. Klucz do sukcesu to zasada, że strój zawsze musimy dopasować do charakteru imprezy, okoliczności i wieku. Imprezy karnawałowe to wyjątkowe okazje, potrzebują więc wyjątkowej oprawy, ale i one kierują się zasadami, których powinniśmy przestrzegać - dodaje Katarzyna Kobiela.

Koktajlowe szaleństwo



Czasami w okolicach południa czy po południu organizuje się przyjęcia typu koktajl czy firmowy bankiet. Wtedy obowiązuje nas tzw. cocktail dress.

- Określenie strój wizytowy lub koktajlowy oznacza największą dowolność w stroju - mówi Dorota Florek. - Tu sukienkę może zastąpić nawet elegancki kombinezon czy garsonka. Panowie śmiało mogą założyć garnitur lub skompletować samemu spodnie z marynarką.
- Pamiętajmy, że sukienka koktajlowa powinna mieć długość min. do kolan, a max do połowy łydki - podkreśla Katarzyna Kobiela. - Zwróćmy również uwagę na dobrą jakość materiału - sukienka powinna być elegancka, ale nie przesadnie wytworna - podkreśla.
Dodatki do stroju koktajlowego powinny być raczej stonowane, zwłaszcza biżuteria. Panowie na przyjęcie typu koktajl wkładają garnitur i koszulę z długim rękawem oraz krawat. Buty i długie skarpetki powinny być utrzymane w ciemnym kolorze. Zegarek elegancki, absolutnie nie sportowy.

Impreza firmowa



Strój na imprezę firmową sprawia problemy z kilku powodów. Przede wszystkim nie każdy może wrócić do domu, żeby się przebrać - kłopotliwe bywa również wiezienie ze sobą do pracy stroju na zmianę. Poza tym głowimy się, czy wystąpić w kreacji do ziemi, a może wypada pokazać garsonce się w eleganckiej, czy wieczorowym garniturze. Jak zatem ubrać się na firmowy bankiet czy kolację, aby wyglądać elegancko, ale czuć się w miarę swobodnie?

- Praktycznie każda impreza związana z pracą i piastowanym stanowiskiem wymaga oficjalnego stroju - mówi Katarzyna Krajewska Turyczyn, doradca wizerunkowy, fotograf, właścicielka Wysokiej Szpilki. - To jedna z niewielu okazji do pokazania swojego stylu (szczególnie, jeśli w organizacji obowiązuje restrykcyjny dress code), jednak zachowanie dobrego smaku i umiaru będzie kluczowe w odbiorze naszej osoby, a wybranie formalnego stroju to zawsze dobry pomysł i będzie zarówno bezpieczny, jak i utrzymany w dobrym tonie.
Uczestnicy imprez firmowych często chcą zademonstrować strojem, że są gotowi na dobrą zabawę. Ale na firmowej imprezie lepiej unikać szalonych, imprezowych strojów.

- Pamiętajmy, że karnawałowa impreza firmowa to ciągle impreza firmowa - zaznacza Katarzyna Kobiela. - Nie zapominajmy, że po niej musimy wrócić do pracy i spotkać się z jej uczestnikami. Miejmy na uwadze, aby to, co założymy, było odpowiednie do charakteru spotkania i nie było zbyt prowokujące ani ekstrawaganckie. Świetnie sprawdzi się tutaj "mała czarna", elegancki garnitur w wieczorowym wydaniu, świecąca marynarka w połączeniu np. ze spodniami z wyższym stanem lub połyskująca spódnica i elegancka bluzka. Na spotkanie firmowe nie zakładamy długiej sukni, chyba, że obliguje nas do tego dress code określony na zaproszeniu. Przy minimalistycznej stylizacji możemy śmiało postawić na mocniejsze dodatki w stylu glamour: długie kolczyki albo efektowny wisior i bransoleta.
Jeżeli debiutujemy w nowej pracy na firmowej imprezie czy kolacji, warto popytać, jaki dress code zwykle obowiązuje na takich okazjach. Kiedy już naprawdę nie wiemy, jak się ubrać na imprezę firmową, ratunkiem będzie to, co zwykle - prostota. Klasyczne, gładkie stroje i proste sukienki wszędzie i zawsze wyglądają dobrze. Nadszedł czas na małą czarną sukienkę, lśniącą spódnicę czy elegancką bluzkę z jedwabiu, które od miesięcy czekają na swój moment. Warto elegancką stylizację uzupełnić szykownymi butami - to moment, żeby zaprezentować eleganckie lakierki, aksamitne szpilki, żakardowe baleriny albo efektowne buty z krokodylej skóry, które czekały na "swój dzień".

- Dodatki w postaci ciekawej biżuterii, ekstrawaganckich butów oraz dopasowanej stylem kopertówki dopełnią taką stylizację i uczynią z niej ciekawy i wieczorowy strój - dodaje Katarzyna Krajewska Turyczyn.- Idealnie na takie spotkania sprawdzi się również koktajlowa sukienka, która w kontekście firmowego spotkania wieczornego powinna mieć prostą formę z rozcięciem lub bez, która podkreśla kobiecą sylwetkę - dodaje ekspertka.

Czas na bal



Najwyższy stopień modowego wtajemniczenia, jeśli chodzi o stroje na wielkie wyjścia, to ubiory typu formal dress, które przeznaczone są na imprezy o najwyższej randze, zawsze odbywające się wieczorem, a na naszym zaproszeniu będzie widniało określenie black tie albo white tie.

- Oba hasła określają strój wieczorowy, ponieważ dotyczą wydarzeń (premier w operze czy filharmonii, a także przyjęć) rozpoczynających się po godzinie 19 - wyjaśnia Hanna Zacharewicz. - Odnoszą się również do wielkich bali (również karnawałowych) oraz wszelkiego typu gali. W przypadku kobiet black tie to najczęściej suknia do ziemi, chociaż może być również o długości midi, a nawet do kolana. Wyjątek: jeżeli na zaproszeniu wyraźnie zaznaczono long dress, niezbędna jest długa suknia, o stosownym dekolcie i niezbyt odkrytych plecach.
- W karnawale powinnyśmy błyszczeć i być widoczne - podkreśla Katarzyna Kobiela. - Idealne suknie na bal, to te o długości maxi. Jeżeli nie czujemy się jednak dobrze w długiej sukni, postawmy na krótszą, bardzo modną w tym sezonie sukienkę w stylu lat 80. i 90. z błyszczącej tkaniny lub sukienkę zdobioną np. piórami - dodaje ekspertka.
Strój powinien być utrzymany w ciemnym kolorze - sprawdzi się czerń, brąz, szmaragd, granat albo bordo. Powinna go dopełniać staranna fryzura i odpowiednia biżuteria: naszyjniki, kolczyki czy bransolety, nawet te okazałe, ale ze szlachetnych kruszców, w dobrym stylu.

- Jeśli chcemy postawić na najwyższy poziom elegancji, wybierzmy perły czy diamenty - doradza Dorota Florek. - Pamiętajmy, że pełne buty na wyższym obcasie będą zawsze bardziej formalne i eleganckie niż sandałki. Uzupełnieniem każdej damskiej stylizacji jest obowiązkowo mała torebka czy szkatułka.
W przypadku mężczyzn, zgodnie w wymogami "black tie", panowie powinni mieć na sobie (oprócz smokingu) białą koszulę z łamanym kołnierzykiem. Mankiety powinny być zapinane za pomocą spinek, kołnierzyk koszuli zwieńczony muszką. Do tego przyda się kamizelka lub pas hiszpański i wiązane półbuty - najlepiej lakierowane. Kolorystyka? Czerń i biel, a wyjątkowo granat. Trochę inaczej wygląda sprawa z white tie. White tie obwarowany jest znacznie bardziej restrykcyjnymi zasadami.

- White tie to dla nas trochę bajka - zauważa Hanna Zacharewicz. - Ten dress code dotyczy bowiem naprawdę wielkich gal, przyjęć dyplomatycznych, wizyt u królowej, słowem w grę wchodzi tu prawdziwy high life. Warto jednak znać zasady tego dress code'u.
Panie obowiązują długie suknie balowe, etola lub szal otulający ramiona, ewentualnie rękawiczki, szpilki na obcasie, malutka ozdobna torebka, błyszcząca, wieczorowa biżuteria. Panowie ubierają frak, czyli marynarkę z dłuższymi połami z tyłu (nosi się zawsze rozpiętą), białą kamizelkę, najczęściej z tkaniny zwanej piką, białą koszulę z ozdobnym przodem i łamanym do muszki kołnierzykiem, z mankietami zapinanymi na spinki, białą jedwabną muszkę, spodnie z dwoma lampasami oraz sznurowane lakierowane buty.

- Smoking i frak są rzadkością w męskich szafach - zauważa Hanna Zacharwicz. - Jako stylistka polecam alternatywę: ciemnogranatowy lub czarny elegancki garnitur, odpowiednie eleganckie buty, nieskazitelnie (!) białą koszulę, muchę lub krawat i poszetkę w butonierce. Poszetka może być skomponowana kolorystycznie z barwą muchy, a jeżeli mamy wątpliwości, zawsze ultra eleganckim wyborem będzie poszetka w kolorze białym. Jej kolor może również nawiązywać do barwy stroju partnerki - to doda elegancji i klasy parze. Na galach wręczania Oscarów czy Złotych Globów królują kreacje zapierające dech w piersiach, ale to głównie suknie do stania i odbierania nagród. Trudno tam o połączenie elegancji z wygodą. Dlatego w przypadku pań ważne jest, aby kreacja była przetestowana w ruchu - idąc na bal chcemy tańczyć, warto więc sprawdzić, czy suknia nie ogranicza naszych ruchów, nie mówiąc już o kompletnym uniemożliwieniu ich - radzi ekspertka.

Odzieżowe katastrofy



Oficjalne imprezy i te wieczorowe, bardzo eleganckie, i te odbywające się w ciągu dnia, np. firmowe to sytuacje, kiedy odzieżowy savoir vivre obowiązuje bezwzględnie.

- Najczęstsze błędy to niedostosowanie stroju do sytuacji i do obowiązującego dress-codu, nieznajomość swojej sylwetki i ubrania niedopasowane do jej typu - wylicza Katarzyna Kobiela. - Odradzam zbyt krótkie sukienki z dużym dekoltem, buty na koturnie i bardzo wysokich obcasach, tandetną infantylną biżuterię, przepych oraz sztuczne rzęsy i mocną opaleniznę.
Jednym z koszmarów odzieżowych na dużych wieczorowych przyjęciach jest przesada, która męczy oko naszych współbiesiadników i nie dodaje nam klasy.

- Przy mocno błyszczących i odważnych stylizacjach dodatki powinny być bardziej stonowane - radzi Katarzyna Kobiela. - Jeśli sukienka sama w sobie jest bardzo strojna, to dodatki powinny być delikatne, jeżeli jest prosta w kroju i formie możemy pozwolić sobie na mocniejszą przykuwającą uwagę biżuterię.
- Przede wszystkim dopilnujmy, aby wybrana przez nas kreacja była optymalna dla naszej sylwetki - dodaje Dorota Florek. - Zwróćmy uwagę na jakość wykończenia i samą tkaninę. Błyszczące materiały lubią odbijać światło, szczególne te od fleszy, zatem unikajmy satyny przy pełniejszych kształtach.
Podczas eleganckich wieczorowych wydarzeń odpada również golizna, rozcięcia do pasa i wszelkie ekstrawagancje, które zwyczajnie nie przystoją.

- Panie mają zdecydowanie większą swobodę w wyborze wieczorowej sukni, ale ważne, aby nie była ona zbyt wydekoltowana, żadnego odkrytego brzucha i mini - przestrzega Hanna Zacharewicz.- Warto również pamiętać, że jeżeli wybieramy wieczorowe sandałki zamiast zakrytych szpilek, nie zakładajmy do nich rajstop! Jeżeli czujemy jednak taką potrzebę (nasz klimat ogranicza swobodę konfekcyjnych wyborów), niech to będą cieliste kabaretki albo rajstopy bez palców - można takie znaleźć w sklepach. U nas klasyka karnawałowa idzie w parze praktycznością - ze względu na klimat. Pamiętajmy również, że w przypadku panów styl garnituru musi być dopasowany do sylwetki i... epoki! Garnitur, który pamięta czasy ślubu czy studniówki nie będzie się dobrze prezentował... Pamiętajmy, że męska sylwetka to zawsze litera Y, a dobrze skrojony garnitur ładnie ją eksponuje. Jeżeli nie mamy w szafie odpowiednio eleganckich strojów, w ostateczności pozostaje nam wypożyczalnia i sukni balowych, i strojów męskich. Ważne, żeby były to stroje idealnie dobrane do naszego rozmiaru, dopasowane. Ważne, żeby nie było gafy - podsumowuje Hanna Zacharewicz.
I jeszcze jedno: jeżeli otrzymujemy zaproszenie na karnawałowy bal tematyczny (np. bal przebierańców), uszanujmy życzenie organizatora i dostosujmy się do jego wymogu. Jeżeli nie czujemy się na siłach albo nie mamy czasu poszperać w second-handach, żeby stworzyć prawdziwą kreację w duchu Chicago lat 20., "Piratów z Karaibów" czy szalonych lat 90., ubierzmy się elegancko i zadbajmy o chociaż jeden atrybut nawiązujący do tematyki imprezy. W ten sposób okażemy szacunek organizatorom i pokażemy, że jest w nas chociaż odrobina fantazji...