Kiedy można spodziewać się zakwitu sinic? "Z pewnym niepokojem myślimy o tym roku"

20 czerwca 2021, 13:30
Piotr Kallalas
- Na chwilę obecną przejrzystość wody jest bardzo dobra. Są oczywiście niewielkie makroglony, jednak spokojnie można powiedzieć, że woda jest czysta - wskazuje dr Justyna Kobos. Więcej zdjęć (5)

- Na chwilę obecną przejrzystość wody jest bardzo dobra. Są oczywiście niewielkie makroglony, jednak spokojnie można powiedzieć, że woda jest czysta - wskazuje dr Justyna Kobos.

fot. Mateusz Słodkowski / Trojmiasto.pl

- Na chwilę obecną przejrzystość wody jest bardzo dobra. Są oczywiście niewielkie makroglony, jednak spokojnie można powiedzieć, że woda jest czysta - wskazuje dr Justyna Kobos.

fot. Mateusz Słodkowski / Trojmiasto.pl

- Sinice badam już od 20 lat i wraz z innymi naukowcami zaobserwowaliśmy, że co 2,5 roku - 3 lata dochodzi do dużych zakwitów. Z pewnym niepokojem myślimy o tym roku, ponieważ masowe zakwity obserwowaliśmy już w Zatoce Gdańskiej w 2012 i 2015 roku, nie wspominając roku 2018, gdy plaże z powodu zakwitu sinic były zamknięte również od strony otwartego morza - mówi dr Justyna Kobos z Zakładu Biotechnologii Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego. Rozmawialiśmy o toksynach wydzielanych przez te cyjanobakterie, o tym czym jest zakwit i dlaczego sinice formułują kożuchy, a także o obecnej sytuacji na kąpieliskach i prognozach na zbliżający się sezon letni.



Zacznijmy od najbardziej wyczekiwanych informacji. Jak wygląda obecnie toń przybrzeżna w Trójmieście i czy sinice już do nas zawitały?

Dr Justyna Kobos: Z naszych badań wynika, że sytuacja jest jeszcze bardzo dobra. Zdjęcia satelitarne pokazują, że podpowierzchniowy zakwit pojawił się w na Bałtyku Centralnym, jednak w naszej strefie przybrzeżnej jeszcze nie widać zagrożenia. Pobieraliśmy próbki z różnych kąpielisk zarówno w Gdańsku, Sopocie, jak i Gdyni, i na podstawie analiz mogę stwierdzić, że jeszcze nie ma zagrożenia ze strony sinic. Co prawda widać pojedyncze nici, jednak jest ich jeszcze stosunkowo mało.

Jakie są kluczowe elementy, które prawdopodobnie zmienią tę sytuację w najbliższych tygodniach?

W przypadku Morza Bałtyckiego kluczowe znaczenie ma temperatura wody. Sinice najlepiej rozwijają się, gdy temperatura wody będzie powyżej 16 stopni Celsjusza. I choć już w strefie brzegowej odnotowujemy nawet 18-19 stopni, to ze względu na to, że ostatnie tygodnie były raczej chłodne, a maj należał do jednych z najzimniejszych w ostatnich latach, woda w Bałtyku nadal jest chłodna. Pomimo teraz zwiększającej się temperatury powietrza, woda nagrzewa się wolniej i jeszcze nie obserwujemy intensywnego rozwoju sinic.

Drugim aspektem jest kwestia mieszania się wód. Jeśli pojawi się wiatr i fale, to nawet w momencie większego nagromadzenia sinic, nie będziemy obserwować charakterystycznego kożucha. Oprócz tego ważna jest zawartość w wodzie fosforu i azotu, a więc związków biogenicznych, jednak w przypadku Bałtyku nie jest to czynnik limitujący.

Wróćmy jeszcze do mało estetycznego kożucha. Dlaczego w pewnym momencie sinice decydują się wypłynąć na powierzchnię?

Sinice rozwijają się również w głębszych warstwach, nawet poniżej 20 m, czego nie obserwujemy ze względu na falowanie i mieszanie się wody. W momencie stagnacji, gdy falowanie jest niewielkie, sinice wypływają na powierzchnię, dzięki specjalnym wakuolom gazowym, które są strukturami regulującymi pływalność w toni wodnej. Wypłynięcie na powierzchnię jest korzystne dla tych organizmów np. ze względu na większe możliwości prowadzenia fotosyntezy.

Sinice - Aphanizomenon flosaquae (nie produkuje toksyn) obserwowany w próbce wody z Sopotu, 16.06.2021 Więcej zdjęć (5)

Sinice - Aphanizomenon flosaquae (nie produkuje toksyn) obserwowany w próbce wody z Sopotu, 16.06.2021

fot. Justyna Kobos

Sinice - Aphanizomenon flosaquae (nie produkuje toksyn) obserwowany w próbce wody z Sopotu, 16.06.2021

fot. Justyna Kobos

W naszej strefie przybrzeżnej to sinice odgrywają rolę czarnego charakteru. Z czego to wynika?

Sinice produkują bardzo dużo związków, natomiast w tym kontekście najczęściej mówimy o nodularynie, hepatotoksynie, która może uszkadzać układ pokarmowy, w skrajnych przypadkach powodować stany nowotworowe. Zagrożenie nie jest jednak duże ze względu na fakt, że nie mówimy o ujęciach wody pitnej. W zeszłym roku głośno było o śmierci ponad 300 słoni w Afryce, które padły z powodu obecności w wodzie mikrocystyn, czyli toksyn produkowanych głównie przez sinice słodkowodne. Aby sinice rzeczywiście wywołały negatywne skutki, trzeba by napić się dużych ilości wody.

Oczywiście, są pewne grupy osób bardziej wrażliwych, jak dzieci i dorośli z problemami zdrowotnymi, które mogą być bardziej narażone na skutki kontaktu z sinicami i ich toksynami, nawet przy niewielkiej ich ilości. Natomiast rzeczywiście - im więcej sinic w toni, tym więcej toksyn. Co istotne, związki toksyczne nie są wydzielane przez sinice na zewnątrz - znajdują się wewnątrz ich komórek, dlatego zniszczenie tych mikroorganizmów nie dałoby żadnego efektu - groźne związki pozostałyby w toni.

Czy należy bać się większych glonów?

Na pewno unikałabym miejsc, w których występują znaczne skupiska makroglonów, zwłaszcza już takich rozkładających się. Nie są one toksyczne, natomiast makroglony są miejscem życia dla wielu innych mikroorganizmów, które również mogą produkować związki o działaniu szkodliwym.

- W przypadku Morza Bałtyckiego kluczowe znaczenie ma temperatura wody. Sinice najlepiej rozwijają się, gdy temperatura wody będzie powyżej 16 stopni Celsjusza - mówi dr Justyna Kobos. Więcej zdjęć (5)

- W przypadku Morza Bałtyckiego kluczowe znaczenie ma temperatura wody. Sinice najlepiej rozwijają się, gdy temperatura wody będzie powyżej 16 stopni Celsjusza - mówi dr Justyna Kobos.

Fot. Justyna Kobos

- W przypadku Morza Bałtyckiego kluczowe znaczenie ma temperatura wody. Sinice najlepiej rozwijają się, gdy temperatura wody będzie powyżej 16 stopni Celsjusza - mówi dr Justyna Kobos.

Fot. Justyna Kobos

Jak wygląda ocena czy w wodzie można się kąpać?

Polska była kiedyś pierwszym krajem w Europie i czwartym na świecie, który w swoim prawodawstwie posiadał wartości progowe dla zawartości toksyn sinic (mikrocystyn) w wodzie pitnej. Po wejściu do Unii Europejskiej, zaczęły obowiązywać inne rozporządzenia. Obecnie w ustawie nie ma podanych żadnych konkretnych wartości liczbowych dla dopuszczalnej ilości komórek lub biomasy sinic, ani dopuszczalnej ilości stężeń toksyn sinic - zarówno w wodzie pitnej, jak i na kąpieliskach. Należy tu zaznaczyć, że żaden kraj nie ma takich wytycznych określających wartości dopuszczalne dla ilości sinic i toksyn w wodzie na kąpieliskach w Bałtyku.

Woda jest po prostu oceniana na podstawie obserwacji zmiany zabarwienia. Ma to swoje plusy i minusy. Niewątpliwym plusem jest to, że można szybko zareagować na zmieniające się warunki. Zamknięcie kąpieliska w momencie obserwacji nagłej zmiany zabarwienia wody przede wszystkim ma na celu ochronę zdrowia użytkowników plaż. Należy pamiętać, że nie każda zmiana koloru wód jest spowodowana sinicami. Masowo mogą wystąpić też inne mikro- lub makroorganizmy, które mogą nie produkować toksyn. Poza tym ocena intensywności zmiany koloru wody też jest bardzo subiektywna. W Bałtyku najczęściej zakwity tworzą toksyczne sinice, a ich ilość w toni może być różna na poszczególnych kąpieliskach, lecz trudno jednoznacznie określić czy to już wystarczająco dużo, by stanowiło to zagrożenie.

- Z prognozami należy być ostrożnym, natomiast nie spodziewam się zakwitów w najbliższych dniach. W mojej ocenie, większego problemu możemy się spodziewać w ostatnim tygodniu czerwca lub na początku lipca, zwłaszcza jeśli długo utrzymają się wysokie temperatury powietrza - mówi dr Justyna Kobos. Więcej zdjęć (5)

- Z prognozami należy być ostrożnym, natomiast nie spodziewam się zakwitów w najbliższych dniach. W mojej ocenie, większego problemu możemy się spodziewać w ostatnim tygodniu czerwca lub na początku lipca, zwłaszcza jeśli długo utrzymają się wysokie temperatury powietrza - mówi dr Justyna Kobos.

Mat. nadesłane

- Z prognozami należy być ostrożnym, natomiast nie spodziewam się zakwitów w najbliższych dniach. W mojej ocenie, większego problemu możemy się spodziewać w ostatnim tygodniu czerwca lub na początku lipca, zwłaszcza jeśli długo utrzymają się wysokie temperatury powietrza - mówi dr Justyna Kobos.

Mat. nadesłane

Wszyscy jednak już teraz obawiamy się momentu, w którym sinice zaczną zakwitać.

Warto wspomnieć, że w tym wypadku mówimy o trochę innym zakwicie. Nie jest tak, że sinice kwitną, jak dzieje się to w przypadku roślin. Chodzi o zakwit wody, czyli zmianę zabarwienia spowodowaną dużą obecnością mikroorganizmów na przykład sinic, bruzdnic, zielenic, euglenin, orzęsków i innych.

Kiedy więc możemy spodziewać się pogorszenia warunków na kąpieliskach? Mamy prawdziwy upał.

Z prognozami należy być ostrożnym, natomiast nie spodziewam się zakwitów w najbliższych dniach. W mojej ocenie, większego problemu możemy się spodziewać w ostatnim tygodniu czerwca lub na początku lipca, zwłaszcza jeśli długo utrzymają się wysokie temperatury powietrza. Dotychczasowe badania wskazują, że najczęściej największe zakwity obserwowane są w połowie lipca.

To może być duży problem?

Sinice badam już od 20 lat i wraz z innymi naukowcami zaobserwowaliśmy, że co 2,5 roku - 3 lata dochodzi do dużych zakwitów. Z pewnym niepokojem myślimy o tym roku, ponieważ masowe zakwity obserwowaliśmy już w Zatoce Gdańskiej w 2012 i 2015 roku, nie wspominając roku 2018, gdy plaże z powodu zakwitu sinic były zamknięte również od strony otwartego morza. Z reguły prawie każde kąpielisko w Zatoce Gdańskiej jest zamknięte z powodu sinic od jednego do czterech dni, natomiast w 2018 roku kąpieliska były zamknięte latem przez blisko dwa tygodnie. Wracając jednak do prognoz - jesteśmy ciekawi czy w tym roku, po kolejnych trzech latach, znowu będą tak intensywne zakwity.

Bruzdnice - Heterocapsa triquetra obserwowane w próbie wody z Gdyni, 16.06.2021 Więcej zdjęć (5)

Bruzdnice - Heterocapsa triquetra obserwowane w próbie wody z Gdyni, 16.06.2021

fot. Justyna Kobos

Bruzdnice - Heterocapsa triquetra obserwowane w próbie wody z Gdyni, 16.06.2021

fot. Justyna Kobos

Czy wiadomo skąd ta trzyletnia cykliczność?

Jest kilka hipotez - mówi się o pewnym dużym cyklu rozwoju mikroorganizmów, ale cały czas jest więcej pytań, niż odpowiedzi.

Na koniec - jak ocenia pani czystość wód w Trójmieście?

Na chwilę obecną przejrzystość wody jest bardzo dobra. Są oczywiście niewielkie makroglony, jednak spokojnie można powiedzieć, że woda jest czysta.
Czy kąpiesz się w Bałtyku?
43%

tak, bardzo lubię nasze kąpieliska

18%

tak, ale tylko na otwartym morzu

3%

nie, ale w tym roku zacznę

36%

nie, nie odczuwam przyjemności

zakończona

łącznie głosów: 796

Opinie wybrane


wszystkie opinie (53)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.