stat

Koronawirus - fakty i mity

16 marca 2020, 13:30
Ewa Palińska
Najnowszy artukuł na ten temat

Szpital Dziecięcy Polanki wraca do normalnego trybu pracy

Łańcuszki z poradami, "fake newsy", porady "życzliwych" - internet zalewa fala informacji na temat koronawirusa, niemających jednak zbyt wiele zgodnego z prawdą. Postaramy się część z nich zdementować i wyjaśnić to, co wzbudza największą niepewność - konsultuje dr n. med. Anna Kuna, specjalista chorób wewnętrznych, medycyny morskiej i tropikalnej.



Testy na koronawirusa



Istnieją dwa rodzaje testów, za pomocą których można wykryć koronawirusa. Pierwszy, tańszy i dający szybki wynik, to badanie serologiczne, a więc wykrywające przeciwciała we krwi. Takie badanie może być mylące, ponieważ w przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w chwili badania organizm chorego mógł jeszcze takich przeciwciał nie wytworzyć. Wynik może wyjść zatem początkowo ujemny nawet u pacjenta, który jest zarażony wirusem.

Drugi typ badania, droższy, na którego wynik trzeba poczekać nawet kilka-kilkadziesiąt godzin, to badanie wykonywane techniką RT-PCR (czyli wykrywanie materiału genetycznego wirusa). Te właśnie badania wykonuje pomorski sanepid! W dużym uproszczeniu badanie polega na pobraniu wymazu z nosogardła, a później porównaniu "obrazu" z obrazem wirusa. Jeśli są takie same, wynik jest pozytywny. Pobrania wymazu dokonuje się w konkretnych, wskazanych przez sanepid placówkach.

Zobacz, jak dokładnie przeprowadza się testy RT-PCR w gdańskim laboratorium



Obecnie czas oczekiwania, od momentu przyjęcia próbki do laboratorium w WSSE do wydania wyniku, wynosi około pięciu-sześciu godzin. Schemat badania, wskazany przez Państwowy Zakład Higieny - Narodowy Instytut Zdrowia jest taki, że w przypadku wyniku niejednoznacznego badana jest nowa próbka, pobrana od pacjenta po 48 h.

Psy i zwierzęta domowe nie mogą zakazić się koronawirusem



Nie można wykonać badania na życzenie i na własną rękę



Wiele osób chętnie poddałoby się badaniom, nawet płacąc za nie z własnej kieszeni. Na chwilę obecną takiej możliwości na Pomorzu nie mamy - nie przeprowadza się badań komercyjnie. Nawet jeśli zgłosimy się do szpitala zakaźnego, nie znaczy to, że takie badanie zostanie nam zlecone.

Skierowanie wystawia bowiem wojewódzki inspektor sanitarny osobom wskazanym przez lekarza. Lekarze podczas podejmowania takiej decyzji kierują się zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Te jednak sukcesywnie się zmieniają, ponieważ liczba zarażonych rośnie z minuty na minutę: obecnie takie testy wykonuje się u szerszego grona niż początkowo.

KORONAWIRUS GDAŃSK-GDYNIA. Sprawdź aktualny RAPORT SANEPIDU

Kwarantanna i izolacja



Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że wyśle męża na kwarantannę, bo był w sklepie budowlanym, gdzie jakaś kobieta głośno mówiła, że może być zarażona. Mógł się więc od niej zarazić. Kiedy zapytałam, gdzie zamierza tego męża na kwarantannę wysłać, nie zrozumiała pytania. Myślała, że szeroko rozumiane "służby" zabiorą go w jakieś specjalne miejsce i tam będą trzymały pod nadzorem.

Otóż nic z tych rzeczy! Kwarantannę z reguły odbywa się w warunkach domowych, są jej poddani wszyscy domownicy, którzy mają kontakt z osobą potencjalnie zarażoną. Są nią objęte osoby, co do których zachodzi ryzyko, że mogą zachorować, ale choroba nie została jeszcze potwierdzona. Nie powinno dochodzić do takich sytuacji, kiedy np. mąż powrócił z dalekiej podróży i odbywa kwarantannę w domu, a członkowie rodziny, mieszkający pod jednym dachem, dzielący wspólną przestrzeń, chodzą do pracy czy po zakupy.

Na czym polega 14-dniowa kwarantanna?


W tym miejscu warto zaznaczyć różnicę między kwarantanną a izolacją - są to bowiem powszechnie mylone terminy. Kwarantannie poddaje się bowiem osoby potencjalnie zdrowe, które np. miały kontakt z osobą chorą albo przebywały w miejscu ogniska choroby. Z kolei izolacja stosowana jest wobec osób chorych lub prawdopodobnie chorych na chorobę zakaźną.

Izolację z reguły przeprowadza się w szpitalu, najczęściej w izolatkach - miejscach, w których niemożliwe jest zarażenie innych osób. Z takimi pacjentami kontaktuje się ściśle wytypowany personel, wyposażony w odpowiednie ubranie ochronne.

Szukasz informacji? Korzystaj z wiarygodnych źródeł



Inspektoraty sanitarne nieustannie pracują nad usprawnieniem procedur, które modyfikują stosowanie do sytuacji. Jeśli coś budzi nasz niepokój czy potrzebujemy informacji np. na temat tego, jak się zachować w przypadku podejrzenia zarażenia, należy skontaktować się telefonicznie z najbliższą powiatową stacją sanitarno-epidemiologiczną (listę trójmiejskich placówek zamieszczamy na dole tego artykułu). Sporą garść aktualnych i wiarygodnych informacji znajdziemy też na stronach internetowych Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego czy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Nie dawajmy wiary łańcuszkom krążącym w internecie, jak chociażby ten, w którym złotych rad udzielał tajemniczy lekarz z Wuhan. Oto jego fragment:

"Przekazuję informacje od czeskich przyjaciół, pochodzą one od lekarza, który pracuje w szpitalu w Shenzhen. Brał udział w badaniu wirusowego zapalenia płuc w Wuhan.

Zapalenie płuc koronawirusowe objawia się suchym kaszlem bez przeziębienia! To najłatwiej zidentyfikować. Wirus Wuhan nie jest odporny na ciepło, ginie przy temperaturze 26-27 stopni C.

Dlatego pij więcej ciepłej wody. Jeśli to nie pomoże, to chociaż nie boli. Chodźcie częściej na słońce, pijcie ciepłą wodę. Nie jest to lekarstwem, ale jest przydatne, nie obciąża organizmu. Picie ciepłej wody jest skuteczne wobec wielu wirusów. Unikaj picia zimnych napojów, lodu, nie jedz lodów (...)".


Dr Tadeusz Jędrzejczyk z Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej GUMed opowiada o tym, jakie środki bezpieczeństwa powinniśmy zachować, aby zminimalizować ryzyko zarażenia wirusem

Jak rozprzestrzenia się nowy koronawirus?



Wiele mówi się na temat tego, że wirus przenosi się drogą kropelkową. Pamiętajmy jednak, że możemy zakazić się nie tylko wówczas, jeśli ktoś na nas kichnie czy w pobliżu zakaszle, ale również dotykając miejsc, które są skażone wydzieliną z dróg oddechowych osoby chorej (poprzez kaszel, katar). Dotyczy to nie tylko poręczy schodów, klamek, pieniędzy, papierowych gazet, ale także długopisów czy wyświetlaczy na ekranach dotykowych. Należy zatem często myć/dezynfekować ręce i unikać zatłoczonych miejsc.

Z badań naukowców z Uniwersytu Princeton, Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia wynika, że na powierzchni miedzianej koronawirus utrzymuje się przez cztery godziny, kartonowej - przez dobę, a na plastikowej i stali nierdzewnej - od dwóch do trzech dni. W powietrzu może unosić się do trzech godzin.

Czy ktoś, kto nie ma objawów, może zarażać?



Oczywiście, że tak. U wielu osób choroba może przebiegać bezobjawowo bądź etap jest tak wczesny, że nie daje jeszcze objawów. Starajmy się zatem, w miarę możliwości, odseparować w czasie pandemii np. wnuki od dziadków, będących w podeszłym wieku. Może się bowiem okazać, że nastolatki przejdą zarażenie koronawirusem bezobjawowo, ale jako nosiciele będą zarażali osoby w swoim otoczeniu, stanowiąc szczególne zagrożenie dla słabszych jednostek (seniorów, osób z osłabioną odpornością, chorych).

Nie oznacza to oczywiście, żeby młodzi ludzie nie pomagali starszym, bo taka pomoc jest jak najbardziej wskazana i potrzebna. Muszą jednak zachować wszelkie środki ostrożności, a najlepiej unikać bezpośredniego kontaktu (zakupy można zostawić np. pod drzwiami).

Czy można iść na spacer?



Wszelkie aktywności na świeżym powietrzu są wręcz wskazane. Pod warunkiem jednak, że zachowamy zasady bezpieczeństwa - będziemy unikali zatłoczonych miejsc i zachowamy bezpieczny dystans (różne źródła zalecają zachowanie od 1 do 2 m odległości) w stosunku do osób, które podczas spaceru bądź biegu będziemy mijać.

Czy nosić maseczki?



Nie zaszkodzi! Wprawdzie mówi się, że maseczki nie uchronią nas przed wirusem i że zasadne jest noszenie ich wyłącznie przez osoby chore (aby nie zarażały innych). Mając jednak na uwadze fakt, że zakażenie koronawirusem może przebiegać bezobjawowo, każdy z nas jest potencjalnym "zarażającym".

Jak się zachować, jeśli podejrzewamy zarażenie koronawirusem?

  • z podejrzeniem koronawirusa nigdy nie powinniśmy zgłaszać się do lekarza rodzinnego ani na szpitalne oddziały ratunkowe
  • w przypadku wątpliwości zadzwonić na całodobową infolinię NFZ - 800 190 590


Stacje sanitarno-epidemiologiczne w Trójmieście:

WSSE w Gdańsku

ul. Dębinki 4, tel. 605 602 195

PSSE Gdańsk

ul. Wałowa 27, tel. 698 941 776

PSSE Gdynia

ul. Starowiejska 50, tel. 605 462 480

PSSE Sopot

ul. Kościuszki 23, tel. 663 399 599

Graniczna SSE w Gdyni

ul. Kontenerowa 69, tel. 608 358 721