stat

Kosmetyczny minimalizm - moda czy dobra praktyka?

23 stycznia 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
Ilona Raczyńska

Brak makijażu, ograniczenie kosmetyków - nawet tych pielęgnacyjnych - do minimum, rzadsze golenie się czy mycie włosów? Czy taki minimalizm służy naszemu zdrowiu i kondycji skóry, czy to tylko moda, która niczego nie zmienia i przeminie za kilka miesięcy? Sprawdziliśmy, co na ten temat sądzą trójmiejscy dermatolodzy.



Palety cieni, szminki, tusze, pudry, kremy, balsamy, szampony, lakiery. Od nadmiaru kosmetyków czasem może rozboleć głowa. Dlatego coraz więcej osób skłania się ku zredukowaniu ich ilości w domu.

- Zaczęłam od zrobienia przeglądu wszystkich kosmetyków, które miałam w szufladzie. Okazało się, że używałam 10 procent z nich - opowiada Agnieszka z Gdańska, która niedawno zaczęła korzystać tylko z kilku kosmetyków. - Przeterminowane wyrzuciłam, pozostałe rozdałam. I co? Został krem, szampon, mydło i kilka kosmetyków do makijażu. Największa zmiana jaką odczułam, to taka, że mam więcej miejsca w szufladzie. Na razie nie wiem, czy moja cera na tym zyska. Jedno jest pewne - dbam o siebie tak samo jak wcześniej, ale wydaję mniej.
Zwolennicy minimalizmu kosmetycznego kierują się różnymi zasadami. Jedni ograniczają się do używania kilku preparatów, inni rezygnują ze sklepowych specyfików i korzystają tylko z naturalnych produktów. Włosy myją wywarem z orzechów piorących, robią peeling z kawy, a ciało smarują olejem kokosowym. Niektórzy powiedzą, że to dziwactwo, ale robiąc uczciwy rachunek sumienia pewnie każdy z nas w szufladzie znalazłby kilka kosmetyków, które dawno nie widziały światła dziennego.

Kosmetyczny minimalizm popłaca?

- Powściągliwe stosowanie środków do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała jeszcze nikomu nie zaszkodziło - mówi Igor Michajłowski, specjalista dermatolog z Clinica Dermatologica. - Rozmaite substancje zawarte w kosmetykach mogą mieć negatywny wpływ na skórę - zarówno podrażniać ją, jak i doprowadzać w późniejszym okresie do rozwoju alergii. Jednak jako lekarz nie polecam stosowania domowych metod pielęgnacji w zastępstwie kosmetyków. Na rynku mamy ogromny wybór środków pielęgnacyjnych na poszczególne partie ciała. Jeśli chcemy się ograniczyć do kilku, to dermatolog może pomóc dokonać właściwego wyboru.
Zdaniem Kamili Skrętkowicz-Szarmach, dermatologa z Centrum Dermatologii Ogólnej i Estetycznej Dermis, minimalizm w kosmetyce jest korzystny z wielu powodów. W tej kwestii przyświeca jej motto: mniej znaczy więcej.

- Im mniej używamy kosmetyków, tym jesteśmy mniej narażeni na kontakt ze związkami chemicznymi. Minimalna liczba kosmetyków to mniejsza ilość konserwantów, środków zapachowych, detergentów, które mogą powodować alergiczne lub kontaktowe zapalenie skóry. Jest to szczególnie ważne u osób z wrażliwą skórą - mówi Kamila Skrętkowicz-Szarmach. - Nie trzeba stosować kosmetyków codziennie. Należy jednak obserwować czego skóra potrzebuje, a jest to bardzo indywidualne. Często pytam pacjentów dlaczego stosują krem i pada wówczas odpowiedź - "bo tak trzeba". Proponuję przed nałożeniem kremu zastanowić się czy skóra faktycznie tego potrzebuje. Często wystarczy stosowanie kremu co drugi dzień. Można też zastosować do zmywania twarzy balsam nawilżający, który jednocześnie eliminuje konieczność używania kremu.
Ogranicz kosmetyki do makijażu

Wśród kosmetyków, których używanie warto ograniczać dermatolodzy wymieniają te do makijażu. Minimalistki przytakują i spośród całej gamy upiększaczy zazwyczaj zostawiają w kosmetyczce: tusz do rzęs, ulubiony podkład i róż.

- Zasada powściągliwości powinna dotyczyć szczególnie kosmetyków kolorowych, służących do makijażu. Ich nadmierne stosowanie nie jest korzystne ani dla wyglądu, ani dla kondycji skóry - mówi Aneta Szczerkowska-Dobosz, specjalista dermatolog-wenerolog z Kliniki Medycznej Prof. Dobosz i Partnerzy. - Nie ma także uzasadnienia dla nadmiernego korzystania z preparatów pielęgnacyjnych, chyba że są do tego zdrowotne wskazania np. atopowe zapalenie skóry, które wymaga częstych aplikacji środków natłuszczających czy nawilżających.
Czytaj także: Chroń skórę zimą. Jak dobrze o nią dbać?

Bardzo ważne jest jednak by w okresie zimowym nie rezygnować z balsamów do ciała i kremów do rąk. Skóra w tym czasie łatwiej ulega przesuszeniu. Jeśli nie chcemy korzystać z kosmetyków drogeryjnych, warto zakupić olej kokosowy, które świetnie nawilży i natłuści skórę.

Golenie nie dla każdego

Zwolennicy kosmetycznego minimalizmu często rezygnują z golenia lub je ograniczają. Dla przeciwników takiego zachowania może się to wydać niehigieniczne. Tymczasem często ma to zbawienny wpływ na kondycję skóry, np. w okolicach bikini czy pach.

Golenie powoduje mechaniczne złuszczanie ochronnej warstwy naskórka i podrażnienie skóry. Dlatego po zabiegu mogą rozwijać się infekcje bakteryjne, w przypadku których golenie jest niewskazane. U kobiet problemem mogą być także włosy wrastające, powodujące przymieszkowe stany zapalne.

- Często infekcje obserwujemy u kobiet na podudziach, czy w okolicach intymnych, gdzie pojawiają się krostki lub grudki. W okolicach bikini dochodzi także dosyć często do zakażenia skóry wirusami z grupy HPV, np. wirusem brodawczaka ludzkiego. Przebieg choroby może być często bezobjawowy, natomiast zdarza się, że po goleniu następuje wysiew zmian skórnych. W takich sytuacjach wskazane jest zaprzestanie golenia przynajmniej w okresie leczenia - tłumaczy Kamila Skrętkowicz-Szarmach. - Paradoksalnie więc u takich osób bardziej higieniczne jest posiadanie włosów, niż ich brak.
Skóra głowy

Mycie głowy to kolejna kwestia, poruszana przy temacie kosmetycznego minimalizmu. Tutaj sprawa jest prosta - to, że ktoś myje włosy raz w tygodniu, wcale nie musi oznaczać, że o siebie nie dba.

- Każda osoba indywidualnie dobiera częstotliwość mycia włosów - wyjaśnia Igor Michajłowski. - Należy jednak zaznaczyć, że zbyt częste ich mycie negatywnie wpływa zarówno na stan skóry owłosionej głowy jak i na same włosy.
Znajdź salon fryzjerski w katalogu Trojmiasto.pl

Jeżeli włosy nie przetłuszczają się nadmiernie wówczas głowę powinno się myć rzadziej.

- Przy niezbyt częstym myciu głowy należy jednak pamiętać, że skóra może bardzo brzydko pachnieć, z powodu namnażania się drobnoustrojów w okolicy i w gruczołach łojowych, bo łój jest dobrą dla nich pożywką - dodaje Kamila Skrętkowicz-Szarmach.
Higiena ponad wszystko

Dermatolodzy podkreślają, że zasada minimalizmu z pewnością nie powinna się odnosić do zabiegów higienicznych, gdyż może mieć niekorzystne skutki zdrowotne i być przyczyną nieprzyjemnych doznań dla otoczenia.

- Rzadkie mycie może sprzyjać namnażaniu się bakterii i drożdżaków na skórze i błonach, a w konsekwencji także stanom zapalnym - mówi Aneta Szczerkowska-Dobosz. - Kąpiel higieniczna jest niezbędnym etapem leczenia zewnętrznego wielu chorób skóry. Oczywiście nadmiernie częste mycie, zwłaszcza korzystanie z gorących kąpieli i zapachowych, barwionych mydeł może być niekorzystne, ponieważ uszkadza płaszcz lipidowy, naturalnie chroniący skórę przed utratą wilgoci. W skrajnych przypadkach nawyk częstego mycia dłoni może być też wyrazem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, wymagających leczenia.
Dermatolodzy są więc zgodni w kwestii liczby używanych kosmetyków - im mniej, tym lepiej. W przypadku higieny i pielęgnacji ciała zalecają natomiast zdrowy rozsądek.
Czy popierasz minimalizm kosmetyczny?
46%

tak, używam tylko kilku kosmetyków

21%

raczej tak, ale czasem kupuję jakieś nowości

23%

raczej nie, ale staram się nie przesadzać z liczbą kosmetyków

10%

nie, używam wielu, różnych kosmetyków

zakończona

łącznie głosów: 306